​teenslut girlgang

Akceptacja ciała, miłość do samego siebie i zabawa.

tekst Juule Kay
|
25 Lipiec 2016, 10:55am

Alexis jest założycielką gangu dziewczyn Teen Slut, który powstał na potrzeby jej pracy dyplomowej w Monachium. Uważa, że kobiety w szczególności powinny się wzajemnie wspierać, dlatego wraz z najlepszymi przyjaciółkami utworzyła gang, w którym chcą protestować przeciwko mieszczańskiej hipokryzji i rozwijać temat ciała oraz kobiecości.

Bez skrępowania zamieszcza zdjęcia swojego ciała, pokazuje brzuch - inspirując się Karley i jej blogiem Slut Ever. To marzenie, które miało otworzyć ludziom oczy i skłonić ich do zastanowienia się nad własnymi ograniczeniami, spełnia się w jednym z postów skierowanym przeciwko tradycyjnym kanonom piękna.

Kiedy ogląda się Twoje konto na Instagramie ma się odczucie, że bardzo dobrze czujesz się w swoim ciele. Wyznajesz coś takiego jak ideał piękna?
Nie mam żadnego! To, co uważam za piękne, to pewność siebie i ludzie, którzy siebie akceptują. Nie jest łatwo odnaleźć się w świecie, w którym na porządku dziennym stoi body shaming. Uważam, że należy być w zgodzie z własną kobiecością. Moja przyjaciółka podzieliła się ze mną opinią, że my jako kobiety zawsze nosimy w sobie jakieś brzemię: urodziłyśmy się w naszym ciałach i musimy się z w tym odnaleźć bez względu na to, czy tego chcemy, czy nie. Nie każda kobieta lubi tzw. Cat Calling - jeśli tylko ubierzesz się w dopasowane do ciała ciuchy jesteś postrzegana bardzo seksualnie. Kiedyś chciałam być chłopcem, ponieważ ta zewnętrzna kobiecość, to było dla mnie za dużo i myślałam, że oni mają łatwiej. Dzisiaj umiejętność samoakceptacji jest wyczynem godnym uwagi.

Czy zawsze akceptowałaś i kochałaś swoje ciało, takim, jakie jest?
W żadnym wypadku, ten stan trwa dopiero od roku. Wstydziłam się mojego cellulitu i byłam niezadowolona. Przy czym, cellulit jest czymś normalnym. Moim kluczowym doświadczeniem było, kiedy podczas wakacji odczułam, jak bardzo mój wygląd jest obojętny ludziom. Jedyną osobą, która utrudnia sobie życie, jesteś ty sam. 

To wszystko wydaje się bardzo realne. Jak zatem ważna jest dla ciebie autentyczność w internecie?
To zależy, czy robisz to dla siebie, czy tylko prowokujesz. Nigdy nie zastanawiałam się jakoś szczególnie nad tym, co ja w ogóle robię, to przychodzi bardzo naturalnie. Internet to jednak nie prawdziwe życie! Oczywiście jestem taka na moim Instagramie, ale nigdy nie wiesz jaką historię ma człowiek w tle. W internecie omijam np. tematykę obsesji albo seksualności. Jeśli nauczyłam się czegokolwiek, to bycia pozytywnym! Nieważne, czy chodzi o hejterskie komentarze w sieci, czy nieprzyjemne obrazy w prawdziwym życiu. Jesteś tym, co wysyłasz do wszechświata. Dlatego uważam, że wiele można zmienić za pomocą pozytywnego myślenia. Towarzyszy nam wiele fikcyjnych kont, przyjmuje się też, że jest to łatwiejsze, niż robić swoje. Również, kiedy zupełnie naturalnie interesujesz się kimś i inspirujesz się jedną czy dwoma rzeczami, to jest całkiem normalne.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jak dajesz sobie radę ze wspomnianymi negatywnymi komentarzami? Wasz gang wzbudza ekstremalnie rozbieżne emocje.
Ale ja mam grubą skórę. Już jako dziecko zwracałam uwagę swoim zachowaniem, nigdy nie potrafiłam trzymać języka za zębami. Przez większość czasu traktuję negatywne komentarze raczej jako rozrywkę i pytam siebie: „Hej, gdzie jest mój popcorn?". Uważam, że niektórzy są w jakimś stopniu niezadowoleni ze swojego życia i muszą wyżyć się na mnie.

Często określa się ciebie jako feministkę, czy sama tak o sobie myślisz?
Każda kobieta, która zajmuje się swoim ciałem w społeczeństwie, jest ogólnie rzecz biorąc feministką. To określenie przypisuje sobie (ew. nadużywa) na Instagramie jednak zbyt wiele osób, które po prostu tylko prezentują się nago. Mają do tego prawo, choć idą na łatwiznę. Społeczeństwo opiera się na zasadzie sex sells, stąd na granicy normalności jest, że różne rzeczy reklamuje się wykorzystując ciało kobiety. Dlaczego zatem nie mogę tego robić moim własnym ciałem? Wiele osób ma z tym problem, szczególnie ci, którzy znają mnie osobiście. Kim mówiła kiedyś, że my kobiety w zasadzie pokazujemy siebie tak, jak oczekuje tego męski świat. Jesteśmy - nawet jeśli jest to nasza decyzja - jedynie marionetkami, bo nadal mimo wszystko chcemy dobrze wyglądać, kiedy pokazujemy nasz cellulit albo rozstępy.

Czy powiedziałabyś, że automatycznie kochasz swoje ciało, skoro kochasz siebie jako osobę?
Nie, nie powiedziałabym tego. Nie kocham siebie jako osoby tak bardzo, jak bardzo akceptuję swoje ciało. Mam problemy, jak każdy inny. Często jesteś zadowolony ze swojego ciała, ale nie z tego, co akurat osiągnęłaś w życiu.

Jaką radę dałabyś osobie, która czuje się nieswojo w swoim ciele?
Nie jestem pewna, czy mam jakieś gotowe genialne porady, każdy musi sam to poczuć. Ale halo, nie musisz się wstydzić swojego ciała! Musisz siebie kochać, zanim będziesz w stanie pokochać kogoś innego. Czasami otrzymuję komentarze od kobiet, które mówią, że poprzez moje zdjęcia budzą się ze snu i nagle zdają sobie sprawę, jak naprawdę są ładne. To najpiękniejsze pod słońcem usłyszeć coś takiego. Nie musisz śledzić tych wszystkich medialnych wzorców lub dać się onieśmielić.

Jaką wiadomość chciałabyś przekazać światu?
Życzę każdemu, żeby kochał i akceptował samego siebie i czerpał przyjemność ze wszystkiego, co robi. Nie bierz siebie i innych zbyt na poważnie, to dotyczy również autokreacji w internecie. Żałuję, że kobiety mówią sobie nawzajem tak mało komplementów, przy czym to takie proste uszczęśliwić człowieka czymś takim. Mówcie sobie, że jesteście cool. Jak dzielisz się miłością, jest jej więcej, a nie mniej.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Juule Kay
Tłumaczenie: Kasia Wróblewska
Zdjęcia: Teen Slut Gang

Tagged:
Instagram
Fotografia
girlgang
bodypositive
#​teenslut
#​teenslutgirlgang