co się stanie z kylie?

Co przewiduje przyszłość dla kultowej gwiazdy pop? Oto nasze przewidywania na rok 2016.

tekst i-D Staff
|
sie 11 2015, 2:48pm

Foto: Tesh aus The Up Issue, no. 237, 2003

Zanim najmłodsza z sióstr Jenner była w ogóle w planach, na stronach i-D istniała tylko jedna Kylie. Okładkę zaszczyciła nie raz, ale cztery razy. Kylie była i nadal jest naszą adoptowaną księżniczką pop, producentką najznakomitszych popowych singli w przeciągu ostatnich 4 dekad. Niespełna miesiąc temu wystąpiła jako headliner na niemieckim festiwalu Melt!, a my przewidujemy, co czai się za rogiem dla Kylie Minogue.

Podpisze kontrakt z jakąś trendy wytwórnią płytową.
W 1993 roku Kylie podpisała umowę z wydawnictwem muzyki dance - Deconstruction, następnie zatrudniła ekipę producentów i przebranżowiła się jako pierwsza prawdziwa megagwiazda muzyki dance w Wielkiej Brytanii. To mogło skończyć się na bardzo różne sposoby, a tymczasem mamy kawałek Confide In Me produkcji duetu Brothers In Rhythm - utwór, który nie tylko brzmi absolutnie świetnie, ale który jest zupełnie inny od wszystkiego, co dotychczas nagrywała Kylie. Czy stać ją na to samo w nadchodzącym roku 2016? Naszym zdaniem należy zostawić ją sam na sam z założycielem wytwórni PC Music i zobaczyć, co z tego wyjdzie...

Na nowo odkryje swoje alternatywne korzenie.
W czasach, gdy Kylie tworzyła hit za hitem jak na taśmie produkcyjnej, nikt nie spodziewałby się, że kilka lat później wystąpi razem z jedną z największych ikon muzyki alternatywnej. Dokładnie tak stało się w roku 1995 roku, gdy nagrany wraz z Nickiem Cave'em singiel Where The Wild Roses Grow wyniósł ją do rangi „australiskiej Nancy Sinatry". Następnie miała miejsce kolaboracja z Jamesem Deanem Bradfieldem, wokalistą i gitarzystą Manic Street Preacher, co spowodowało, że z pop księżniczki gwiazda została okrzyknięta „Indie Kylie". Cóż, logistycznie rzecz biorąc, najłatwiejszym wyborem byłaby współpraca z rodakiem, Kevinem Parkerem, ale to, co naprawdę chcielibyśmy usłyszeć, to jak Kylie robi hałas razem z brytyjskim punkowym duetem Slaves.

Ponownie wda się w burzliwy romans z prasą modową.
W marcu 1991 roku, Kylie po raz pierwszy pojawiła się na okładce i-D w wydaniu The Lovelife Issue. Sesja autorstwa Roberta Erdmanna na zawsze zmieniła wtedy wizerunek dziewczyny z sąsiedztwa. Wraz z wyglądem plasującym się mniej więcej pomiędzy Barbarellą a Brigitte Bardot, Kylie uważa, że był to początek, jak to sama określa: „buntowniczego okresu". Co więcej, odkryła wtedy również siłę, jaką niesie za sobą dobra stylizacja. Kylie, czekamy.

I wreszcie... Wróci do swych korzeni sięgających opery mydlane i zagra w Coronation Street.
[Kylie grała m.in w australijskiej operze mydlanej pt. Sąsiedzi w latach 1986-88, przyp. tłumacza]. Kylie powinna powrócić, na przykład w roli zaginionej kuzynki z Melbourne. Oczekujemy wielu dramatów, na pewno walki na pazury z kobiecymi bohaterkami, a także dużo przelanego piwa w australijskiej sieciówce pubów Walkabout. Serial Coronation St wygrał coroczny brytyjski konkurs dla najlepszej telenoweli - British Soap Award, także uważamy, że wszystko mówi samo za siebie.

Zobacz też: Albert Hammond Jr. i kawałki, które zmieniły jego życie.


Kredyty


Tłumaczenie: Zuza Bień