oto najbardziej odjechany instagram, jaki ostatnio widzieliście

Meatwreck to przedziwny świat dwuznacznych, niepokojąco pięknych zdjęć, w którym kompletnie się zatracicie.

tekst Juule Kay
|
16 Czerwiec 2017, 6:50am

Artykuł pierwotnie ukazał się w niemieckim wydaniu i-D.

Kierownica z salami, drink w majtkach i wiele innych trzepiących mózg obrazów. Wszystko to znajdziecie na prowadzonym przez artystkę-filmowca Mitrę Saboury oraz malarza Dereka Paula Boyla profilu Meatwreck. Przyznajemy, że kiedy zacznie się scrollować ten rzadki okaz wśród instagramowych kont, wyjątkowo ciężko jest przestać. Ta wirtualna rzeczywistość, której przebłyski artyści pokazują nam każdego dnia, wydaje się zbyt odrealniona i hipnotyzująca. Bardzo chcieliśmy się dowiedzieć, co dzieje się w głowach tej dwójki i dlatego zapytaliśmy ich o absurdy dnia codziennego oraz o twórcze wzloty i upadki.

Skąd czerpiecie swoje inspiracje?
Naprawdę dużo razem pracujemy - ma to zarówno swoje dobre jak i złe strony - ale kłótnie również mogą się okazać inspirujące. Motywem przewodnim staje się wszystko to, co wywiera wpływ na nasze życie. Szczegóły ulegają uogólnieniu, wszystko wyciągamy z kontekstu równowagi - dzięki temu mogą powstać nasze obrazy.

Skąd pomysł na nazwę Meatwreck?
To po prostu połączenie naszych imion: Mitra i Derek. Nazwa wydaje się zapewne trochę śmieszna. Jak coś, co naprawdę chcesz zjeść, ale wiesz, że jest już nieświeże.

Co jest najbardziej absurdalną rzeczą, która się wam kiedykolwiek przydarzyła?
Zakopaliśmy się nawzajem w ogrodzie.

Z codziennych przedmiotów i rzeczy, na które nie zwraca się uwagi tworzycie sztukę. Dlaczego chcecie im nadać formę czegoś artystycznego?
Przedmioty, z którymi żyjemy nas konsumują. Stają się one naszymi nawykami a używając ich, dajemy się im określić. Meatwreck jest naszą odpowiedzią na nadmiar spersonalizowanych, łatwo dostępnych dóbr konsumenckich.

Jak wygląda wasze codzienne życie? I jak wyglądałoby ono bez internetu?
Sporo czasu spędzamy w naszych pracach - równowaga przede wszystkim. Jeśli nie mielibyśmy internetu to zapewne bylibyśmy więcej na zewnątrz i częściej łapali grypę.

Często żartujecie sobie z seksualności.
To raczej podświadome. Oboje mamy w sobie sporo pasji, zarówno do siebie nawzajem jak i do tworzenia. Czasem zdarzają nam się scysje.

Czym jest dla was piękno?
Lodami bez laktozy. 

Co pomaga na twórczego bloka?
Turn the slump into a lump.

Czy przez swoje prace chcecie coś przekazać?
Chcemy pokazywać mroczną stronę codzienności. Jesteśmy połączeniem melodramatyzmu i kompulsywnej analizy wszystkiego. Nasze obrazki i filmiki są wyrazem naszej obsesji na punkcie charakteru przedmiotów i zamieszkałych miejsc. Psując coś, odkrywamy niewidzialną dotychczas subtelność.

@meatwreck

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Juule Kay
Zdjęcie via Instagram

Tagged:
Instagram
Internet
Fotografia
Kultura
Meatwreck