poznajcie kedr livanskiy

Najciekawsza dziewczyna undergroundowej sceny muzyki elektronicznej w Moskwie nie boi się iść naprzód i tworzy nowy, własny świat.

tekst Frankie Dunn
|
12 Styczeń 2017, 4:40pm

Adam Gerrard i Mike Simonetti znaleźli rosyjską producentkę Kedr Livanskiy na Soundcloudzie i skontaktowali się z nią, żeby zdobyć jej muzykę dla swojej amerykańskiej wytwórni 2MR. Tak zrodziła się genialna EP-ka „January Sun", inspirowana srogą zimą i zniszczonymi budynkami na zaśnieżonej wsi, w której czas jakby się zatrzymał. Potem nadeszła pora na amerykańską trasę koncertową, pod koniec której trio już się zaprzyjaźniło. Ale zanim zaistniało 2MR, istniało Johns' Kingdom: moskiewski kolektyw złożonym z jej najlepszych przyjaciół. Razem tworzą muzykę i urządzają najlepsze imprezy pod słońcem.

Dzieciaki z Johns' Kingdom są kluczowymi graczami na scenie undergroundowej muzyki elektronicznej w Moskwie. Poznali się na studiach w Szkole Nowego Kina i zaprzyjaźnili się dzięki Death Grips. Chociaż teraz skupiają się na muzyce, nadal interesują się również filmem, więc kręcąc teledyski są w swoim żywiole. Strona wizualna ich nowego singla „Otvechai Za Slova" (Dotrzymaj słowa) powstała spontanicznie. Kedr opisuje ten kawałek jako „najgłupszą piosenkę na albumie" pod względem tekstu — chociaż opowiada o braniu odpowiedzialności za swoje słowa, więc wcale nie uważamy, że jest głupi. Nakręciła wideo z przyjaciółmi w Sankt Petersburgu — zaczyna się od stroboskopowych świateł w podziemnym klubie, a potem impreza przenosi się na motorówkę, którą wynajęli na kilka godzin. Piosenka pełna mocnych syntetyzatorów, odbijających się echem wokali i idealnie rozmieszczonych gwizdów jest po prostu perfekcyjna. Chcielibyśmy się przenieść prosto na imprezę z teledysku.

Zobaczcie klip i poznajcie Kedr, która dzieli się z nami stojącą za nim historią i omawia kwitnącą w Moskwie muzyczną, modową i artystyczną scenę DIY — od Goshy Rubchinskiyego po producenta Buttechno. Jest częścią pokolenia, które nie boi się iść naprzód i wykraczać poza radziecką przeszłość, prosto do nowego, stworzonego przez nich świata.

Możesz opowiedzieć nam coś o Johns' Kingdom?
Johns' Kingdom jest nie tyle wytwórnią, co społecznością, kolektywem. To znaczy, że wytwórnia jest tylko małą częścią całości. Wydajemy różne składanki z członkami tej społeczności. Gdy wydajemy kogoś nowego, nieznanego, to znaczy że został jej częścią, naszym przyjacielem. Tylko takie relacje nas łączą.

Kto jeszcze należy do kolektywu?
Każdy, kto jest zaangażowany w klub Nauka I Iskusstvo, a także muzycy i krytycy filmowi. No i masażyści!

Czego można się spodziewać po imprezie Johns' Kingdom?
Skupia się bardziej na muzyce, niż na tańcu, chociaż zaznacie jednego i drugiego.

O czym opowiada piosenka „Otvechai Za Slova"?
To najgłupszy utwór z całego albumu. Jest pewnego rodzaju atakiem. Dotyczy następującej idei: jeśli coś powiesz, musisz wziąć odpowiedzialność za swoje słowa. To bezczelna przypowieść. Chodzi o kolokację. Ale to po prostu głupie gadki, o tym jest ta piosenka. Energia jest jasna, bez względu na to, czy znacie rosyjski. W pewien sposób rozładowuje agresję, to klimat tego utworu.

Czy sama wyreżyserowałaś klip?
Zrobiliśmy go z zaprzyjaźnionym reżyserem. Wcześniej zrobił dla nas „No More Summer Rain". Nie wiem, po prostu dobrze się rozumiemy, świetnie wyczuwa moją estetykę. Daję mu zarys, a on wie jak to nakręcić i zmontować.

Opowiedz nam, jak powstawał klip.
Zupełnie przypadkiem wszyscy akurat byliśmy w Petersburgu w tym samym czasie. Zadzwoniłam do reżysera i postanowiliśmy nakręcić teledysk. Oddałam bilet do Moskwy i zostałam kilka dni dłużej. Wszystko powstało na miejscu, na poczekaniu wymyśliliśmy głupi taniec. Zadzwoniliśmy do znajomych z Tallinna i zaprosiliśmy ich do udziału, bo są niesamowici, gotowi na wszystko i bardzo ekspresyjni. Następnego dnia byli już w Petersburgu. Tego samego dnia zagrałam koncert w najbardziej odskulowym klubie miasta, Griboedov. Zaprzyjaźniłam się z chłopakami, którzy wszystkim tam kierują. Dali nam dostęp do całej piwnicy i pozwolili nam robić, co chcieliśmy, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. No i polewali nam darmowe piwo.

