​filmy, które otwierają oczy

5 filmów z zaczynającego się jutro festiwalu Watch Docs, które pozwolą wam szerzej spojrzeć na rzeczywistość.

|
gru 8 2016, 1:15pm

Festiwal Watch Docs różni się tym od większości dużych imprez filmowych, że wszystkie filmy możecie zobaczyć na nim za darmo. To oznacza, że macie szansę poznać ponad 60 dokumentalnych historii z całego świata, które zwracają uwagę na prawa człowieka. To przegląd od historii afgańskich dziewczyn przez obraz biednych chłopaków bawiących się na irlandzkiej łące w kowbojów, aż po wspomnienie jednego z najstraszniejszych więzień, jakie kiedykolwiek istniały. Wybraliśmy te, które są szczególnie mocne i otwierają oczy na to, co dzieje się na świecie.

„Trzy rozmowy o życiu"

Jaka jest różnica pomiędzy naszym pokoleniem a naszymi rodzicami? W jaki sposób różni się nasze spojrzenie na rzeczywistość? Odpowiedzi na te pytania szuka Julia Staniszewska, która odbywa trzy tytułowe rozmowy o życiu ze swoją mamą. Nie jest im łatwo złapać kontakt, bo ich systemy wartości są zupełnie różne. To też zapis kobiecej relacji, w której skomplikowane emocje i niewyjaśnione sytuacje w końcu muszą zostać przepracowane. To wymaga łez i nie jest łatwe (także dla widzów), ale konieczne, jeśli chce się mieć czyste relacje w przyszłości.

„Sprzedana"

Nima miała 10 lat, kiedy została sprzedana, za 50 owiec, mężczyźnie starszemu o 40 lat, który ją bił, wykorzystywał seksualnie i poniżał. Teraz dziewczyna ma 16 lat i udało jej się uciec z pomocą organizacji pozarządowej. Za to jej siostra właśnie została sprzedana przez cierpiącą z powodu biedy rodzinę. Ten dokument to historia pokazująca, w jak ciężkiej sytuacji znajdują się młode dziewczyny w wielu miejscach na świecie. To zapis jednego z tysięcy podobnych przypadków w Afganistanie, ale nie wkrada się do niego żadne uogólnienie. Na ekranie widzimy cały czas Nimę, która po prostu chciałaby być szczęśliwa i wolna, jak każdy z nas, nieważne gdzie żyje.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Miejscy kowboje"

Kim są miejscy kowboje? To kilkunastoletni chłopcy mieszkający na przedmieściach Dublina. Ścigają bezpańskie konie na łąkach i udają, że są na Dzikim Zachodzie. Uciekają tym samym przed swoim ciężkim życiem w robotniczej dzielnicy, na której odbił się kryzys. Udaje im się jednak odnaleźć w rzeczywistości jakiś punkt zaczepienia i nadzieję, że jutro będzie lepiej. I chociaż całość jest smutna, trudno nie docenić tych dzieciaków, które mają w sobie mnóstwo siły i nie poddają się w obliczu bardzo ciężkich doświadczeń.

„#mojaucieczka"

Najlepiej o tym, co przeżyli uchodźcy, którzy w 2015 roku dotarli do Europy z Bliskiego Wschodu, mogą opowiedzieć oni sami. A jako że mamy XXI wiek, a wielu z nich ze sobą wzięła w śmiertelnie niebezpieczną drogę w poszukiwaniu bezpieczeństwa telefony komórkowe, możliwe było stworzenie filmu takiego, jak „#mojaucieczka". To zbiór nagrań ze smartfonów kilku osób, które ostatecznie dotarły do Niemiec. Zobaczycie na nich, co naprawdę przeżyli. Nie zobaczycie tego nigdzie indziej.

„Złamane - więzienie dla kobiet w Hoheneck"

Historia NRD-owskiego kobiecego więzienia, w którym w latach 1950-1990 znajdowały się nie tylko przestępczynie, ale też kobiety represjonowane z powodów politycznych, jest przerażająca. Każde przewinienie było w nim karane torturami, a o jego przerażającej historii opowiadają Gabriele Stötzer i Birgit Willschütz. Najlepiej panującą tam atmosferę oddaje prosta, utrzymana w bieli i czerni animacja, która towarzyszy wyznaniom więźniarek. To zdecydowanie jedna z czarnych kart historii, która jest idealną przestrogą i uczy wrażliwości też nasze pokolenie. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Wszystkie zdjęcia są kadrami z filmów.