11 filmów wyreżyserowanych przez kobiety, które musicie zobaczyć

Oto jedenaście obrazów kobiet o kobietach (i jednej nieśmiertelnej, genderfluidowej postaci), które możecie obejrzeć na platformach streamingowych.

tekst Evelyn Wang, i i-D Polska; tłumaczenie Patrycja Śmiechowska
|
01 Wrzesień 2017, 2:13pm

Sponsoring

Jak powiedziała w Cannes Jessica Chastain, problem ze sposobem przedstawiania kobiet w Hollywood jest „zatrważający". Nie znaczy to jednak, że w filmach mężczyzn nie pojawiają się bohaterki z głębią. Oczywiste przykłady to „Wilgotne miejsca", „Elle" i w zasadzie każdy film, który stworzyli Almodóvar, Bergman i Chan-Wook Park. Z drugiej strony kobiety wyreżyserowały także ukochane filmy kolesi, takie jak „American Psycho" i „Świat Wayne'a". Hollywood wciąż jest jednak przepełnione złymi filmami z kobietami traktowanymi jak seksowne karykatury albo puste rekwizyty. Na odtrutkę przedstawiamy jedenaście świetnych filmów kobiet o kobietach (i jednej nieśmiertelnej, genderfluidowej postaci), które możecie obejrzeć na platformach streamingowych.

„Sponsoring" (2011)

Polski tytuł nawiązuje do historii studentki (Joanna Kulig), która na życie w Paryżu zarabia jako call girl, a na swojej drodze spotyka dziennikarkę zbierającą materiały do tekstu o prostytucji (Juliette Binoche). Francuski tytuł jest bardziej wieloznaczny: „Elles", czyli „One", sugeruje wrażliwy portret kobiet w różnym wieku i w różnych momentach życiowych, tu rozmywają się normy i oceny moralne.
Film Szumowskiej po premierze wywołał spore wzburzenie, które szybko ugasił deszcz nagród i nominacji, wśród nich Nagroda Specjalna Festiwalu w Gdyni czy Orzeł Polskiej Akademii Filmowej dla Joanny Kulig.

„American Honey" (2016)

W zeszłym roku chyba nie dało się przegapić tego arcydzieła Andrei Arnold. Jeśli jednak jakimś cudem was to ominęło, „American Honey" jest filmem o dorastaniu nastolatki zmęczonej życiem, która ucieka z domu i dołącza do grupy dzikich rozwozicieli gazet w niekończącej się podróży przez amerykańskie zadupia. Główną gwiazdą jest debiutantka Sasha Lane, a sam film jest słodko-gorzki i równie pulsujący, jak piosenka Rihanny wykorzystana jako motyw przewodni.

„Orlando" (1992)

Tilda Swinton jest specjalistką od ról androgenicznych, wiekowych istot — wcielała się już w upadłego anioła, wampira oraz siwego mędrca i czarodzieja. A wszystko zaczęło się od „Orlando", zapierającej dech w piersiach adaptacji powieści Virginii Woolf, opowiadającej o postaci, która na przestrzeni wieków pisze wiersze i wielokrotnie zmienia płeć, by odnaleźć swoje prawdziwe „ja". Długo można by zachwalać ten kultowy w queerowych kręgach film Sally Potter, ale oczywiście przeszywająca na wskroś kreacja Swinton jest jego wielką zaletą.

„Odpowiednie zachowanie" (2014)

Reżyserkę Desiree Akhavan nazywa się „irańską, biseksualną Leną Dunham", ale uważamy, że to dość dziwne i ograniczające określenie. Jedynymi podobieństwami między „Odpowiednim zachowaniem" i „Dziewczynami" są wątki autobiograficzne, fetyszyzacja Brooklynu i zamiłowanie do niezręcznego seksu. Ten film jest mądrą, kąśliwą i pełną świetnych cytatów komedią o rozpaczy i osamotnieniu odczuwanym po rozstaniu. To jawna zniewaga, że Akhavan nie nazwano jeszcze „głosem naszego pokolenia — albo przynajmniej głosem jakiegoś tam pokolenia".

„Głód miłości" (2001)

Jeśli podobał się wam film „Mięso" („Grave") Julii Ducournau, z pewnością przypadnie wam do gustu jego mroczniejsza, seksowniejsza i bardziej autodestrukcyjna starsza siostra.
W 1991 roku Claire Denis, francuska reżyserka i scenarzystka, stworzyła pełen przemocy, erotyczny horror, łączący kanibalizm z przebudzeniem seksualnym. W filmie aktorka Béatrice Dalle (królowa francuskiego nurtu kinowego zwanego nowym ekstremizmem) zostaje zamknięta przez męża-lekarza, desperacko pragnącego znaleźć lek na jej przypadłość: chrapkę na pożeranie mężczyzn. Dodatkowym smaczkiem jest Vincent Gallo i jego niezrównany apetyt.

„Daughters of the Dust" (1991)

Ten czarujący film eksperymentalny po premierze zebrał świetne recenzje od krytyków. Był także pierwszym dystrybuowanym w USA filmem pełnometrażowym nakręconym przez Afroamerykankę. Niedawno stanowił ogromne źródło inspiracji dla Beyoncé i jej ekipy tworzącej „Lemonade". Opowiada historię trzech pokoleń kobiet z ludu Gullah (potomków niewolników z południa Stanów), pokazując przeszłość, teraźniejszość i przyszłość rodziny. Reżyserka Julie Dash z początku nie zdobyła zainteresowania wielkich producentów z Hollywood, ale ich strata — „Daughters of the Dust" wygrał nagrodę za najlepsze zdjęcia w dramacie na festiwalu Sundance, był także nominowany do nagrody głównej jury. Oprócz tego trafił także na listę filmów budujących dziedzictwo kulturalne Stanów Zjednoczonych, czyli National Film Registry.

„Zbieracze i zbieraczka" (2000)

Dzieła Agnès Vardy, matki chrzestnej francuskiej nowej fali, znajdują się na liście dzieł, który musi obejrzeć każdy szanujący się filmowy snob. Dobrze zacząć od dokumentu „Zbieracze i zbieraczka", który rozpoczyna się od definicji tytułowych bohaterów — oczyszczających pola z tego, co pozostało po zbiorach. Później przechodzi do pokazywania ludzi, którzy zbierają w ten sposób jedzenie, by przeżyć — należała do nich także sama Varda. Tak powstał piękny i nieco niepokojący film o starzeniu się, samotności i tym co (lub kogo) uważamy za zbędne odpadki.

„Xiu Xiu" (1998)

Reżyserski debiut Joan Chen (czyli Josie Packard z „Twin Peaks") jest idealny dla każdego, kto lubi okrutne i piękne satyry. Film jest bezwzględnym rozliczeniem z chińską rewolucją kulturalną, podczas której Chen dorastała — dlatego też został zakazany w tym kraju. Fabuła w stylu „Dogville" opowiada o nastolatce, która w ramach rządowego planu przez sześć miesięcy zajmuje się końmi. Gdy nie udaje się jej opuścić wsi, zostaje zgwałcona przez mężczyznę, który obiecuje pomoc w ucieczce. dziewczyna zostaje oszukana, sprawy przybierają coraz gorszy obrót.
Indierockowa kapela Xiu Xiu właśnie stąd zaczerpnęła swoją nazwę — jej wczesne piosenki były równie ponure, co film, pokazujący „zgniłą rzeczywistość".

„Variety" (1983)

Tak jak najlepsze punkowe filmy, „Variety" Bette Gordon jest jednocześnie uwielbiane i znienawidzone — na stronie IMDB zostało ocenione na mocne 4,7 (na 10 gwiazdek). Scenariusz napisała kultowa enfant terrible Kathy Acker. Fabuła pokazuje kobietę, która zaczyna pracę w kinie porno i wpada w niezdrową obsesję na punkcie pewnego mężczyzny. Jeśli podobała wam się książka „I Love Dick", którą napisała biografka Acker — Chris Kraus — to od razu pokochacie ten film.

„Parias" (2011)

Debiutancki film pełnometrażowy Dee Ree zachwyca od strony wizualnej, pełnej ognistych cieni i neonów. Na wpół autobiograficzny obraz opowiada o 17-letniej, afroamerykańskiej lesbijce z Brooklynu (genialna Adepero Oduye), która boryka się z takimi problemami, jak coming out przed niedającymi wsparcia rodzicami, nieodwzajemnione uczucie i zakup przypinanego do ciała dildo. Na świecie istnieje za dużo podobnych filmów o dorastaniu znudzonych, białych dziewczyn, dlatego warto zmienic perspektywę i zobaczyć „Parias".

„Morvern Callar" (2002)

Zanim „Musimy porozmawiać o Kevinie" na zawsze zepsuło nam wizerunek Ezry Millera (i liczi), reżyserka Lynne Ramsay stworzyła ten chwytający za serce film o szkockiej właścicielce spożywczaka, która po samobójstwie jej chłopaka postanawia pozbyć się ciała, przypisać sobie autorstwo jego powieści i przeznaczyć pieniądze z funduszu pogrzebowego na wyjazd do Hiszpanii. Jeśli nie brzmi to jak najlepsza fabuła w historii filmów drogi (a jest ich zaskakująco wiele), to z pewnością przoduje na liście tych z najlepszą ścieżką dźwiękową.

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Przeczytaj też:

Tagged:
Netflix
orlando
stream
american honey
daughters of the dust
reżyserki
reżyserka