za co kochamy filmy anime?

To odtrutka na przesłodzone bohaterki z bajek Disneya.

|
kwi 25 2016, 3:45pm

Gdy w 2014 roku Hayao Miyazaki, współzałożyciel Studia Ghibli, ogłosił, że przechodzi na emeryturę, mówiło się, że to koniec japońskiej wytwórni słynącego z animacji. Jednak niedawno okazało się, że holenderski animator, Michaël Dudok de Wit, pracuje nad nowym filmem, którego producentem artystycznym jest drugi współzałożyciel Ghibli, Isao Takahata. Film nosi tytuł „The Red Turtle", zadebiutuje na tegorocznym Festiwalu w Cannes i będzie oficjalnie promowany przez Studio Ghibli, co dowodzi, że gigant animacji wciąż ma się dobrze. Przez ponad 30 lat w branży wytwórnia zdołała wiele osiągnąć. W 2001 roku stworzyła najbardziej dochodowy japoński film wszechczasów — „Spirited Away: W krainie bogów", który zarobił ponad miliard złotych i zgarnął Oscara dla najlepszego długometrażowego filmu animowanego oraz wiele innych prestiżowych nagród. „Księżniczka Mononoke" z 1997 roku to inny wielki sukces. Dopóki nie ukazał się „Titanic", był najpopularniejszym filmem w historii Japonii. Studio Ghibli odpowiada za osiem z piętnastu najbardziej dochodowych japońskich filmów. Podekscytowanie, jakie towarzyszy wszelkim wieściom o nowych produkcjach dowodzi, że popyt na świeży materiał wciąż się utrzymuje. Ale co sprawia, że ta wytwórnia jest tak wyjątkowa i że od tylu lat jest tak popularna na całym świecie?

Wspólnym mianownikiem wielu filmów Studia Ghibli są bohaterki, którym daleko do przestarzałych stereotypów z hollywoodzkich bajek. „Księżniczka Mononoke" jest wyjątkowa, bo całkowicie odwróciła historię biernej księżniczki. W przeciwieństwie do biednych dam w opałach, San (znana ludziom jako „Wilcza księżniczka") jest dziką bohaterką, walczącą, by obronić las przed zniszczeniem. Często jest brutalna, porywcza i agresywna (w końcu wychowały ją wilki), ale pod tą skorupą kryje się też bardziej złożona postać, pełna wrażliwości i współczucia. To sprawia, że jest jedną z najbardziej interesujących bohaterek anime. Czarny charakter z tego samego filmu — pani Eboshi, jest równie niejednoznaczna. Ma wszystkie cechy typowego złoczyńcy, a jednak w wolnym czasie ratuje miejscowe kobiety przed handlem ludźmi, a nawet przyjmuje pod swój dach trędowatych.

To nie jedyne feministyczne wątki. W „Powrocie do marzeń", Taeko — młoda panna z Tokio — zmaga się z presją rodziny, która naciska, żeby dziewczyna ustatkowała się i podążała tradycyjną drogą. Taeko odrzuca oświadczyny i stwierdza, że jest szczęśliwa, żyjąc na swoich warunkach. 

Te kobiety przełamują również stereotypy dotyczące zawodów: zamiast gospodyń domowych i matek, reżyserzy z Ghibli woleli tworzyć dziewczyny, które są mechanikami lub wiedźmami. 17-letnia Fio ze „Szkarłatnego pilota" jest wnuczką projektanta samolotów. Gdy obejmuje rodzinny interes po dziadku, oczywiście spotyka się ze sceptycyzmem ze względu na płeć i wiek. Dziewczyna jednak udowadnia, że ma kompetencje i zdobywa szacunek, a nawet unika zaangażowania w wątek miłosny — coś niesłychanego jak na postać kobiety w filmie. Być może właśnie temu Studio Ghibli zawdzięcza swoją popularność — jest odtrutką na przesłodzone bohaterki z bajek Disneya. Zamiast nich oferuje nam ambitne wzorce do naśladowania.

Kolejnym czynnikiem przyczyniającym się do sukcesu Ghibli są elementy fantastyczne. Ich najpopularniejsze filmy są cudownie szalone, łączą złe duchy i chciwe wiedźmy z magicznymi pierożkami i buddystycznymi kultami. Bez względu na obecność wątków związanych z mitologią i duchowością, w każdym filmie znajdziemy morał, który nadaje im ludzkiego rysu. Na przykład „Księżniczka Mononoke" to historia, która ma zwrócić uwagę na zniszczenie zasobów i natury przez ludzi. Z kolei w internecie dyskutowano, że „Spirited Away: W krainie bogów" dotyczy prostytucji i demoralizacji dzieci. W branży zdominowanej przez wyświechtane opowieści o miłości i komedie romantyczne niskich lotów, wciągające światy Ghibli trafiają do widowni z całego świata, która szuka wyzwań i cięższych tematów. Filmy animowane często są lekceważone przez branżę, bo są kojarzone z bajkami dla dzieci. Do tego filmy Ghibli, w których główną rolę odgrywają dzieci, są często od razu odrzucane przez niektórych zagranicznych odbiorców, bo są „zbyt urocze", mimo że historie opowiadają o pacyfizmie i ekoterroryzmie. Na przykład „Podniebna poczta Kiki" to poruszający film o dzieciństwie młodej wiedźmy, która stara się okiełznać swoje moce. Towarzyszy jej czarny kot Jiji. Kiki poznaje właścicielkę piekarni i zaczyna dostarczać wypieki, dopóki nie traci zdolności latania. Wizualna strona opowieści wydaje się lekka, ale Kiki wpada w depresję — to jeden z pierwszych filmów anime, podejmujących temat problemów ze zdrowiem psychicznym podczas dorastania.

Chociaż branża anime jest uważana przez zagraniczne widownie za niszowy rynek sukces Studia Ghibli dowodzi, że porządne anime może trafiać do widzów na całym świecie. Wytwórnia z pewnością swój sukces częściowo zawdzięcza postępowym współzałożycielom — Miyazakiemu i Takahacie. To oni kładą nacisk na złożone postacie bohaterek, co wyróżnia je na tle przemysłu zdominowanego przez tradycyjne modele kobiecości. Bohaterki animacji japońskiego studia są różnorodne i silne, każda na swój sposób. Zmagają się z depresją, oczekiwaniami społecznymi i oceną rodziny, a jednak udaje im się przezwyciężyć te trudności. Morał filmów sprawia że mają stale świeży uniwersalny potencjał, a i co ważniejsze, skłania widownię do refleksji na ważne tematy, takie jak zdrowie psychiczne, pacyfizm i wpływ człowieka na środowisko naturalne.

„The Red Turtle" może i jest jedynie współtworzony przez legendarną wytwórnię, ale fani wyczekują premiery z niecierpliwością. To udowadnia, jak ważne jest dziedzictwo Studia Ghibli. Mówi się, że bez Miyazakiego ich filmy nie będą już takie same. Być może to prawda, ale japońskie studio na pewno przyniesie nam jeszcze wiele światowych hitów.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Jacob Hall
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska