​radykalnie czarna kolekcja ani kuczyńskiej

Ania Kuczyńska opowiedziała nam o swojej fascynacji czernią, łamaniu zasad i nowej kolekcji Black Celebration 1986.

tekst Mateusz Góra
|
27 Marzec 2017, 10:05am

Black Celebration 1986 to nowa kapsułowa kolekcja Ani Kuczyńskiej, która tym razem oprócz sesji, postanowiła promować ją też za pomocą filmików przygotowanych przez Bobrowca. Wśród projektów możecie zobaczyć ukochane, klasyczne półgolfy, znak charakterystyczny Kuczyńskiej, ale też buntownicz elementy, jak t-shirt z wyciętymi ramionami. Zapytaliśmy projektantkę, jak połączyć retro inspiracje, miłość do czerni i nowoczesny miejski styl.

Kiedy patrzę na twoje projekty i Paulinę z Cyrylem na zdjęciach, od razu do głowy przychodzi mi jedno słowo: spokój. Czy czujesz, że czasem brakuje nam takiego właśnie spokoju i pewności siebie?
Black Celebration 1986 jest dla mnie bardzo ważnym projektem. Po raz pierwszy poza kampanią zdjęciową zilustrowałam kolekcję filmami. Chciałam podzielić się charakterystyczną atmosferą i nastrojem ubrań. Spokój jest w nich pozorny. Niepokojąca muzyka, oszczędność formy i czerń ubrań nawiązują do Nowej fali i jej wartości, nie tylko estetycznych. Chciałam podkreślić swobodę i wolność bohaterów, ich charakterystyczne oderwanie od codzienności i odrzucenie wartości.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Nieodłącznym elementem twoich projektów, tym razem dodatkowo podbitym już przez samą nazwę kolekcji Black Celebration, jest monochromatyczność i szczególne uwielbienie dla czerni. W jaki sposób wciąż odkrywasz w niej coś nowego?
Czerń jest swobodna i elegancka, jest neutralna. Jest bardzo miejska podobnie jak moje projekty. Black Celebration jest radykalnie czarna, nawiązuje do teraźniejszości, ale odnosi się również do kultury, w której stała się statementem. Chciałam to podkreślić.

Cyryl na zdjęciach z kampanii jest bardzo androgyniczny, razem z Pauliną tworzą bliźniaczy duet. Czy kategoria płci w ogóle jest dla ciebie istotna, a może uniseksowość nie jest osobną kategorią, ale tak naprawdę normą?
Uniseksowość i adrogyniczność stała się normą. Odrzucanie norm społecznych stało się koniecznością. Dla mnie ważne jest zachowanie swobody i lekkości. Ciekawość i tolerancja wobec otaczającej nas różnorodności.

Nie mogę oderwać wzroku od Cyryla w t-shircie z odkrytymi ramionami. Nagle okazuje się, że coś, co wydaje się przypisane dziewczynom, wygląda świetnie też na chłopaku. Zastanawiam się, czy polscy mężczyźni są otwarci na takie zmiany?
Poprzez modę możemy wyrazić naszą podległość i bunt, nasze poglądy lub ich brak, nasze preferencje seksualne. Moda jest również zabawą i przyjemnością wybierania ubrań, które do nas pasują i które lubimy. Nie musi i nie powinna być zdefiniowana, dopowiedziana.

Materiały wideo stworzone przez Bobrowca wyraźnie oddają klimat nowofalowych filmów. Wystarczy ściana, krzesło i postać krążąca w zamyśleniu po pokoju, żeby pokazać elegancję i siłę kina sprzed lat. Dlaczego akurat do tamtego okresu wracasz?
Kampania jest inspirowana filmem Wajdy „Niewinni czarodzieje" i muzyką Komedy. Chciałam nawiązać do nowoczesnego romantyzmu i wyrafinowanego szaleństwa charakterystycznego dla tamtych czasów i bardzo aktualnego dzisiaj. Czarne półgolfy przywołują wspomnienie Depeche Mode, z ich mrocznych czasów. Ich najnowsza płyta „Where is the Revolution" jest bardzo podobna. Pewna atmosfera wróciła i jest bardzo obecna, do tego nawiązuję w swoich projektach.

Co twoim zdaniem decyduje o tym, że w ubraniu dostrzegamy retro inspiracje, ale równocześnie czujemy, że to nowy projekt, a nie jedynie sentymentalny powrót do przeszłości?
Kolekcja nawiązuje do retro atmosfery i estetyki, która jest dziś bardzo wyczuwalna. Dystansujemy się od nieznośnej polityki, interesuje nas nasz wewnętrzny świat, czujemy pustkę. Kolekcja to ilustruje. Dodatkowo ma nowoczesną sylwetkę, jest współczesna i niezobowiązująca.

Czym jest dla ciebie elegancja? Czy to jest jedna z nadrzędnych kategorii, którymi się kierujesz, kiedy projektujesz?
Piękno jest dla mnie wartością nadrzędną, wyzwala we mnie dobrą emocje i mnie relaksuje. Jest ponadczasowe i zachwycające, podobnie jak prawdziwa elegancja. Bez rzeczy pięknych trudno jest żyć. Nuży mnie antyestetyka, jej obecny rozkwit, a tak naprawdę powtarzalność i trywializm.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Creative Leadership: Ania Kuczyńska Team
Zdjęcia: Stanisław Boniecki / Van Dorsen Artists
Makijaż: Marianna Yurkiewicz
Modele: Paulina / Model Plus & Cyryl

Tagged:
Wywiady
Ania Kuczyńska
black celebration 1986