riccardo tisci i ayahuasca

Projektant przyznał też, że przyjaciele są zażenowani jego ulubioną marką streetwearową — „wszyscy się ze mnie nabijają”.

tekst i-D Staff
|
30 Marzec 2016, 3:20pm

Image via Instagram

Od dawna jesteśmy wielkimi fanami Riccarda Tisci. Dyrektora kreatywnego Givenchy cenimy nie tylko za jego pracę na wybiegu i otwartą postawę za kulisami pokazów, ale również za częstą obecność w social mediach i goszczenie na okładkach i-D. Ostatnio włoski projektant udzielił wywiadu magazynowi Wall Street Journal. Przedstawiamy wam najciekawsze fragmenty.

Na temat idealnego przyjęcia:

„Gdybym mógł gościć dowolne sześć osób, zaprosiłbym Fridę Kahlo, Coco Chanel, Coccinelle — pierwszą transeksualną osobę we Francji, Gandhiego, Marlenę Dietrich oraz Picassa".

Jaką radę udzieliłby sobie sprzed 20 lat:

„Uspokój się! Chociaż muszę dodać, że nie zdobyłbym obecnej pozycji, gdybym nie był szalony".

O czym marzy:

„Gdybym mógł spełnić jedno ze swoich życzeń, byłoby to poznanie mojego ojca. Próbowałem poprzez tarota i medium, ale nie podziałało. Przyjaciel, który przeniósł się do dżungli w Brazylii, spróbował ayahuaski (rytualnego psychodeliku). Mówi się, że ten napój potrafi przenieść w inny wymiar. Staram się dowiedzieć o nim jak najwięcej".

Bez czego nie może żyć:

„Bez telefonu. To najbardziej inteligentny wynalazek w historii. Smartfony ulepszyły komunikację. Nie mam na myśli WhatsApp'a, tylko FaceTime. Potrzebuję go w swoim życiu, aby móc widzieć swoich bliskich i rozmawiać z nimi pięć razy dziennie".

Na temat ulubionej marki streetweartowej:

„Supreme. Właśnie otworzyli sklep w Paryżu. Lubię wiele ich rzeczy, a w szczególności plecaki oraz kraciaste szorty — wszyscy się ze mnie nabijają, kiedy je noszę".

Przeczytaj też:

Kredyty


Zdjęcie via Instagram

Tagged:
Μόδα
Riccardo Tisci