13 najlepszych cytatów z eseju kanyego

Raper mówi o 90-letniej hafciarce i wizytach u dentysty, które mocno na niego działają.

tekst i-D Staff
|
22 Kwiecień 2015, 2:45pm

Kanye zawędrował za swoją żoną Kim na okładkę magazynu Paper. Podczas gdy Kardashian podbiła internet swoimi wypiętym, błyszczącym od oliwki ciałem pozując dla Jeana-Paula Goude, Kanye wywołuje burzę esejem American Dream. Znajdziemy w nim mnóstwo inspiracji a wszystko prosto głowy bardzo zajętego muzyka. Oto fragmenty.

1. Pierwszą rzecza, jaką powiedziałem mojemu zespołowi w Nowy Rok, było: „Wiecie, ludzie mówią, że złe wieści szybko się rozchodzą, ale sprawmy, żeby w tym roku dobre rozchodziły się jeszcze szybciej''.

2. Jest mnóstwo ludzi, którzy chcą być pewni, że rzeczy nie staną się dziwnymi hybrydami, ale Internet otworzył nas na każdy dialog, dosłownie i w przenośni. Zaczyna się od ujednolicania, ale tworzenie hybryd i krzyżowanie, jest kluczowe, żeby nasz gatunek ewoluował. (Dziękujmy Bogu za Steve'a Jobsa).

3. W pewnym domu mody była sobie 90-letnia hafciarka, która odmawiała wszystkim przekazania swojej wiedzy i umiejętności. Mówiła: Kiedy umrę, ta technika umrze ze mną. Ja myślę zupełnie odwrotnie.

4. To całkiem zabawne, że w czasach liceum pracowałem w sklepie Gapa (gap po angielsku oznacza przerwę, lukę — przyp. red.), bo przez ostatnie 15 lat czuję, że właśnie w taki sposób rozumiem swoją drogę jako artysty - będąc pomostem, przestrzenią pomiędzy.

5. Myślę, że każdy jest modowym insiderem, bo to nielegalne być nagim!

6. Kiedy siedzisz z Riccardo Tisci w Luwrze i on rzuca wizję ciebie w skórzanym kilcie (męska spódnica — przyp. red.), który dla większości twoich kumpli jest po prostu sukienką, od takiego momentu właśnie możesz uważać się za część świata mody. Za bycie insiderem trzeba płacić. Ja spłaciłem swój dług, kiedy musiałem założyć spódnicę w Chicago. Moi znajomi pytali: Co Ty masz na sobie? Ale przecież w przeszłości wojownicy zabijali ludzi właśnie w kiltach.

7. Moim celem jest być jak pięcio-, cztero- czy trzylatek. Jeśli trzylatek mówi: „Lubię pomarańczowy" nie tłumaczy się całemu światu, który potem daje mu kciuk w dół lub w górę, albo każe lubić bądź nie lubić pomarańczowego. Mnie nie obchodzą te kciuki.

8. Niemal 70% pracy przeznaczam na moją markę. Jestem wciąż na etapie mixtape'ów.

9. Nie jestem muzykiem w pełnym rozumieniu tego słowa, przynajmniej moim rozumieniu. Jestem wynalazcą, innowatorem.

10. Jestem już zmęczony kategoryzowaniem muzyków jako natchnionych. To śmieszne. Jesteśmy celebrytami, twarzami marek. Musimy osiągać kompromisy co do tego, co zawieramy w tekstach, żeby nie stracić kontraktów. Madonna ma 50 lat, dała z siebie wszystko na gali i przewróciła się o swoją sukienkę. Jest oceniana. Pieprzę cała tę pogoń za sensacją. Dajemy wam nasze życia, nasze serca i nasze przemyślenia.

11. Najstraszniejszą rzeczą we mnie jest fakt, że wierzę. Wierzę, że doskonałość jest możliwa, a piękno jest ważne.

12. Kiedy miałem 10 lat, mieszkałem w Chinach, zdarzało się, że ktoś przychodził, przecierał mi twarz, żeby zobaczyć czy mój kolor da się zetrzeć. To było pojebane, ale czuję, że to było potrzebne, przygotowało mnie na kontakt ze światem. Wielu moich przyjaciół nie podróżuje, oni nigdy nie poznają tej perspektywy.

13. Pewnego razu byłem u dentysty, podał mi gaz i osiągnąłem błogostan — myślę, że to była moja wersja LSD tripu Steve'a Jobsa. Kiedy pomyślałem — Jaki jest sens życia? Dawać! — odpowiedziałem. A jaki jest klucz do szczęścia? Szczęście.

Żeby przeczytać więcej, zajrzyj do Paper Magazine 

Tagged:
muzyka
Μόδα
esej