Za pieniądze z koncertu wynajęliśmy łódkę na kilka godzin. Kapitan trochę się przestraszył. Wyobraźcie sobie: ja w halce, wiążemy nagiego kolesia... Pewnie pomyślał, że kręcimy wstęp do filmu porno. Byliśmy tam tylko my, nasze pomysły i magia chwili. Wszystko samo się wydarzyło, pasowało jak puzzle, a niespodziewanie pojawiały się nowe możliwości.

Kto jeszcze występuje w klipie?
Dwóch gości, którzy ze mną tańczą — poznałam ich podczas występu w Tallinnie. Zdobywanie znajomości jest zaletą każdej podróży, wszyscy artyści wam to potwierdzą. Dwie mistyczne postaci ze stroboskopem, to przyjaciele reżysera, których nie znaliśmy wcześniej. Fajni, piękni i młodzi.

Co jest najważniejszą lekcją, jaką wyniosłaś ze Szkoły Nowego Kina?
Szukanie prawdy. Szukanie metody na przekazanie czegoś nie tylko słowami , tekstem — od tego są książki — ale przez montaż, język kina. Ogólnie szkoła wpłynęła na nasze podejście do muzyki. Postrzegamy ją przez dźwięk i kompozycję, nie tylko przez melodię i tekst. Do tego dochodzi edycja, rytm itd. We wszystkim kryje się wielka historia.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Do jakiego filmu najbardziej pasuje twoja dyskografia?
Aktualnie do gotyckich dramatów. Chociaż do filmu stworzyłabym zupełnie inną muzykę.

Skąd wziął się ruch zrób-to-sam na moskiewskiej scenie muzycznej i modowej? Co zmieniło się w ciągu kilku ostatnich lat?
Nowe pokolenie dorosło i przestało się wstydzić radzieckiej przeszłości, przestało widzieć ograniczenia. Na całym świecie trwała muzyczna rewolucja związana z nowymi technologiami, możliwościami itd. Nasi rodzice mieli na tym punkcie kompleks. Jak wielu artystów, szczególnie w latach 00., po prostu kopiowali, bo bali się mówić własnym głosem. Teraz szukamy siebie, własnego miejsca w historii. Urodziliśmy się w nowych czasach, bez traum poprzedniego pokolenia. Takie samo poszukiwanie ma miejsce poprzez muzykę i sztukę. Tymi środkami można najszybciej zareagować na rzeczywistość, która tak raptownie się zmienia. Oficjalnie takie ruchy nie istnieją, po prostu jesteśmy młodzi i szukamy siebie. Staramy się znaleźć w tym sens. Jesteśmy jednak bardzo aktywni, chcemy to rozgryźć.

Panuje atmosfera wsparcia czy konkurencji? Np. w zeszłym roku Buttechno stworzył ścieżkę dźwiękową pokazu Goshy...
To super, że moda i muzyka są ze sobą tak blisko. Na produkcję potrzeba teraz o wiele mniej czasu, więc moda i muzyka są bardziej elastyczne i mogą szybciej reagować na zmiany. Gosha i Pasha są przede wszystkim artystami, dlatego połączyli siły. Przyświeca im ten sam cel. Atmosfera jest cudowna. Wiele klubów się otwiera, zapraszają różnorodnych artystów.

Słyszałam, że grałaś w punkowych zespołach... Tęsknisz za graniem na żywo na instrumentach?
Bardziej brakuje mi chyba tamtego podejścia do życia. Było prostsze, zabawniejsze. W muzyce tak samo: popowy punk był prostym gatunkiem, nie przejmowaliśmy się tekstami i muzyką. Po prostu się bawiliśmy, pokazywaliśmy swoją energię i pobieraliśmy ją od publiczności. Bez celu i bez litości. Teraz jest zupełnie inaczej, czasem to katorga. Oczywiście brakuje mi wspólnych prób z chłopakami i piwa, które piliśmy w trakcie. Brakuje mi ekipy i wspólnego tworzenia. Działanie na własną rękę jest świetne, ale to zupełnie co innego. Więcej w tym refleksji — kiedyś nad niczym się nie zastanawialiśmy.

Czy tworzenie muzyki jest formą ucieczki?
Częściowo tak, ale nie od rzeczywistości. To próba wzmocnienia rzeczywistości, wplecenia w nią nowych postaci i form. Stawiajcie nowe definicje, zdawajcie pytania i żyjcie w tym świecie. Odrzućcie świat narzuconych z góry idei dotyczących piękna itd. Świat jest pustą kartką, pieprzyć to. Zrekonstruujcie go, złóżcie jak chcecie — to jedna z definicji kreatywności.

Czego nauczyłaś się o sobie w trasie?
Że jestem w stanie pić przez dwa tygodnie i nie umrzeć. I że mam mnóstwo energii.

Najlepsze miejsce, w którym byłaś?
Nowy Jork, ale jeszcze nie byłam w Japonii.

Przeczytaj też:

Tagged:
moskwa
rosja
kedr livanskiy
2mr
muzyka wywiady