Reklama

milczenie kobiet

Aktorki w 2016 roku w filmach były bardzo, bardzo cicho.

tekst Wendy Syfret
|
17 Styczeń 2017, 11:05am

Mamy dla was złe wieści: pomimo starań filmowców, rok 2016 okazał się zły dla aktorek. Podczas gdy reżyserki jak Andrea Arnold, Amma Assante i Mira Nair zebrały pochlebne recenzje, a obrazy z kobietami w rolach głównych (jak „Pogromcy duchów", „Bridget Jones 3" i „Dziewczyna z pociągu") zarobiły krocie, topowe aktorki wciąż mają problem z wtrąceniem słowa od siebie.

Najnowszy raport autorstwa zajmującej się analizą danych Amber Thomas mówi, że tylko 27 procent dialogów w największych hitach filmowych tego roku zostało wypowiedzianych przez kobiety. Badaczka dodatkowo odkryła, że ani jeden z 10 najlepszych filmów nie zawierał chociażby pięćdziesięciu procent kwestii wypowiadanych przez kobiety. Wśród analizowanych przez nią obrazów znalazły się: „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów", „Gdzie jest Dory?", „Księga dżungli", „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości", „Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie", „Deadpool" i „Legion samobójców" — w kilku z nich jedną z głównych ról grała kobieta. „Łotr 1" wypadł tutaj najgorzej - tylko 9 procent kwestii należało do damskiej części obsady. Sytuacja wygląda podobnie w obrazie „Legionie samobójców" — Harley Quinn, grana przez Margot Robbie, była bardzo eksponowana podczas promocji filmu, jednak w nim samym wypowiedziała tylko 42 procent tego, co postać graną przez Willa Smitha. Łatwo wydedukować, że jesteśmy nastawieni na oglądanie kobiet w rolach głównych, ale nie na słuchanie ich kwestii.

Wśród tegorocznych hitów, pozycja „Gdzie jest Dory?" była najbliżej zachowania balansu w kwestii dialogów. Kwestie wypowiadane przez kobiety stanowią 43 procent wszystkich. Te liczby są jednak częścią większego trendu, który obserwujemy od dekad. Tylko w zeszłym roku badania wykonane przez portal Polygraph na ponad tysiącu filmów pokazały, że ilość słów wypowiadanych przez kobiety maleje po ukończeniu 31. roku życia, natomiast u mężczyzn po 42.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Dane te nie tylko są zasmucające, są też zaskakujące, kiedy weźmie się pod uwagę, kto tak właściwie ogląda te produkcje - kobiety stanowią większość publiczności amerykańskiej. Dodatkowo, zostało udowodnione, że obrazy z kobietą w roli głównej przynoszą większe zyski.

Z bardziej pozytywnych wieści: minęły dopiero trzy tygodnie, a rok 2017 już wyglądają bardziej obiecująco. Z pozycjami takimi jak: „Ja, Olga Hepnarova", „Roxanne, Roxanne", „Raw" oraz remake „Oszukanego" autorstwa Sofii Coppoli (dramatu z 1971 z akcją osadzoną w szkole z internatem dla dziewczyn), na horyzoncie widać kilka rozmownych kobiet.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret