undergroundowe tatuażystki z korei

Dla tych ośmiu dziewczyn dziary są ważniejsze niż przestrzeganie prawa.

|
21 Grudzień 2016, 5:10pm

Chociaż w Korei Południowej można mieć tatuaże, tatuowanie innych jest przestępstwem. W kraju, którego moda i popkultura wyznaczają trendy reszcie świata, to staromodne prawo utrudnia wielu młodym ludziom wyrażanie siebie czymś innym niż strój czy akcesoria. Nie mogą oni legalnie się wytatuować, chyba że pojadą w tym celu poza granice kraju. Jeśli zdecydują się na dziarę w undergroundowym zakładzie, na szali kładą nie tylko swoje dobre imię (mogą zostać aresztowani), ale także istnienie salonu, który może zostać zamknięty.

Modyfikacje ciała są problematyczne dla Koreanek: w społecznym odbiorze tatuaże rujnują zarówno fizyczną, jak i symboliczną czystość. Wszystko poza niepozornym kolczykiem w uchu jest w Korei stygmatyzowane i kojarzy się ze środowiskiem przestępczym. Jak więc wygląda życie wytatuowanej dziewczyny, na domiar złego tatuażystki? Dla ośmiu buntowniczek, ktoóe poznaliśmym dziary nie są wyrazem braku szacunku do koreańskiej kultury, ale symbolem szacunku do samej siebie.

„Nie jest łatwo", mówi Jiran, która rzuciła pracę jako asystentka weterynaryjna i otworzyła salon tatuażu. „Ale koniec końców lepiej jest robić coś, co kochasz, zamiast marnować życie w niezdecydowaniu i strachu".

Imię: Lyuhwa
Wiek: 27 lat
Liczba tatuaży: Ponad 100
Pierwszy tatuaż: Rysunek trawy na brzuchu

Dlaczego zaczęłaś tatuować?
Jeszcze w liceum gnębiła mnie dziewczyna z wielkim tatuażem. Właściwie to przerwałam szkołę na dwa lata właśnie z jej powodu. Dostałam się na studia projektowania mody, ale zdecydowałam się podążyć za głosem serca i nauczyć się tatuować. Mój cel? Mieć więcej dziar niż tamta dziewczyna ze szkoły.

Jakie reakcje wzbudzają twoje tatuaże?
Zazwyczaj ludzie na ulicy mnie unikają. Niektórych mój wygląd fascynuje, ale przeważnie wywołuję skrępowanie i strach.

Co o twoich tatuażach myśli rodzina?
Teraz mam ich już tyle, że przestali się nimi przejmować. Ale kiedy po raz pierwszy je pokazałam, byli pewni, że są zmywalne.

W jaki sposób tatuaże zmieniły twoje codzienne życie?
Łaźnie i salony spa są w Korei bardzo popularne, a ja mogę chodzić tylko do jednego, do którego chodzą obcokrajowcy, bo wielu z nich też ma tatuaże. Moi rodzice są bardzo wierzącymi chrześcijanami, a ich Kościół zabronił mi przychodzić na msze. Przez tatuaże myślą, że jestem jakimś „szatańskim" pomiotem.

Czy masz kontakt z tą dziewczyną z liceum?
Tak właściwie to napisała do mnie ostatnio. Pytała czy nie zrobiłabym jej paru dziarek. Nie odpisałam.

Lyuhwa ma na sobie spodnie i naszyjnik Vlada.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Imię: Mirae
Wiek: 25 lat
Liczba tatuaży: 13
Pierwszy tatuaż: Ręka trzymająca kwiat, na wierzchu stopy

Dlaczego zaczęłaś tatuować?
Od kiedy pamiętam uwielbiałam rysować i projektować ubrania. Tatuaż jest dla mnie sposobem na połączenie moich szkiców i poczucia stylu. Można go nosić tak jak ciuchy.

Co o twoich tatuażach myśli rodzina?
Mój tata nadal nie wie, że je mam. Odwiedzam go tylko zimą i w porze deszczowej. Mogę po prostu zarzucić sweter albo kurtkę i w ogóle ich nie widać. Często noszę też długie sukienki. 

Jaką najgorsza rzecz słyszałaś o koreańskiej branży tatuażystów?
Słyszałam o tatuażystach, którzy zgłaszają policji swoją konkurencję. Poczucie rywalizacji jest tu ogromne.

Czy uważasz, że nastawienie Koreańczyków do tatuażu się zmienia?
Kultura tatuażu jest jak moda; zawsze się zmienia i to dość szybko. Miejmy nadzieję, że na lepsze.

Mirae ma na sobie spódnicę i stanik SJYP.

Imię: Nini
Wiek: 22 lata
Liczba tatuaży: „Dużo".
Pierwszy tatuaż: Róża na piersiach

Dlaczego zaczęłaś tatuować?
Lubię kolekcjonować wspomnienia. Dzięki tatuażom mogę dzielić się wspomnieniami z ludźmi, którzy przychodzą do mojego studia. Każda z dziar przypomina mi o jakimś momencie w życiu. Na przykład kiedy mój chłopak zmarł zrobiłam sobie na ramieniu jego inicjały.

Co o twoich tatuażach myśli rodzina?
Rodzice za nimi nie przepadają, proszą, żebym nie robiła ich więcej. Mimo to, w porównaniu do innych rodzin, moi rodzice są stosunkowo otwarci. Martwią się po prostu o to, co inni mogą pomyśleć. Im nie chodzi o moje tatuaże, a bardziej o to, jak z ich powodu potraktuje mnie społeczeństwo.

Czy uważasz, że nastawienie Koreańczyków do tatuażów się zmienia?
Chciałabym, żeby więzi między tatuażystkami były silniejsze, właściwie to między kobietami w ogóle. Zamiast sobie nawzajem szkodzić, powinnyśmy się wspierać.

Nini ma na sobie sukienkę Tchai Kim.

Imię: Ellie
Wiek: 23 lata
Liczba tatuaży: 11
Pierwszy tatuaż: Jabłko za uchem („Cztery lata temu byłam w San Francisco, był to mój pierwszy wyjazd do Ameryki. Chciałam coś, co będzie mi przypominało o tej wycieczce").

Dlaczego zaczęłaś tatuować?
Tak naprawdę to jest to dla mnie coś nowego. Wcześniej robiłam głównie piercing, teraz wkręcam się w tatuaże. Wydziarałam sobie cały bok głowy - w sumie to skoczyłam od razu na głęboką głowę.

Co o twoich tatuażach myśli rodzina?
Moi rodzice są kapłanami, wierzą, że ciało jest świątynią Boga. Nie muszę chyba mówić, że byli trochę zaskoczeni.

A o piercingach?
Przegrodę nosową przekułam w wieku 21 lat. W dłoń wszczepiono mi magnes. Mam dużo piercingów i modyfikacji ciała, których moi rodzice nigdy nie widzieli.

Jak to jest być wytatuowaną dziewczyną w Korei?
Od dziewczyn wymaga się tu skromności i potulności. Myślę, że to hipokryzja. Kolesie mogą się tatuować i przebijać sobie sutki, a ludzie myślą, że są „cool". Kiedy robi to dziewczyna, jest „zła". Nie rozumiem.

Myślisz, że nastawienie społeczne się zmienia?
Kultury się nie zmieni, ale ludzi można. Zmienia się nasza percepcja tatuażu i nasza reakcja na wytatuowanych. Wiele osób podchodziło do mnie i mówili mi prosto w twarz, że jestem „obrzydliwa". Ale podchodziły też młode dziewczyny i mówiły: „Jesteś ekstra" czy „Chcę być taka jak ty". Koniec końców, wyrażam po prostu siebie i tak naprawdę to najlepsza wiadomość jaką możemy przekazać.

Ellie ma na sobie sweter i naszyjnik H.A.A.R.P. Metalowy naszyjnik Steve Haworth.

Imię: Jiran
Wiek: 27 lat
Liczba tatuaży: Ponad 12
Pierwszy tatuaż: Motyl na karku („Trochę mi wstyd. Myślałam, że jestem trendy").

Dlaczego zaczęłaś tatuować?
Tak naprawdę to o tatuażach dowiedziałam się jakieś pięć lat temu. Od zawsze lubię rysować i uznałam, że byłby to dobry sposób na zarabianie pieniędzy. Nie miałam pojęcia, że będę musiała się z tym kryć.

Jak opisałabyś swój styl?
Bardziej uroczy niż poważny. Specjalizuję się w zwierzętach i pupilach moich klientów. Większość moich dziar to portrety moich kotów. Przez dwa lata pracowałam w klinice weterynaryjnej, sądzę, że musiała mnie zainspirować.

Jak ludzie reagują na twoje dziary?
Dzieciaki uważają, że są „cool". Ale czasem panie na ulicy trącają mnie i mówią coś w stylu: „Nigdy nie wyjdziesz za mąż z takimi tatuażami" czy „Nikt cię nie pokocha".

Co o twoich tatuażach myśli rodzina?
Mam szczęście, rodzina mnie wspiera. Mój młodszy brat też ma tatuaże, nikt z rodziny nigdy nas nie oceniał

Jiran ma na sobie spódnicę i top Jimmy J. Naszyjnik Vlades.

Imiona: Kim Kyung EunHana
Wiek: 23 i 25 lat
Liczba tatuaży: Ponad 30 (łącznie)
Pierwszy tatuaż: Jednakowy napis: „Jesteśmy jednością" po łacinie
Ile jesteście już razem? Kimdan: Pięć lat. Poznałyśmy się jako nastolatki.

Dlaczego zaczęłyście tatuować?
Kimdan: Już od czasów gimnazjum chciałam być tatuażystką. Oglądałam telewizję i zobaczyłam wielkiego wydziaranego Amerykanina. Pomyślałam, że rysunki na ciele są ekstra, szczególnie, że zostają na zawsze.

Jak nauczyłyście się tatuować?
Hana: Kultura tatuażu jest tu stygmatyzowana, dlatego dużo czasu spędziłam na social mediach, oglądając prace innych. Podziwiałam dziary innych artystów i na ich podstawie zaczęłam uczyć się rysować.

Jak rodzina reaguje na wasze dziary?
Kimdan: Nie byli w szoku, ale chcieli żebym była świadoma, jakie reakcje wywołają moje tatuaże oraz żebym umiała sobie z nimi poradzić

Jakie to były reakcje?
Kimdan: Pewnego razu podeszła do mnie kobieta i zapytała dlaczego „okaleczam" innych.
Hana: Nie jest aż tak źle. Poznałam raz dziewczynę, która na przedramieniu miała blizny od cięcia się. Pomogłam jej zakrywając blizny tatuażem. Powiedziała mi, że dzięki niemu zdystansowała się od złych wspomnień. Była taka wdzięczna.

Kim ma na sobie bluzę Vlades.

Imię: Mighi
Wiek: 30 lat
Liczba tatuaży: Ponad 50
Pierwszy tatuaż: Gwiazdka na nadgarstku

Opisz swój styl.
Przede wszystkim chcę celebrować ludzkie ciało, a codzienne przedmioty są dla mnie jego przedłużeniem.

Co o twoich tatuażach myśli rodzina?
Rodzice byli pewni, że to naklejki. Wiedzą, że mam wytatuowane ramiona i nogi, ale nie mają pojęcia o innych miejscach. Trochę mi trudno utrzymać to przed nimi w tajemnicy.

Najgorsza rzecz, jaka spotkała cię jako tatuażystkę?
Trzy razy wzywano mnie na policję. Za pierwszym razem ktoś mnie zgłosił i funkcjonariusze wtargnęli do mojego studia. Skłamałam, że po prostu lubię rysować i jestem artystką, ale nie tatuażystką. Nie uwierzyli - zabrali mnie na komisariat, musiałam tam siedzieć cztery godziny. Wpłaciłam kaucję i wypuszczono mnie.

Dlaczego wciąż tatuujesz, skoro przysporzyło ci to tyle problemów?
Długo nie wiedziałam co chcę robić w życiu i dryfowałam między jedną pracą na pół etatu a drugą. Nauczyłam się tatuować i dzięki temu czuję się o wiele bardziej spełniona. Jakbym nareszcie znalazła swoje powołanie.

Mighi ma na sobie top Mischief. Spodnie vintage. Klapki Adidas. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Tim Chan
Zdjęcia Peter Ash Lee
Stylizacje Ye Young Kim
Włosy An Mi Yeon
Makijaż Kang Yoon Jin
Asystentka stylistki Paeng Hyemi