girl power na skórze

Rozmawiamy z osobami, które postanowiły zrobić sobie równościową dziarę.

|
08 marca 2017, 10:30am

Marta, social media managerka i miłośniczka kotów
Ten tatuaż jest dla mnie przypominajką, że jestem okej bez względu na to, czego oczekuje ode mnie społeczeństwo. Bez względu na to, jakie są moje niedoskonałości, jestem wystarczająca i wartościowa. Uważam, że łatwo zapomnieć o miłości do siebie, a jest to podstawą, aby żyć w zgodzie z sobą i odnaleźć szczęście.

Alex, performerka, zajmuje się sztuką feministyczną. Wokalistka i autorka tekstów w duecie SIKSA.
Oto tatuaż, który zrobił mi Don Kuru. Poszłam do niego z tym pomysłem, bo jest luźnym ziomeczkiem - nie wyobrażam sobie z tym iść do jakiegoś „śmieszka", których wiele na ulicach, w autobusach itp. Ale ja się nimi nie przejmuje, jakby ktoś pytał! Uważam, że wzór jest genialny i jestem z niego dumna. Przede wszystkim wyraża coś więcej, prócz namawiania siebie i dziewczyn do masturbacji w błyskotliwy sposób, pokazuje, że dotykanie się jest cool normalną sprawą. Oprócz tego wzór pokazuje, że posiadam cipkę, jestem samodzielna, pogodzona ze swoim ciałem, swoją seksualnością i aseksualnością, jestem pracowita, punkowa, radykalna, mądra i cenię sobie poczucie humoru - swoje i innych. Poza tym swoimi różnymi działaniami chcę dodawać dziewczynom i sobie odwagę - uważam, że ten wzór to wyraża. Chciałabym, żeby dziewczyny mogły wyrażać siebie na różne sposoby, a to niestety nadal nie jest możliwe, są bardziej oceniane gdy robią rzeczy rewolucyjne. Ten wzór też jest buntem przeciwko temu.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Karolina, współzałożycielka marki Local Heroes
GIRL POWER - jeden z moich 18-stu tatuaży powstał prawie równo 2 lata temu w przypływie bardzo intensywnego smutku w moim życiu. Stał się dla mnie talizmanem i swego rodzaju przypominajką (gdybym zapomniała), że dziewczyny mają w sobie niesamowitą silę i nigdy się nie poddają! Codziennie spoglądając w lustro i wypowiadając to hasło w swojej głowie, czuję dreszcz emocji. Czuję, że dam radę, my wszystkie damy radę! Bardzo cieszy mnie też fakt, że od jakiegoś czasu dziewczyny otwarcie mówią o swojej mocy, o sile i wierzę w to, że razem możemy zmienić świat! GIRLS ROCK! 

Paulina, studentka grafiki projektowej
Moja łapa to trochę brudnopis. Zrobiłam go w sumie z przyjaciółką, która jest aktualnie w Londynie. Od dziecka z nią byłam i zawsze, co by się nie działo, starałyśmy wspierać się nawzajem. Z najgorszych rzeczy i tarapatów wychodziłyśmy razem. W sumie jesteśmy niezależnymi babkami, które niczego się nie boją i czują się ok same ze sobą, mając w dupie opinie innych.

Gabriela, doktorantka kulturoznawstwa, robi też własną biżuterię 
Tatuaże „alfa i omega" (o których można powiedzieć, że są na jajnikach) zrobiłam sobie chyba cztery lata temu, pijąc piwo i oglądając „The Pervert's Guide to Cinema". Towarzyszyła mi myśl, że będą fajnie wyglądały i że będę z nimi ładnie wyglądać nago. Miały mi przypominać o tym, że warto szukać pary i dawać sobie przyjemność. Takie przypomnienie jest dla mnie ważne, bo mam problem z rozpoznawaniem własnych potrzeb i z dążeniem do ich realizacji.

Dawid, fotograf
Dla mnie tatuaż powinien coś znaczyć, a nie tylko wyglądać dobrze. Wydaje mi się, że ten tatuaż dobrze mnie opisuje. Powodem, dla którego chciałem mieć taki, a nie inny tatuaż, są głównie wartości, jakie wpoiła mi moja mama. Uważam, że każdy jest równy i nie wolno oceniać ludzi pod względem tego w co wierzą, kogo kochają, jakiej są płci, tylko przez pryzmat tego, jakimi są dla nas. To powinno być główne i jedyne kryterium.

Anna, makijażystka
Wszystko zaczęło się w latach 90. Wtedy Spice Girls pojawiły się w moim (i nie tylko) życiu i wywarły na mnie ogromne wrażenie. To były moje idolki — jak każda dziewczyna utożsamiałam się z jedną z nich. Cały czas słyszę w głowie ich okrzyki GIRL POWER! To był mocny przekaz — dziewczyny mogą spełniać marzenia i wcale nie są „słabsza płcią". Obmyślając kolejne plany tatuażowe, wpadło mi do głowy właśnie to hasło. Podzieliłam się tym z kumpelką i postanowiłyśmy, że zrobimy sobie takie same — na znak, że dziewczyny mają siłę, że powinny trzymać się razem i razem walczyć o swoje.

Przeczytaj też:

Kredyty


Wstęp: i-D Polska
Zdjęcia: dzięki uprzejmości bohaterek i bohatera tekstu