cześć hillary, oto twoja nowa playlista

Zaczynając od Aaliyah, kończąc na Bikini Kill – oto nasze propozycje, które idealnie pasowałyby do „wyborczego soundtracka” Hillary Clinton.

|
cze 19 2015, 3:45pm

Niedawno Hillary Cinton opublikowała swoją oficjalną playlistę, która będzie towarzyszyć jej kampanii wyborczej na prezydenta USA. Wspólnymi siłami ze Spotify wybrała 14 kawałków - począwszy od Wake Up Everybody Johna Legend po Arianę Grande i jej Break Free. Podejrzewamy, że playlista ma na celu zachęcenie młodych wyborców, a sam pomysł być może został podpatrzony przez Hillary od Mitta Rommeya, który z kolei przywołał wspomnienia dawnych brzmień, m.in. przez postać Kid Rocka. Playlista Clinton ma niezaprzeczalny potencjał, chociaż muzyczny motyw przewodni kampanii nadal nie został wybrany. Postanowiliśmy wziąć sprawę w swoje ręce i przedstawić pięć propozycji, które zdecydowanie mają w sobie #girlpower:

Aaliyah, Try Again: Biorąc pod uwagę ilość ról i stanowisk, które do tej pory obejmowała Hillary (m.in. Prokurator Generalna stanu Arkansas, Senator, Pierwsza Dama, Sekretarz Stanu), nie można zaprzeczyć, że to właśnie ona jest najbardziej wykwalifikowaną kandydatką na stanowisko Prezydenta USA. Nawet jeśli to potężne résumé nie zapewniło jej wygranej w 2008 roku, nie ma się o co martwić, bo jak śpiewała Aaliyah i Timbaland: „If at first you don't succeed/ dust yourself off and try again" [Nawet jeśli nie odniesiesz sukcesu / otrzep się z kurzu i próbuj dalej].

The Lox Ft. Lil Kim & DMX, Money, Power, Respect: Podczas wizyty na Roosevelt Island, Clinton obiecała między innymi, że zlikwiduje powstałą przepaść pomiędzy dochodami Amerykanów oraz że kwestie równości płci będą dla niej priorytetowe. I tym razem niech moc tekstu Lil Kim przemówi za nas na temat nierówności kobiet i mężczyzn: "First you get the money/ Then you get the muthafuckin power/ After you get the fuckin' power muthafuckas will respect you." [Najpierw zdobywasz hajs / Potem masz jebaną władzę / Potem dopiero skurwysyny będą cię szanować]. Jeśli tylko Clinton rozpocznie swoje działania od zapewnienia kobietom takiego samego wynagrodzenia, jakie otrzymują mężczyźni (gdy on zarabia jednego dolara, ona dostaje za tę samą pracę 78 centów), to będziemy już jeden krok do przodu!

Britney Spears, Email My Heart: Za szybko? Spokojnie Hill, tylko żartujemy.

The Spice Girls, Leader of the Gang: Scena z teledysku Spicetek to dokładnie nasza wizja jak mogłaby wyglądać Narodowa Konwencja Demokratów na czele z Hillary, otoczona swoją kongresową kliką z Barbarą Boxer, Elizabeth Warren, Maxine Water i Janet Yellin. Stojące z zaciśniętymi pięściami, śpiewające „I'm the leader of the gang, I am" [Ja tu rządzę, tak - właśnie ja!]. Ach, prawdziwy amerykański sen!

Bikini Kill, Rebel Girl: Czy ktoś może wie, dlaczego ta piosenka jeszcze nie została wybrana jako główny motyw kampanii? Wyobrażamy sobie Hillary przedzierającą się przez tłum przy dźwiękach perkusji i dzikich okrzykach! „When she talks, I hear the revolution...Where she walks the revolution's coming" [Gdy mówi, słyszę odgłosy rewolucji, gdy idzie, wiem, że rewolucja jest blisko]. Z kolei wers "I wanna try on your clothes oh" [chcę zmierzyć twoje ciuchy] może stanowić miłe odwołanie do kompletów we wszystkich kolorach tęczy, które nosi Hillary.

Beyonce, ***Flawless: No chwila, moment, chyba nie myśleliście, że zakończymy wyliczankę bez hiphopowej kobiecej energii? Nie był to łatwy wybór, ale Flawless naszej Królowej Bey wygrało z takimi kawałkami Destiny's Child jak Girls czy Survivor (sorry Michelle). Jesteśmy przekonani, że byłaby zachwycona wizją stworzenia wokalnego duetu z Clinton, szczególnie biorąc pod uwagę, że już obiecała wspierać kandydatkę, dołączając do #TeamHill.

Przesłuchaj też playlistę piosenek, których słuchaliśmy w maju.

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcie: za pośrednictwem Penn State na portalu Flickr