caleb mclaughlin: pogromca potworów

Aktor ze „Stranger Things” opowiada o kulisach pracy nad serialem

tekst Frankie Dunn; zdjęcia: Zachary Chick
|
13 Wrzesień 2017, 2:27pm

15-letni Caleb McLaughlin właśnie zjadł kanapkę z dżemem i masłem orzechowym, ma się świetnie. Nic dziwnego, jego kariera rozwija się w zawrotnym tempie. Pierwszą dużą rolą nowojorczyka była postać Simby w broadwayowskiej wersji „Króla Lwa" (miał wtedy zaledwie 10 lat), ale jego świat stanął na głowie dopiero rok temu, gdy na Netflixie pojawił się serial „Stranger Things".

Caleb wciela się w Lucasa Sinclaira, przewracającego oczami sceptyka z ekipy przyjaciół z Hawkins w stanie Indiana. Z początku z dystansem podchodzi do Jedenastki, nie ufa jej, później porzuca jednak sarkastyczne tekściki, przebiera się w bojowy strój stylu Rambo i rusza na ratunek.

Drugi sezon ukaże się w okolicach Halloween, kilka dni po 16. urodzinach Caleba. Okres między piętnastką a szesnastką spędził w latach 80. — nie tylko na planie „Stranger Things", ale także „The New Edition Story", miniserialu, w którym gra młodego Ricky'ego Bella. Jakoś stara się też pogodzić ze swoją sławą, która wciąż jest dla niego dość świeżą sprawą.

Bluza: Coach.

Odkąd jego życie skupia się na unikaniu wielkiego potwora z innego wymiaru, Caleb nie może spokojnie wyjść z domu, bo ludzie rozpoznają go na ulicy. „To nie jest dziwne, to coś nowego…", mówi. „Niektórzy nawet płaczą na mój widok!".

Skoro już jesteśmy przy temacie strachu i łez, okazuje się, że dzieciaki ze „Stranger Things" czasem naprawdę są przerażone. „Kojarzycie tę scenę, w której Demogorgon próbuje nas dorwać? Kiedy jesteśmy z Jedenastką w klasie i ona znika?", pyta. „[Wcześniej, podczas prób] osoba stojąca za reżyserem wydawała odgłosy Demogorgona, ale gdy kręciliśmy, puścili ten dźwięk bardzo głośno tuż za naszymi plecami. Wszyscy aż podskoczyliśmy. Nie mogli wykorzystać tego ujęcia, bo Millie też krzyknęła, a przecież w tej scenie miała być prawie martwa".

T-shirt i spodnie: Coach.

W kwestii wymarzonych ról Caleb marzy o postaci superbohatera, myśli już o nowych odsłonach Spidermana i Black Panther. Na razie sam staje się superbohaterem, dzieląc się pozytywną energią z obserwującymi go na Instagramie (a jest ich już ponad milion). Internauci dołączyli do jego akcji #embraceyourface (polub swoją twarz) i #beyourbiggestfan (bądź swoim największym fanem), walczących z głęboko zakorzenionymi kompleksami.

Chociaż Caleb jest nad wiek mądry, w najbliższym czasie nie ma zamiaru porzucić walki z potworami na rzecz zwyczajnej, „dorosłej" pracy. „Nie dajcie sobie wmówić, że macie być kimś innym", radzi nam szczerze. „Pozostańcie dziećmi tak długo, jak to możliwe. Większość życia spędzicie jako dorośli, więc dobrze się bawcie w młodości!".

Przeczytaj też:

Artykuł pierwotnie ukazał się w 349. numerze i-D, zatytułowanym The Acting Up Issue .


Tekst: Frankie Dunn
Zdjęcia: Zachary Chick
Stylizacja: Mark Jen Hsu
Asystentka fotografa: Danielle Alprin

Tagged:
Netflix
serial
stranger things
seriale
caleb mclaughlin
the acting up issue