tęczowa kratka

Christopher Bailey żegna się z Burberry w wielkim stylu, oddając hołd społeczności LGBT+.

|
lut 19 2018, 12:09pm

Kto?
Urodzony w Yorkshire Christopher Bailey dołączył do Burberry w 2001 roku i spędził 17 lat odmieniając brytyjski dom mody nie do poznania. Nieustannie prezentował odważne projekty i dążył ku cyfrowym innowacjom (jako pierwszy prowadził w sieci transmisję pokazu na żywo i stał na czele rewolucji nowego modelu sprzedaży). Jego renowacja sprawiła, że Burberry stało się kreatywną marką na miarę XXI wieku. Na zwieńczenie tych niemal dwóch dekad mógł pójść na łatwiznę i zaprezentować kolekcję złożoną z najlepszych elementów z ostatnich lat, jednak zamiast tego postanowił spojrzeć w przyszłość, stworzyć coś dla nowego pokolenia i złożyć hołd społeczności LGBT+. „Moja ostatnia kolekcja dla Burberry jest poświęcona jednym z najlepszych i najjaśniejszych organizacji wspierających młodzież LGBT+ z całego świata", Bailey wyjaśnił przed pokazem. W obecnym klimacie politycznym tęczowa kratka i jego donacja na rzecz trzech organizacji (Albert Kennedy Trust, Trevor Project, ILGA) jest odważnym posunięciem.

„Nigdy nie było lepszego i ważniejszego momentu, by przyznać, że z naszej różnorodności bierze się nasza siła i kreatywność".

Co?
Na końcu tej tęczy znajdowało się coś więcej, niż garnek złota. Wyczuwalne poczucie radości, nadziei i optymizmu było wręcz zaraźliwe — od momentu w którym Adwoa Aboah otworzyła pokaz w puchatej bluzie pokrytej graffiti aż po Carę Delevingne zamykającą go w sztucznym futrze w tęczowe pasy. Bailey poszedł za ciosem po sukcesie bardziej streetwearowej kolekcji September Collection i dalej bawił się definicją współczesnego luksusu dzięki puchówkom, kreszowym bluzom, bluzom z logotypami, czapkom z daszkiem i trenczom. „To prawdziwa mieszanka wybuchowa, skupiająca się na tym, jak ekscytująco i pozytywnie maluje się przyszłość", Bailey wyjaśnił po pokazie. Najmocniejszym elementem kolekcji było połączenie kratki i tęczy. Sama historia często podrabianego motywu również układała się w kratkę — w pewnym momencie w Wielkiej Brytanii upodobali ją sobie pseudokibice i kontrowersyjna serialowa aktorka Danniella Westbrook, co zmusiło markę do odcięcia się od swojego dziedzictwa. Dodanie do niej tęczy symbolizującej równość i różnorodność pokazało wiarę Burberry w lepsze jutro.

Kto?
W sekcji przeznaczonej dla rodziny siedziała Chelsea Clinton, która przyjaźni się z mężem Baileya, Simonem Woodsem. Z kolei wszystkie dziewczyny Burberry siedziały w pierwszym rzędzie i żegnały projektanta: Naomi Campbell, Kate Moss, Keira Knightley, Sienna Miller i Naomi Watts dołączyły do Michelle Dockery, Naomie Harris, Lily James i Daphne Guinness.

Wow?
W emocjonującym finale Cara powróciła na wybieg po dłuższej przerwie. Podczas ostatniego przejścia wśród widowni modelki i modele kroczyli pomiędzy tęczowymi światłami laserów, stworzonymi we współpracy z londyńską pracownią artystyczną UVA. Polały się łzy.

Podczas ostatniego pokazu Bailey ulepszył także model zobacz-teraz-kup-teraz, który prowadził we współpracy z Farfetch. Dzięki niemu klienci z 150 krajów mogą kupić kolekcję kapsułową złożoną z archiwalnych projektów, a także nowe, tęczowe kreacje. Londyńczycy mogą się spodziewać dostawy w 90 minut. Tak wygląda przyszłość!

Co dalej?
Kiedy dowiemy się, co dalej czeka Burberry? Kto zostanie następcą Christophera, który tak pięknie ożywił markę? Słychać plotki o Phoebe Philo, Kimie Jonesie i Stuarcie Veversie. Na szczęście Bailey zostawił dom mody w takim stanie, że każdy z wymienionych projektantów bez problemu będzie mógł ruszyć dalej, ku optymistycznej przyszłości.

Artykuł pochodzi z brytyjskiego wydania i-D.