najlepsze imprezy w polskim kinie

W tych filmach znajdziecie przepis na udaną zabawę.

tekst Mateusz Góra
|
10 Listopad 2016, 10:35am

kadr z filmu Jak całkowicie zniknąć

Kiedy w kinach pojawiły się „Wszystkie nieprzespane noce" Michała Marczaka, film poświęcony poszukiwaniu siebie na kolejnych warszawskich imprezach, temat tego, jak się bawimy, dlaczego się bawimy, i do czego ta zabawa prowadzi, powrócił ze zdwojoną siłą. Przypominamy sobie, jak polskie filmy, od lat 60. do dzisiaj, pokazywały sposób, w jaki spędzamy weekendy (i nie tylko, w końcu środa to mały piątek).

„Jowita"

Tajemnicza dziewczyna, bal przebierańców i jedno spojrzenie, które wystarczy, żeby się zakochać. W kultowym filmie Janusza Morgensterna zobaczysz niesamowitą historię poszukiwań prawie jak z Kopciuszka, które zaczynają się od potańcówki w klimacie, za którym teraz tęsknimy, wykorzystując sample z klasycznych kawałków. To te spojrzenie na to, czym była „kultura młodzieżowa" w latach 60., kiedy dopiero się rodziła. Chociaż na co dzień już tak nie imprezujemy, „Jowita" to przepis na doskonały bal.

„Hardkor Disko"

Chociaż „Hardkor Disko" nie jest przyjemnym filmem, a szybko zamiast przypominać imprezową historię zaczyna iść w kierunku „Funny Games" Hanekego, nadal sceny imprez należą do jednych z lepszych w polskim kinie. Kto z nas nie trafił kiedyś na imprezę, gdzie kolorowe światła wędrowały po ścianach, a ekipa znajomych po zbyt dużej ilości alkoholu nie zaczęła sprawiać problemów? To ciemna, ale też nieunikniona strona imprezowania, którą pokazuje Krzysztof Skonieczny.

„Płynące wieżowce"

Scena na dachu jednego z budynków w Warszawie przerywa dość senny, melancholijny klimat „Płynących wieżowców", pierwszej w polskim kinie historii miłości dwóch chłopaków. Wjazd na szczyt budynku, a później wspólne imprezowanie i tańczenie to spełnienie marzeń o amerykańskim życiu snutych przez warszawskich dwudziestolatków. Nie jesteśmy pewni, czy rzeczywiście tak imprezujemy, ale sama wizja Tomka Wasilewskiego robi wrażenie.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Niewinni czarodzieje"

Klasyk. Jeśli szukasz najbardziej stylowych tekstów na podryw, możesz uczyć się od bohaterów arcydzieła Andrzeja Wajdy. Zamiast narzekać na brak spontaniczności w erze aplikacji randkowych, może lepiej wysilić wyobraźnię i postarać się, żeby kontakt z kimś, kto nam się podoba, stał się magiczny? Oprócz tego to kolejna szansa na poczucie klimatu dekady lat 60., które zrewolucjonizowały nasze podejście do życia i odrzuciły staroświeckie normy społeczne.

„Jak całkowicie zniknąć"

Przemysław Wojcieszek nie boi się eksperymentów, które przyniosły mu miano jednego z najbardziej niepokornych polskich filmowców. W „Jak całkowicie zniknąć" opowiada o spontanicznym spotkaniu dwóch dziewczyn w Berlinie. Razem wędrują do klubu do klubu i doświadczają tego, co oferuje noc w jednym z miast, które nigdy nie śpią. Alkohol, seks, pot, taniec i szaleństwo przeplatają się z momentami wyciszenia i intymności. Po takiej nocy już nie będzie takie samo.

„Ziemia obiecana"

Scena wielkiej orgii z filmu Andrzeja Wajdy musiała zostać częściowo ocenzurowana, bo była zbyt odważna, jak na swoje czasy. Jedno jest pewne - wcale imprezy kiedyś nie były bardziej sztywne i zachowawcze niż dzisiaj. Rewolucja seksualna zmieniła nasze podejście do otwartego mówienia o swoich doświadczeniach, ale nasi przodkowie też często się nie ograniczali. Wyobraźcie sobie kaca po takiej imprezie.

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra

Tagged:
sztuka
Kultura