Reklama

​8 rzeczy, których nie wiedzieliście o fridzie kahlo

Nie planowała, że zostanie malarką, uwielbiał ją Picasso, a jej dłoń znalazła się na okładce francuskiego Vogue’a. Odkrywamy tajemnice największej artystki XX wieku.

tekst Milena Liebe
|
09 Marzec 2017, 10:50am

Źródło: Wikipedia

Frida Kahlo jako nastolatka uległa tragicznemu wypadkowi i gdyby nie to prawdopodobnie jej losy potoczyłyby się zupełnie inaczej, a my nigdy nie poznalibyśmy jej twórczości. Traumatyczne wydarzenia z jej życia i ich następstwa stały się nieodłącznym aspektem jej obrazów. Malowała głównie przejmujące autoportrety, bo jak sama mówiła: „Maluję siebie, ponieważ jestem tematem, który znam najlepiej". Mimo to ubierała się w kolorowe meksykańskie stroje, miała ironiczne poczucie humoru, głośno się śmiała, a na bankietach przyciągała więcej uwagi niż jej mąż - wielki malarz i muralista - Diego Rivera. Frida jest jedną z najbardziej tajemniczych i barwnych postaci świata sztuki, wgłębiliśmy się w jej biografię, żeby dowiedzieć się o niej czegoś więcej. To idealny moment, bo w tym roku będziecie mieli okazję po raz pierwszy zobaczyć jej obrazy w Polsce, na wystawie w Poznaniu.

Nie planowała, że zostanie malarką
W latach 20. Frida zdała egzaminy do najlepszej uczelni w Meksyku, prestiżowej Escuela Nacional Preparatoria (Szkoły Przygotowawczej). Przyszła artystka chciała zostać lekarką, jej fascynację ludzkim ciałem można zauważyć w późniejszej twórczości, gdzie przedstawia swoje traumatyczne wydarzenia z życia za pomocą precyzyjnych, anatomicznych rysunków.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Czasem źle interpretowała zamówienia
Choć Frida malarstwo traktowała również jako pracę, w zamówionych obrazach przemycała swoje prywatne życie. Malowała przede wszystkim to, co grało jej w duszy, niekoniecznie to, czego spodziewał się zamawiający. Przykładem jest obraz „Samobójstwo Dorothy Hale", który zamówiła Clare Boothe Luce, przyjaciółka zmarłej tragicznie amerykańskiej aktorki. Frida zamiast portretu upamiętniającego pamięć ofiary wypadku, namalowała szczegółową scenę z samego zdarzenia - lecącą z okna wieżowca samobójczynię. Powodem zmiany planów na zamówienie było głębokie przygnębienie Fridy spowodowane rozstaniem z mężem, Diego Riverą.

Uwielbiał ją sam Pablo Picasso
Podczas wystawy Mexique w Paryżu zorganizowanej przez zachwyconego artystką André Bretona, Frida poznała najważniejszych artystów francuskiej bohemy. Jej temperament i twórczość pokochał Kandinsky, Marcel Duchamp, Salvador Dali, a Picasso w dniu wyjazdu podarował jej parę szylkretowych kolczyków w kształcie dłoni.

Źródło: Flickr

Nigdy nie lubiła Paryża
Mimo obsesji Francji na punkcie jej egzotycznego stylu, Frida w wielu listach podkreślała jak bardzo gardzi „dekadenckim miastem", a jego artystyczną bohemę nazywała „paryskimi sukinsynami zepsutymi do szpiku kości". Nie kryła się ze swoją niechęcią do Francuzów, ale mimo to ekscentryczna osobowość artystki fascynowała ich tak mocno, że jej dłoń, ozdobiona wielkimi, charakterystycznymi pierścieniami znalazła się na okładce paryskiego Vogue'a, a Schiaparelli zainspirowana jej meksykańskimi ludowymi sukniami stworzyła projekt „la robe Madame Rivera" (sukienka Madame Rivery).

Prowadziła dziennik
Po bardzo ciężkiej operacji Frida zaczęła prowadzić dziennik - malarsko-poetycki zapis wspomnień pełen chaotycznych rysunków i poematów. Wielu krytyków sztuki podkreśla, że aby w pełni zrozumieć twórczość Fridy, trzeba sięgnąć do jej pamiętnika.

Źródło: Wikipedia

Dom Fridy i Diego był połączony mostem
W latach 30. państwo Rivera po długich podróżach wrócili do Meksyku i wprowadzili się do swego nowego domu w duchu ideii Bauhausu w dzielnicy San Angel. Dom stanowiły dwa odrębne budynki - większy - różowy, który był dla Diego i mniejszy - błękitny należał do Fridy, połączono ze sobą pomostem na dachu. Pomysł zamieszkania w dwóch sąsiednich domach pozwalał artystom, jak twierdził Diego Rivera, zachować ważną dla nich niezależność.

Nie chciała być nazywana surrealistką
Sztuka Fridy mieści się w różnych kategoriach, ale najczęściej określana jest mianem magicznego realizmu i surrealizmu. Stało się tak za sprawą francuskiego krytyka sztuki André Bretona, który nazwał ją surrealistką, gdy pierwszy raz przyjechał do Meksyku. Najbardziej surrealistycznym wg. Bretona obrazem malarki było słynne malowidło przedstawiające kąpiel Fridy w pełnej bajkowych rysunków i symbolicznych odniesień kąpieli. Obraz „Co mi dała woda" został wybrany przez Bretona do ilustracji jego eseju o Fridzie „Surrealizm i malarstwo". Mimo, że Frida mówiła „maluję, bo czuję taką potrzebę i maluję zawsze to, co przychodzi mi do głowy, nie kieruję się żadnymi innymi względami" przypięto jej łatkę surrealistki. Nie wiadomo czemu meksykańska artystka gardziła tym nurtem, prawdopodobnie dlatego, że był w tamtych czasach bardzo modny i pochodził z Europy. 

Swoją pierwszą wystawę w Meksyku oglądała na leżąco
Pod koniec życia przyjaciółka Fridy, Lola Alvarez Bravo, zdając sobie sprawę, że artystka stoi u progu śmierci, postanowiła zorganizować wystawę jej malarstwa w swojej galerii w Mexico City. W dniu wernisażu Frida była w bardzo złym stanie, lekarze zabronili jej się ruszać, ale nawet to nie przeszkodziło jej w planowaniu ucieczki. Przyjaciółka znając niepokorność Fridy wobec losowych przeszkód, załatwiła dla niej ogromne łoże z baldachimem, by artystka mogła wziąć udział w wernisażu - na leżąco. Tak też się stało, pielęgniarze wnieśli na noszach Fridę oszołomioną środkami przeciwbólowymi i umieścili ją na sali wystawowej. W ten sposób stała się częścią zwariowanej ekspozycji swojego pierwszego pokazu w Meksyku.

Źródło: Flickr

Wystawa prac Fridy Kahlo w Poznaniu potrwa od 27.09.2017 do 21.01.2018.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Milena Liebe

Tagged:
Kultura
Frida Kahlo
Diego Rivera
milena liebe