​11 modnych rzeczy, którym powinniśmy pozwolić odejść

Trendy są chwilowe, efemeryczne, kapryśne. Oto lista 11, o których powinniśmy już zapomnieć.

tekst Estela Cebrián
|
20 Październik 2015, 2:30pm

1. Koszule flanelowe
Gdy Marc Jacobs wypuścił kolekcję zainspirowaną ruchem grunge, świat mody wpadł w osłupienie. Wprawdzie amerykański projektant po prostu zaadaptował do swoich potrzeb to, co widział wówczas na ulicach. Efekt? Po dziś dzień koszule flanelowe zdobią umięśnione torsy miejskich drwali.

2. Picie kawy z sieciówki
Do niedawna znalezienie w Polsce dobrej alternatywy dla przysłowiowej „kawy więziennej" graniczyło z cudem. Z tego powodu, gdy do naszego kraju zawitał sieciówki, ludzie niemalże oszaleli na punkcie podwójnych latte podawanych w kartonowych kubkach. Pomysł był prosty - chcesz wyglądać jak Carrie Bradshaw z Seksu w wielkim mieście? Idź do pierwszej lepszej kawiarni z dużym logotypem. Dziś już wiemy, że za 15 zł można dostać więcej, niż kawę z proszku zalaną połową kartonu podgrzanego mleka.

3. Bluzki w czarno-białe paski
Mundurek modnych dziewczynek, które chcą wyglądać jak francuskie marynareczki. Każdy taką zna — grzywka i bluzka w czarno-białe pasy. Przedmiot tak popularny, że idziemy o zakład, iż znajdziecie go w swoich szafach.

4. Pokazywanie gumy od bielizny
W latach 90., epoce zdominowanej przez hip-hop i kobiece zespoły R&B (tak tak, mamy na myśli TLC), modne było noszenie nisko opuszczonych spodni (czasami aż do stopnia zagrażającego życiu) i pokazywanie gumy od bielizny. Trend ten u niektórych zachował się do dziś. Wniosek? Majtki od Armaniego? Super…

5. Piercing
W brwiach, w brodzie, w uszach, w pępku i co ważniejsze — im bardziej ekstrawaganckie, tym lepiej. Moda niebezpieczna i nieobliczalna, bo osoby nieznające umiaru — czyli lekką ręką 75 proc. obecnych dwudziestolatków — przypominają już aborygenów. Synonim buntu? No chyba nie…

6. Moda na Pin-Up
Nie wiadomo dokładnie kiedy, ale w pewnym momencie wszystkie dziewczyny zaczęły się ubierać jak statystki z Hardkorowego lombardu. Ulice zapełniły wyuzdane laseczki, które widocznie dopiero co dowiedziały się czym jest second hand. Podgląd? Proszę bardzo: krwistoczerwone usta, spódniczka w wisienki, bandana we włosach i „rockowe" tatuaże. 

7. Tatuaże
Tatuaże stały się modne mniej więcej w tym samym okresie, co trend na bycie hipsterem-marynarzem. Salony do dziś zalewają miliony chętnych do wydziarania sobie „czegoś osobistego". Widocznie wiele osób czuje bliską więź z japońską Yakuzą albo mieszkańcami wysp Pacyfiku. Niestety, ciuchy można zmienić, fryzurę też, ale skóry już nie. Skoro musicie, mamy jedną radę — myślcie.

8. Koszulki z logotypami kapel rockowych
„Przecież ona nawet nie zna żadnego numeru Ramonesów". Brzmi znajomo? Pewnie, w końcu każdy zna przynajmniej jedną osobę, która jawnie wyraziła swoje niezadowolenie komercjalizacją dziedzictwa kapel rockowych. Kto ponosi winę? Sieciówki. Wniosek? Podarujcie odrobinę snu swoim znajomym i nie kupujcie tego longsleeva Slayera…

9. Metroseksualność
Ostatnie dekady były dla typowego samca alfa dosyć burzliwe. Niedawno jego wizerunkiem zachwiała moda na metroseksualność. Trend zachwalający dbanie o własny wygląd, ciało. Ubrania od włoskich projektantów i chwalenie się spędzaniem długiego czasu na zakupach. Panowie, kiedy to się skończy?

10. Nu-rave
Klaxons wydali kiedyś album naszpikowany hitami, do których tańczyli ludzie wyglądający jak Pikachu. Moment idealny, gdyż przyszedł kiedy wszyscy mieliśmy sporego kaca moralnego spowodowanego słuchaniem Kids MGMT. Umówmy się, trwa to zdecydowanie za długo. Przyszła jesień, pogódźmy się z tym i wyrzućmy kolorowe ciuchy na śmietnik.

11. Brody
To co, już starczy?

Kredyty


Tekst: Estela Cebrián, Maciej Figiel

Tagged:
ciuchy
trendy
Μόδα
styl