​odio x pieczarkowski i dadaistyczny performance

tekst i-D Polska
|
28 Kwiecień 2016, 9:55am

Ten duet zawsze lubił szyfrować przekaz i opowiadać zawiłe historie. Od tajemniczych, symbolicznych nadruków na T-shirtach, przez historie pozyskiwania materiałów, a skończywszy na skomplikowanej choreografii pokazu. W tym roku przeszli jednak samych siebie — rezygnując z premiery nowej kolekcji na łódzkim FashionWeeku postanowili stworzyć niezależny, kameralny performance. Zamiast rozbudowanej kolekcji pokazali tylko 15 sylwetek, które są zapowiedzią nadchodzącej premiery kolekcji na Fashionclash w Maastricht. Ubrania to popis wyobraźni i umiejętności niestandardowego użycia materiału. Ściągacze, ręczniki, szlafrok stały się bazą do stworzenia ubrań nowej kolekcji.

Wyobraźcie sobie salę w półmroku, pełną nieruchomych modelek i aktorów, gdzie każda wystylizowana sylwetka przypominała z wyglądu lalkę/marionetkę. Goście swobodnie przemieszczali się między postaciami, przyglądając się materiałom i starannie wykonanym charakteryzacjom. W pewnym momencie jedna z sylwetek ożyła i nerwowo poprawiając swoje ubranie, zaczęła przeraźliwie krzyczeć szukając drogi ucieczki od przytłaczającego ją tłumu gości. Włożyła płaszcz i wybiegła z sali. Ten gest wybił resztę postaci z letargu, a w tle pojawił się dźwięk ukulele, na którym grała Ramona Rey. Reszta zaczęła realizować własne zadanie, np. ćwiczenia gimnastyczne, czytanie książki, malowanie… Nagle do sali wróciła poirytowana dziewczyna, a wszystko znów ustało, żeby po chwili proces powtórzył się i powtórzył się i powtórzył się...

Odio i Pieczarkowski lubią przekorę — zrezygnowali ze scenografii. Część wystroju powstała na bazie elementów zastanych na miejscu, które pozostały po warsztatach fundacji „Słyszę Serce". Taki wystrój idealnie odpowiadał filozofii ubrań — zamiana funkcji.

Na pytania o możliwe interpretacje projektanci odpowiadają wymijająco; w rozszyfrowaniu nie pomaga też nazwa wydarzenia — „Vi6", która przypomina rzymski zapis liczby „sześć", co można odczytywać najprościej jako szósty pokaz duetu.

„Może chodzi o to, że nic nie jest tym, czym się wydaje" powiedział z tajemniczym uśmiechem Oskar Kacprzak, manager tandemu, a później rozszerzył. „Chodzi o zabawę modą, siłę wyobraźni i kreatywność".

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs

Tagged:
Μόδα
polska moda
​odio x pieczarkowski