kto ubierze melanię trump?

Oto, co amerykańscy projektanci mówią na temat przyszłej Pierwszej Damy.

|
lis 24 2016, 5:40pm

Gdyby jej mąż nie wygrał wyborów prezydenckich, promując podczas kampanii fanatyzm i nienawiść, Melania Trump pewnie nigdy nie miałaby problemu z dostaniem sukni od amerykańskiego projektanta. Była modelka — choć nie high fashion — zapewne prezentuje się lepiej, niż jej mąż ubrany w niedopasowane garnitury. W dobie Instagrama, lajków i internetowych zakupów rozgłos jest dla młodych projektantów bezcenny. Może któryś z nich ubierze przyszłą pierwszą damę?

Rodzina prezydenta-elekta dzieli amerykańskich projektantów, których przeważająca część wspierała kampanię Hillary Clinton. Diane von Furstenberg zbierała fundusze, Marc Jacobs stworzył gadżety promujące kampanię, a Ralph Lauren zaprojektował garnitury, które Hillary wkładała na debaty. Melania entuzjastycznie wspiera młodych amerykańskich projektantów, takich jak Jason Wu, Joseph Altuzarra i Naeem Khan, co paradoksalnie może im również zaszkodzić. Pani Trump wybrała na jedną z debat strój od Ralpha Laurena, czym zaskoczyła samego projektanta. Na publiczne wyjścia związane z kampanią wybierała kreacje od europejskich projektantów takich jak: Balmain, Roland Mouret i Gucci. Alessandro Michele zaprojektował słynną już różową koszulę wiązaną pod szyją, która od razu się wyprzedała.

W zeszłym tygodniu Sophie Theallet, która wielokrotnie ubierała prezydentową Obamę w ciągu ostatnich ośmiu lat, zadeklarowała, że nie będzie ubierała Melanii Trump i zachęcała innych projektantów, aby zrobili to samo. Jednak nie wszystkim spodobało się wezwanie Theallet. Podzielone i często dość mylące reakcje projektantów wywołały dyskusję na temat tego czy twórcy mają prawo dyktować to, co stanie się z ich dziełem. Oto, co amerykańscy projektanci powiedzieli na temat pracy z Melanią Trump do tej pory.

Sophie Theallet
Theallet była jedną z ulubionych projektantek Michelle Obamy, ale nie ustawia się w kolejce do ubierania jej następczyni. „Dążę do różnorodności, wolności osobistej i szacunku dla każdego człowieka i stylu życia. Dlatego nie mam zamiaru ubierać przyszłej pierwszej damy", Theallet napisała na Instagramie w zeszłym tygodniu. „Retoryka rasizmu, seksizmu i ksenofobii stanowiąca podstawę kampanii prezydenckiej, jej męża jest niezgodna z zasadami, według których żyjemy. Zachęcam moich kolegów i koleżanki po fachu do tego samego". Sama Theallet jest imigrantką i uważa, że jej marka jest „odbiciem i wyrazem różnorodności świata w którym żyjemy".

Tommy Hilfiger
Odpowiadając na list Theallet, Hilfiger przyznał, że chętnie ubrałby panią Trump. „Uważam, że Melania jest piękną kobietą i sądzę, że każdy projektant powinien być dumny z okazji współpracy", powiedział Women's Wear Daily podczas imprezy w Nowym Jorku. „Ivanka jest równie piękna i inteligentna, chociaż nosi ubrania własnego projektu. Ludzie nie powinni doszukiwać się w tym polityki. Wszyscy byli zadowoleni, gdy mieli ubierać Michelle Obamę. Myślę, że obie wyglądają świetnie". Chociaż pierwsza dama raczej nie zdecyduje się na coś z kolekcji Tommy x Gigi.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Humberto Leon
Projektant Kenzo i Opening Ceremony ostatnio połączył modę i politykę w otwarty sposób. To prawdopodobnie nie ulegnie zmianie po wyborach. Leon odpowiedział na wezwanie Theallet na swojej osobistej stronie na Facebooku: „Nikt nie powinien tego robić. Jeśli kupi wasze rzeczy, ogłoście, że jej nie popieracie", napisał demokratyczny projektant. „Wiesz kim jesteś!". Nic dziwnego, że projektant angażujący się w sprawy LGBT+ i wspierający imigrantów nie chce ubierać symbolu ich dyskryminacji.

Altuzarra
Ani wielokulturowe wychowanie Josepha Altuzarra, ani jego bliskość z Michelle Obamą, nie zaprzepaściły szansy na współpracę z przyszłą pierwszą damą. Wystarczyły same poglądy. „Nie chcę ubierać ludzi, z którymi się nie zgadzam", powiedział magazynowi New York Times. Projektant ubierał Michelle Obamę na wiele okazji, w tym na kolację z księżniczką Lallą Salmą w Maroko i podczas podróży do Japonii, gdzie prezydentowa wspierała edukację dla dziewcząt.

Rag & Bone
Szef marki Marcus Wainwright nie wyklucza spotkania z przyszłą pierwszą damą. W rozmowie z New York Times sięgnął po podobny argument co inni projektanci. „Hipokryzją byłoby, gdybym odmówił ubierania pani Trump. Jeżeli uważamy się za postępowych i chcemy ożywić amerykański przemysł, to należy postawić to ponad politycznymi przekonaniami".

Carolina Herrera
Carolina Herrera ostatnio ubrała Michelle Obamę na sesję zdjęciową do grudniowego wydania Vogue i dość pewne wydaje się, że będzie przychylna do współpracy z Melanią Trump. „Myślę, że w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy skontaktują się ze mną i dojdzie do współpracy, bo taka jest moda", mówi Business of Fashion obecna od 35 lat w branży weteranka. „Zobaczycie, wszyscy będą ubierać Melanię. Ona reprezentuje Stany Zjednoczone". Córka prezydenta-elekta, Ivanka Trump, jest wierną fanką projektów Caroliny Herrery.

Jeremy Scott
Jeśli Melania Trump zechce nosić strój kąpielowy z pluszowym misiem lub sukienkę w lody, droga wolna. „Zinterpretuję moje wątpliwości na jej korzyść", powiedział Scott magazynowi Vanity Fair krótko po wyborach prezydenckich. „Dobrze wygląda w ubraniach, dobrze je nosi, ma świetną figurę. Nie wiem, czy to ma znaczenie dla ludzi. Uwielbiam Michelle Obamę za jej osobowość. Jej piękno to coś więcej niż to, co robi. Oczywiście Melania wygląda świetnie, ale nie mogę tego oddzielić od tego, kim jest. Nie znam jej". To prawda— nie zna jej, ale za to ma coś do powiedzenia na temat jej męża: „Nie głosowałem na niego, nie działałem na jego rzecz i nie chciałem tego".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley
Zdjęcie via Flickr