ziny i niszowe magazyny na hamak i pikniki

Przeglądamy drukowane wydawnictwa tworzone przez kompletnych zajawkowiczów.

|
20 Lipiec 2016, 8:15am

Chociaż w naszej naturze leży raczej szybka informacja krążąca po cyfrowym krwiobiegu, trudno nam wyobrazić sobie lato bez wylegiwania się z nosem wciśniętym w zajmującą lekturę. Papier, który przyjmie wszystkie wakacyjne ślady i hipnotyzujący zapach farby drukarskiej w tym przypadku są tylko tłem dla prawdziwej pasji autorów magazynów i zinów, z których sączy się na nas miłość do własnego rzemiosła i kultury. Poznajcie receptę na platoniczny, intelektualny romans.

This is paper

Wydawnictwo warszawskiego studia This Is Paper, które kojarzymy przede wszystkim ze świetnymi torbami i plecakami ze sklepu na ul. Odolańskiej. Pismo kontynuuje estetykę studia, opierającej się na świadomym doborze materiałów, prostym, skandynawskim stylu i wręcz filozoficznej dbałości o detale.

Poświęcona designowi książeczka szuka odpowiedzi na pytania o wnętrza i ich wpływ na samopoczucie człowieka. Przeczytamy tu rozmowy z angielskim ogrodnikiem, norweskim designerem, holenderską architektką czy szwajcarskimi graficzkami — This Is Paper to porządny przegląd europejskiego wzornictwa. Zin jest po angielsku, ale na końcu numeru znajdziemy tłumaczenia wszystkich tekstów na polski.

@thisispaper

Unpolished

Unpolished, ma być jak niewypolerowana biżuteria, ma zachwycać bez epatowania. W pierwszym numerze redaktor naczelna Ina Lekiewicz deklaruje, że chce promować modę, która jest inteligentna i prowokująca, współpracować z modelkami, które mają nie tylko piękne i rozpoznawalne buzie, ale też osobowość… Swoim magazynem pragnie wrócić do czasów, kiedy modowe magazyny były inspirującą również intelektualną przygodą.

W środku obok zachwycających sesji m.in. Agaty Pospieszyńskiej, Stanisława Bonieckiego znajdziecie rozmowę z artystką Laurą Provst, kuratorką Marthą Kirszenbaum, liczne teksty o branży modowej a wszystko spięte tematem przewodnim tego numeru — nostalgią.

Żeby wydać kolejny numer ekipa Unpolished rozkręciła akcję crowdfoundingową na Kickstarterze, udało się zebrać ponad 5000 £, więc następnego numeru możemy spodziewać się już wkrótce.

@unpolished

Vicious Kids

Nowy zin założyciela warszawskiego Turbokoloru - Pawła Swanskiego - Vicious Kids to papierowe rozwinięcie wartości wyznawanych przez markę. Treści w zinie krążą wokół sztuki, ulicy, nowinek z branży i kultury skejtów. Znajdziemy tu krótkie rozmowy z kultowymi postaciami ze środowiska, zdjęcia dokumentujące deskorolkowe tricki czy skarby z archiwum Pereza (sk8front.com). Duży, gazetowy format, wchłonięty przez papier kolor, mnóstwo fot i spójne, szczere podejście ludzi zupełnie zrośniętych z tematem.

@turbokolor

Gazeta Magnetofonowa

To już trzeci numer Gazety Magnetofonowej, kwartalnika powstałego dzięki internetowej zbiórce (ekipa Gazety zgromadziła ponad 38 tys. złotych, dzięki dotacjom 680 osób, w tym między innymi: Maryli Rodowicz, Reni Jusis, Czesława Mozila, Andrzeja Smolika i Dawida Podsiadło). Według słów samej redakcji, przyświecający im cel to: „opisywać zjawiska przez innych rzadko dostrzegane, a zasługujące na uwagę".

Co znajdziemy w środku? Są teksty o muzyce polskich emigrantów ze Stanów i śląskich szlagierach, wywiad z grupą Hey, duetem Xxanaxx, Piotrkiem Ziołą. Na deser recenzje… 81 płyt, serio! Naczelny Gazety - Jarek Szubrycht, pisze: „czytajcie w pociągu, na plaży, w cieniu drzew, tam gdzie nie ma prądu, gdzie nie ma zasięgu. Do takiego leniwego, letniego czytania druk na papierze nadaje się przecież najlepiej". Nie moglibyśmy się nie zgodzić.

@gazeta_magnetofonowa

PRO8L3M LP

Nieoficjalnymi kanałami można jeszcze kupić w sieci limitowane wydawnictwo long playa PRO8L3Mu, którego częścią jest minimalistyczny, błękitny zin z czarno-białymi fotami, dokumentującymi pracę nad albumem, spacery z puchą po melanżach, hotelowe pokoje, blanty, które dawno poszły w eter, zaciśnięte pięści ziomków z chińczyka i tłumy bujające się na koncertach. Wszystko w surowym, hip-hopowym klimacie skejtowskiej fotografii dokumentalnej.

@pro8l3m

Zwykła Maps 

Ta eksperymentująca, przypominająca mapę forma wymyka się nieco tradycyjnej, zinowej kategorii robiąc śmiały krok w kierunku fotograficznego druku ulotnego. Zwykła Maps korzysta z potencjału internetu i prostej prawdy, że w sieci fizyczna lokalizacja twórców obrazu, nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Zupełnie inaczej jest z papierową publikacją, której trwałość wykracza poza efemeryczne i szybko dezaktualizujące się treści różnych tablic czy wallów, scalając pozornie niczym nie związanych ze sobą, międzynarodowych autorów.

Kuratorem i pomysłodawcą inicjatywy jest tajemniczy Kamil I, który w ramach otwartego naboru, zaprasza różnych tumblerowiczów, zajawkowiczów i profesjonalistów do przesyłania zdjęć, koncentrując się wokół konkretnego tematu. Dotychczas powstały dwie mapy ( „Countenance Map" — „Mapa Oblicz" i „Wander Map" — „Mapa Błąkania"). W przygotowaniu we współpracy z Laboratorium Antropologii Wizualnej (LAW) jest jeszcze trzecia mapa o ciętych i doniczkowych roślinach.

@zwykla.com

Mikołaj Tkacz: Spałem, ale wstałem i Prawie

„Spałem, ale wstałem" i „Prawie" to dwie, z wielu rysunkowych publikacji Mikołaja Tkacza, które wpadły w nasze ręce. Obydwie w komiksowej, naiwnej estetyce hipnotyzują trafionym w punkt, skromnym rysunkiem, skandalicznym poczuciem humoru czy bogactwem przeżyć, z którymi banalnie łatwo się utożsamić, choć znacznie trudniej je dostrzec. „Spałem, ale wstałem" dotyczy newralgicznego momentu przebudzania się i zawiera między innymi takie sceny jak: „leżę sobie dużo (nie powiem ile (bo w sumie nie wiem)) i stwierdzam: jestem moim najlepszym kolegą" czy „widok pod kołdrą", natomiast „Prawie" powstało na kanwie tekstów kuratorskich do kilku wystaw z przełomu 15/16', jako pierwszy z serii albumów „jestem prawie na każdej wystawie"— magazynu Oli Polerowicz i Tomka Pawłowskiego, poświęconemu wystawom, piciu wina i chodzeniu na wernisaże.

@fb_zabawne.zycie

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Taleksandra Nika Smolinska, Arek Zagata, Stasia Wąs
Zdjęcia: Taleksandra Nika Smolinska