penisy, teatralny styl superbowl i wygrana boyhood i idy...to wszystko już w niedzielę na tegorocznych nagrodach akademii filmowej!

Rozdanie Oscarów już w niedzielę i mimo, że wiele filmów wydaje się być pewniakiem, wciąż czeka nas wiele niespodzianek. Przygotowaliśmy więc listę rzeczy, których możecie się spodziewać na tegorocznej imprezie.

|
22 Luty 2015, 10:30am

1. Będą żarty o penisach
Zeszłoroczne rozdanie Oscarów rozpoczęło się od numeru Setha McFarlane'a, twórcy serialu Family Guy (Głowa Rodziny). We Saw Your Boobs (Widzieliśmy Wasze Cycki) to wyliczanka imion aktorek, których piersi świeciły na ekranach kin. Sprawdźcie to na YouTube, zwłaszcza reakcję Charlize Theron w 42 sekundzie filmiku. Więc, biorąc pod uwagę tegoroczny występ dwóch feministek - Tiny Fey i Amy Poehler na rozdaniu Złotych Globów, zdaje się, że tej nocy oskarowej piłeczka zostanie odbita…żartami o penisach. Gospodarz imprezy Neil Patrick Harris ma z czego żartować, zwłaszcza, że sam obnażył się w filmie Zaginiona Dziewczyna.

2. Będą potknięcia
Wystarczy przypomnieć sobie Johna Travoltę, który tłumaczył się ze swojej pomyłki przy wymawianiu imienia piosenkarki Idiny Menzel, śpiewającej piosenkę Let it Go. Czytając z telepromptera, John wymówił 'Adele Nazseem'. Gdzie są twoje okulary JT?

3. Będzie zazdrość
Aktorka z Hollywood, piosenkarka pop... Czy jest coś czego Rita Ora nie może zrobić? Cóż, nawiązując do songwriterki, Diane Warren, Rita ma gdzieś promocję swojej, nominowanej do Oscara, piosenki Grateful z filmu Beyond the Lights. Chociaż zatweetowała o tym dwa razy swoim fanom liczącym ponad 4.5 miliona obserwatorów. Grateful raczej przegra w kategorii na najlepszy utwór z faworytem Everything is Awesome z filmu The Lego Movie, a Diane będzie miała okazję wykorzystać hashtag #gratefulnotgrateful (#niewdzięcznegrateful).

4. Będą jakieś nagrody
Pomyśl o tym akapicie jako o krótkim filmiku pokazującym jedynie wygrane nominacje, na których nikomu nie zależy. W tym roku trzy z czterech kategorii aktorskich to pewniaki, więc możemy je pominąć i przeskoczyć na reklamy. No więc tak: najlepszą aktorką będzie Julianne Moore za Motyl Still Alice, najlepszą aktorką drugoplanową zostanie Patricia Arquette za Boyhood, a J.K. Simmons może roznieść w pył całą salę jeżeli nie wróci do domu z nagrodą za najlepszego aktora drugoplanowego za Whiplash.

5. Rozgrywka pomiędzy Michaelem Keatonem i Eddiem Redmaynem
Myślę, że Michael Keaton wygra statuetkę za najlepszego aktora. Patrząc jak były bohater kina akcji przeniósł się na Broadway, gdzie gra byłego bohatera kina akcji...

6. Najprawdopodobniej rozegra się równa walka pomiędzy Boyhood a Birdman, w kategorii za najlepsze zdjęcia i najlepszego reżysera.
Choć po sukcesach na Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych, Boyhood ma status faworyta. To typ filmu, który Hollywood chętnie nagrodzi. Reżyser, Richard Linklater, jest outsiderem, ma swój charakterystyczny styl, woli Teksas od Kalifornii. Stworzył film z autentycznym emocjonalnym ładunkiem, który odbija się echem na całym świecie. Do czasu imprezy Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych, Birdman zbierał wszystkie nagrody jakie tylko miał na drodze. To też jest ten typ filmu, który Hollywood chętnie uhonoruje, ponieważ po pierwsze jest dobry, a po drugie wpływa na wszystkich w biznesie nazywanym „show". Nie ma pewniaków, więc strzelamy: Boyhood za zdjęcia, Birdman za reżyserię.

7. Przegrany słodziak nr 1
Ze statuetką Brytyjskiej Akademii Sztuk Filmowych i Telewizyjnych w kieszeni, chłopaki stojący za Boogaloo and Graham, mają spore szanse na Oscara za film krótkometrażowy. To historia o dwóch młodych braciach, którzy bardziej troszczą się o swoje kurczaki niż o narastający w okół nich konflikt w Belfaście.
Scenariusz został napisany przez nauczyciela Ronana Blaneya, który powiedział, że mailował z Akademią Filmową w przerwach między sprawdzaniem dyktand. Jednym słowem - słodziak!

8. Przegrany słodziak nr 2
Wes Anderson nie będzie zadowolony z nalepki „przegrany", ale kiedy pojawi się na oscarowej scenie w swoim Wes Andersonowskim wydaniu, z rozwiązaną muszką i różową koszulą, niewątpliwie zostanie słodziakiem wieczoru. I mimo swojego dorobku, jest przegranym w świecie Oscarów - wielokrotnie nominowany, nigdy wygrany. The Grand Budapest Hotel powinien przynieść mu statuetkę do stawiania nad kominkiem, ale ten film nie ma szans z Boyhood czy Birdmanem w kategorii na najlepszy scenariusz oryginalny. Jednak coś byłoby nie tak, gdyby Akademia nie doceniła zuchwałości w wizji Andersona. Powinien przynajmniej zgarnąć nagrodę za produkcję, kostiumy albo muzykę, to mogłaby być noc Wesa.

9. Wszystko może pójść jak występ Beyoncé w przerwie Superbowl
Gospodarz oscarowej nocy, Neil Patrick Harris, jest weteranem takich imprez, był hostem na Emmys (nagrody telewizji) i Tonys (nagrody za musicale na Broadway'u). Jeśli zastanawiacie się od czego Neil rozpocznie swój występ, zobaczcie show, które zrobił w 2013 roku na rozdaniu nagród Tonys - spektakularna kompilacja występów z całego musicalowego roku. Noc oscarowa rozpocznie się podobnie - nowa muzyka songwriterów Frozen w specjalnym numerze zatytułowanym Moving Pictures, wyjątkowi goście (to bardzo strzeżona tajemnica), a cały występ wyreżyserowany przez Hamisha Hamiltona, który prowadził Beyoncé przez jej show na Superbowl. 


10. Będą patriotyczne łzy wzruszenia
Jesteśmy przekonani, że Idzie Oskar po prostu się należy, obraz ma szansę na statuetkę w dwóch kategoriach, poza filmem nieanglojęzycznym, gdzie trochę martwi nas cień rosyjskiego Lewiatana, może zostać doceniona w kategorii za zdjęcia.
Kolejną nadzieją są dwa polskie krótkometrażowce „Joanna" i „Nasza klątwa".

Czekamy, nie śpimy!

Kredyty


Tekst Colin Crummy
Zdjęcie z filmu Boyhood