Reklama

wystawa o naszym podejściu do nagości

Fotografka Maisie Willoughby pokazuje serię zdjęć 10 dziewczyn fotografowanych nago w ciągu 10 lat.

tekst Tish Weinstock
|
18 Listopad 2016, 2:30pm

Maisie Willoughby od dziecka narzucano stereotypy dotyczące płci, przeciwko którym się buntowała. Dorośli tłumaczyli jej skłonności do bycia „chłopczycą" jako wynik posiadania starszych braci, którzy jej imponowali. To dlatego wolała „Obcego", „Predatora" i „Terminatora" od bardziej dziewczęcych filmów. Ale Maisie robiła to, co przychodziło jej naturalnie. „Wyglądałam jak przeciętna dziewczyna z lat 90., ale dotarło do mnie, że mam umysł typowego chłopca", wspomina. „Nie kupuję żadnego z tych stereotypów. Dorosłam, zaskakując ludzi zainteresowaniami. Czułam satysfakcję, że nie jestem taka, jak się spodziewali". Maisie dorastała w kreatywnym domu, co sprawiło, że jej zacięcie artystyczne wydaje się absolutnie naturalne. Gdy starała się dostać na studia na kierunku fotografii mody, znalazła swoją niszę. Znudzona pracą z modelkami, Maisie zaczęła fotografować swoje przyjaciółki nago. W czasach, gdy stereotypy dotyczące kobiecego ciała nie były częścią kulturowej dyskusji, tak jak dzisiaj, jej zdjęcia były czymś szokującym. To tylko napędzało ją do pracy. Minęło dziesięć lat, a Maisie wciąż robi zdjęcia nagim kobietom. By uczcić jej prace i zgłębić, jak jej podejście do nagości zmieniało się z upływem lat, artystka zorganizuje wystawę, na której pokaże 10 dziewczyn z 10 ostatnich lat. Przed wernisażem rozmawiamy z Maisie o polityce nagości oraz o sile perspektywy kobiet.

Kiedy zaczęłaś zajmować się sztuką?

Pochodzę z rodziny, która zawsze wspierała sztukę. Moja mama jest bardzo utalentowaną malarką, a dziadek ze strony ojca wykładał sztukę na uniwersytecie. Zawsze byłam zachęcana do obrania tej ścieżki.

Dlaczego akurat fotografia?

Uwielbiam ciemnię. Pamiętam, że gdy zobaczyłam prace fotografów-dokumentalistów, odjęło mi mowę. Nigdy w szkole nie widziałam czegoś takiego.

Jak byś opisała swoją estetykę?

Zwykle skupiam się na świetle, do tego ważne dla mnie są struktury i głębokie kolory.

Przez ostatnie dziesięć lat fotografowałaś nagie kobiety. Co starasz się przekazać poprzez sztukę?

Gdy zaczynałam ten projekt, nie miałam zamiaru fotografować czegokolwiek, co nie wydawało mi się naturalne. Dziesięć lat temu perspektywa kobiet nie była tematem rozmów, na początku ludzi szokował fakt, że fotografuję inne dziewczyny nago. Starałam się o miejsce na kierunku fotografii mody i patrzyłam na dziewczyny wokół mnie w poszukiwaniu inspiracji. Gdy zaczęłam chodzić do London College of Fashion, projekt nabrał kształtów, zyskał ręce i nogi.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jak twój styl ewoluował przez lata?

Myślę, że styl pozostał taki sam, ale moje opinie wciąż się zmieniają i dopasowują do treści, szczególnie jeśli chodzi o nagość.

Jak zmieniły się reakcje na nagie zdjęcia?

Wciąż dostaję seksistowskie komentarze od niektórych mężczyzn, ale kobiety wydają się dużo bardziej otwarte i szczerze zainteresowane pozowaniem nago drugiej kobiecie.

Czy nagość zawsze musi być seksualna?

Nie, ale gdy jest, to nikt nie widzi problemu.

Opowiedz nam więcej o nadchodzącej wystawie „Girl on Girl".

„Girl on Girl" to wystawa zdjęć dziesięciu dziewczyn fotografowanych przez dziesięć lat, roznegliżowanych w różnym stopniu. Myślę że ciekawie będzie zobaczyć, jak przez lata zmieniało się moje podejście do nagości, jak również podejście modelek do pozowania nago.

Co według ciebie oznacza kobieca perspektywa?

Według mnie kobieca perspektywa jest czymkolwiek chcemy. To po prostu kobieca ekspresja.

Dlaczego potrzebujemy więcej kobiet za obiektywem?

Środowisko i doświadczenia są częścią ludzkiej pracy, dlatego ważne jest, aby dostrzec wszystkie aspekty i doświadczenia, również i kobiet. Myślę że ludzie powinni mieć prawo do robienia tego, co chcą w sztuce i fotografii, bez względu na płeć.

Feminizm stał się częścią kulturowej konwersacji w sposób jak nigdy dotąd. Obawiasz się czasem, że to tylko taka moda?

Do niedawna tak myślałam. Współczesne kampanie reklamowe wykorzystują feminizm pod pozorem kobiecej dominacji i siły, co sugeruje, to trend. Jednak wydarzenia takie jak porażka Hillary Clinton to niepodważalny dowód na to jaka długa droga przed nami. Zostało dużo do powiedzenia w tym temacie.

Czy osiągnęliśmy już przesyt dziewczęcą tematyką i mamy jej dość?

Mam nadzieję, że przyjdzie moment, w którym płeć nie będzie determinować niczego poza właśnie płcią. Jednak myślę, że „dziewczyńskie rzeczy" będą zawsze odgrywać ważną rolę.

Co jest przejawem odwagi u młodej osoby?

Wystawienie siebie na pastwę zmian, niezależnie czy są to zmiany wewnętrzne czy wyzwania, które nas czekają.

Nad czym teraz pracujesz?

Niedługo zaczynam nowe projekt dokumentalny dotyczący religii i projektów graficznych. Gdy to napisałam, dotarło do mnie, że to temat odległy od kobiecej nagości... ale może to tylko pozory.

„Girl on Girl" można oglądać w Mother London od 17 listopada.

rosemaisiewilloughby.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock
Zdjęcia: Maisie Willoughby