Reklama

lily-rose depp rozprawiła się ze swoim instagramem

Nie ocalało nawet jedno selfie, ale czy to źle?

tekst Alice Newell-Hanson
|
22 Wrzesień 2015, 11:02am

Lily-Rose Depp świat pokochał po jej doskonałym debiucie w świecie mody podczas pokazu Chanel w marcu. Została gwiazdą kampanii okularów francuskiego domu mody i niekwestionowaną królową mediów społecznościowych. Ostatnio zdecydowała się na posunięcie, które na pewno wprawi w osłupienie ponad 800 tys. obserwujących ją osób i wszystkich, którzy do tej pory tworzyli dla niej fanowskie filmiki na YouTubie. Muza Karla Lagerfelda zdecydowała się na radykalny krok i usunęła wszystkie zdjęcia ze swojego konta na Instagramie.

Więcej światła na sytuację może rzucić opublikowany w ten weekend przez New York Times artykuł o Pokoleniu Z (ludziach urodzonych pomiędzy 1996-2010 rokiem). Pierwsza generacja, która wyrosła w dobie powszechnego dostępu do sieci, coraz bardziej preferuje bycie anonimowym. Coraz więcej osób wystrzega się jakiejkolwiek obecności na wszelkich platformach internetowych. Kiedy wszystko, co wrzucasz, jest zalewane morzem komentarzy z prośbą o „WIĘCEJ SELFIES", trudno się dziwić, że można mieć już tego po dziurki w nosie.