pierwszy zwiastun „mary and the witch's flower"

Magiczne anime o małej czarownicy to pierwsza produkcja Studia Ponoc, założonego przez byłych pracowników Studia Ghibli.

|
gru 6 2017, 9:27am

Kadr via YouTube.

Hayao Miyazaki podobno nie ma zamiaru oglądać filmu „Mary and the Witch's Flower", chociaż uważa, że jego twórcy dobrze poradzili sobie z wyzwaniem. Może jednak zmieni zdanie po tym zwiastunie. „Mary and the Witch's Flower" to pierwsza produkcja Studia Ponoc, nowego, japońskiego domu animacyjnego, założonego przez byłych pracowników Ghibli, Yoshiakiego Nishimurę i Hiromasę Yonebayashiego. Wygląda czarująco. Historia oparta jest na brytyjskiej książce dla dzieci „The Little Broomstick" Mary Stewart z 1971 roku. Tytułowa ciekawska Mary przenosi się z domu ciotki w lesie do tajemnej szkoły magii. Wszystko zaczyna się od tego, że znajduje dziwny kwiat, który nadaje wyjątkowe właściwości jej miotle. Po przybyciu do szkoły, zostaje uznana w niej za małą geniuszkę, ale odkrywa dość niepokojące fakty na temat pozalekcyjnych zainteresowań nauczycieli.

Nishimura i Yonebayashi pracowali razem nad nominowanym do Oscara filmem Studia Ghibli, „Marnie. Przyjaciółka ze snów". Nishimura zdobył też nominację do tej samej statuetki za produkcję dramatu fantasy „Księżniczka Kaguya" z 2013 roku. „Mary and the Witch's Flower" zawiera wiele elementów typowych dla Studia Ghibli: piękne kolory, antropomorficzne zwierzęta, magiczne potwory i dynamiczną bohaterkę. „Chciałem, żeby 'Mary and the Witch's Flower' było filmem z energiczną bohaterką, która najpierw działa, potem myśli", powiedział Yonebayashi. „Jednym z motywów jest transformacja zwierząt, pojawia się też transformacja samej Mary.
Ona na początku nie lubi siebie i brakuje jej pewności w różnych kwestiach, ale stawia czoła rozterkom i zmienia się w silniejszą dziewczynę". Wątek samospełnienia od dawna pojawia się w filmach Studia Ghibli.

Przeczytaj też: