Reklama

najlepsze książki roku 2016

Poprosiliśmy Lucy Moore, kierowniczkę legendarnej księgarni w Londynie, aby wybrała książki, które w tym roku wywarły na niej największe wrażenie. Oto jej 8 propozycji (plus parasolka i płyta, dla odmiany!).

tekst i-D Staff
|
15 Grudzień 2016, 4:55pm

1. „Horst Diekgerdes", Horst Diekgerdes, wydanie specjalne. Wydawnictwo Distanz

Kocham Horsta. Zawsze się uśmiecha, jest przystojny i robi świetne zdjęcia. Jego prace mają w sobie odrobinę warholowskiego popu, ale też łagodności. Wypuściłam „Horst Diekgerdes" zimnego, lutowego wieczoru. Kocham tę książkę, ponieważ zawiera niesamowitą fotografię mojej najlepszej przyjaciółki Lily Cole (która jest współwłaścicielką Claire de Rouen), zrobione dla i-D w 2004 roku i wystylizowane przez Venetię Scott. Wydanie specjalne zawiera podpisany egzemplarz książki i limitowaną edycję odbitki jednego ze zdjęć. Można wybierać na przykład spośród Lary Stone, która łapczywie je loda lub Isabeli Fontany, która jako najseksowniejsza panna młoda na świecie stoi w czarnym koronkowym body, czerwonych szpilkach i z białym welonem.

2. Roxy Music/Eric Boman/Country Life

Jesienią poleciałam do Antwerpii na koncert Bryana Ferry'ego. To była magiczna noc, a kiedy po występie ustawiłam się, aby kupić pamiątkową koszulkę zobaczyłam właśnie to! Najniezwyklejszy parasol jaki możesz sobie wyobrazić. Jest bardzo wytrzymały, dobrze się sprawdza i chroni przed deszczem. Z zewnątrz wygląda bardzo poważnie - jest czarny. Ale od wewnątrz, na sklepieniu, znajduje się nadruk dziewczyn z okładki Roxy Music „Country Life". Zdjęcie zrobił Eric Boman i czuć w nim lata 70. Zadzwoniłam do Bryana z pytaniem, czy mogę wprowadzić parasolkę do oferty księgarni, a on się zgodził!

3. That's Desire/Here We Are" EP zespołu Fragile. 300 mm płyta winylowa oraz wydanie cyfrowe

Fragile to rozwijający się projekt zespołu Wolfganga Tillmansa, który zaczynał od nieokiełznanych nagrań, stworzonych z przyjacielem Bertem Leßmannem w Niemczech w 1986 roku. Tego lata projekt nabrał nowych kształtów. Zespół zebrał się na Fire Island, wyspie na wybrzeżu Nowego Jorku, by doszlifować i nagrać od czterech do sześciu kawałków. To był niezmiernie produktywny rok dla Tillmansa, tworzył i wystawiał prace, wypuścił dwie EP-ki pod własnym nazwiskiem oraz brał czynny udział w akcjach, które namawiały Brytyjczyków do głosowania za pozostaniem w Unii Europejskiej. Pierwsza EP-ka powstała z interpretacji Fragile na temat punku, nowej fali, R'n'B i piosenek religijnych niemieckiego kościoła protestanckiego z lat 70.

Film, który stworzył do muzyki, można obejrzeć na YouTube. Występują w nim Hari Nef, Karis Wilde, Ash B., Matthew Salinas, Bashir David Naim, Rachel Guest, Christopher Olszewski i sam Tillmans, oraz pozostali członkowie zespołu: Juan Pablo Echeverri, Jay Pluck, Kyle Combs, Tom Roach i Daniel Pearce. Przeprowadziłam z Wolfgangiem wywiad, w którym opowiedział o swojej muzyce: „Nie jestem obeznany z muzyką, ale czuję jej siłę. Większość zespołów z lat 60. opierało się na sile muzyki. Do dziś korzystam z postępów, jakie muzyka uczyniła w tamtych latach".

4. „Please return Polaroid", Miles Aldridge

Miles, tak jak Horst Diekgerdes, jest autorem kilku moich ulubionych zdjęć Lily Cole. W jego sesji dla De Beers, Lily jest przedstawiona jako najpiękniejsza leśna wróżka Botticellego, jaką kiedykolwiek widziałam! „Please return Polaroid" to jego nowy album: lśniący, uwodzicielski, filmowy, o mocnym nasyceniu.

Wydany przez Steidl album zbiera polaroidy z dwudziestoletniego archiwum wspaniałych prac Aldridge'a. Wiele z nich zostało zniszczonych, umyślnie lub nie, gdy były wywoływane, a w tej książce rządzą się własnymi prawami, przyjmując silny, zjawiskowy charakter. W eseju do książki Michael Bracewell napisał: „Fotografie Aldridge'a są związane z anatomią pożądania i przestrzenią pomiędzy pożądaniem i szczęściem. Te zdjęcia, tak otwarte, tak zagadkowe, tak niepokojące i przyciągające, jawią się jako współdzielone tajemnice w ciągu nudnego dnia z białym niebem i umiarkowaną pogodą".

5. „Imperial Courts", Dana Lixenberg. Wydawnictwo ROMA

W zeszłym tygodniu byłam dwa razy na „Infinite Mix" - wystawie w 180 The Strand, która skupia się na oddziaływaniu pomiędzy ruchomym obrazem a dźwiękiem. Najbardziej spodobała mi się praca „m.A.A.d." Kahlila Josepha z 2014 roku. To odpowiedź na album „good kid, m.A.A.d city" Kendricka Lamara z 2012 roku, utwór „m.A.A.d. City" oraz, tak jak w albumie, portret Compton, klasy pracującej i głównie afroamerykańskich dzielnic w Los Angeles. Nowy materiał i kilka ujęć nagranych przez wujka Kendricka z 1992 roku zostały połączone jako poetycki portret z dramatycznymi zmianami, które jednoczą się w znakomitym napięciu.

W 1992 roku miały miejsce protesty związane z pobiciem Afroamerykanina Rodneya Kinga przez policję. „m.A.A.d" przypomniało mi książkę Dany Lixenberg, „Imperial Courts" — dokument nad którym pracowała 20 lat. W tym samym roku zaczęła fotografować ludzi żyjących na biednych osiedlach na południu Los Angeles. Osiem lat po wyborze Obamy na prezydenta, nasilił się ruch Black Lives Matter, co zaprzecza jakiemukolwiek poczuciu postępu dla nieuprzywilejowanych Afroamerykanów. A teraz Trump. „Imperial Courts" to piękna i ważna praca.

6. See Red Women's Workshop: Feminist Posters 1974-1990" z przedmową Sheili Rowbotham. Wydawnictwo Four Corners Books

Niesamowite wspomnienie feministycznych plakatów, stworzonych przez członkinie londyńskiej organizacji See Red Women's Workshop od 1974 do 1990 roku. Pokazuje jak wiele problemów dotykało je w tamtych latach: prawa pracownic, rasizm i prawa homoseksualistek. Książka uświadamia, jak daleko doszłyśmy jak i jakie problemy pozostały aktualne. Moje ulubione plakaty to: kobieta pokazana na infografice w różnych rolach: żony, dziewczyny, robiącą zakupy, jedzącą, z dopiskiem „Which one are you?" (Którą jesteś?); plakat skąpanych w słońcu symboli Wenus, okrążonych sloganem „lesbijski duch to piękno w głębi każdej z kobiet". Trzeci z ulubionych to plakat przeciw używaniu valium z podpisem „Nie dajcie się stłumić!".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jest też plakat „YBA wife" (po co być żoną), zrobiony w odpowiedzi na zaręczyny Diany z Księciem Karolem. W latach 90. YBA były artystkami, w latach 80. feministkami.

7. Girl Plays with Snake", Clare Strand. Wydawnictwo MACK

„Girl Plays with Snake" to zdjęcia kobiet i dziewczyn w towarzystwie węży, prosto z obszernego archiwum Clare Strand. Siegfried Kracauer uznałby Strand za oddaną „gałganiarę". Sama artystka opisuje swoją pracę tak: „To jak tarzanie się w świeżo skoszonej trawie i patrzenie, co przyczepiło się do swetra".

8. „Snowboat", Toby Mott. Wydawnictwo Dashwood

To właśnie „ta" książka Toby'ego Motta, niesamowita kolekcja wszystkiego co punkowe i na papierze. To jedna z najlepszych z tego gatunku. A nawet lepiej: to punk i seks. „Seks w punku i punk w seksie", mówi Dashwood, która jest również księgarnią, wydająca książkę w Nowym Jorku. Została zaprojektowana przez Jamiego Andrew Reida. Niesamowity róż w odcieniu waty cukrowej pokrywa książkę jako tło dla plakatów, okładek płyt, ulotek i tym podobnych z kolekcji Toby'ego. Co czyni tę książkę tak dobrą? Te bezczelnie rubaszne, hardkorowe obrazki na tle dziewczęcego koloru..

9. „The Swimming Pool". Deanna Templeton. Wydawnictwo Um Yeah

Właśnie teraz, w głębi angielskiej zimy, pragnę zająć miejsce dziewczyn w tej książce jak nigdy dotąd. Zostały sfotografowane au naturel w basenie przy domu Deanny Templeton, który dzieli z mężem Edem w Kaliforni. Małżeństwo jest częstym gościem Claire de Rouen.

10. „Flowers and Cars", Jacob Lillis dla Simone Rochy. Wydane przez PRIZE EDITIONS

Mam takie marzenie, że pewnego dnia moja szafa będzie składała się tylko z ubrań Simone Rochy. Do tego momentu, zadowolę się tą przepięknie wydaną edycją limitowaną odbitek Jacoba Lillisa, które ukazują kampanie Simone.

Przeczytaj też: