Reklama

christopher kane broni crocsów

„Nikt nie ma prawa mówić, że coś jest dobre lub złe — chyba że jest Bogiem. Jeśli nim nie jesteś, to się zamknij”.

tekst Hannah Ongley
|
07 Październik 2016, 4:26pm

twitter.com/supermodeldaily

Zakładamy, że Christopher Kane był mniej zaskoczony mieszanymi reakcjami na temat jego współpracy z Crocsem, niż internauci ich widokiem na wybiegu. Gumowe chodaki nie są pierwszymi kontrowersyjnymi butami o wątpliwej urodzie, które wkroczyły do streetwearu. Wiemy, że Kane nie podąża za chwilowym trendem na „brzydkie obuwie", ale od lat uchodzi za pioniera i ich wielkiego miłośnika. „Crocsy są świetne, uwielbiam je", odpowiedział, gdy zapytano go o współpracę z marką. O co całe zamieszanie?

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Naprawdę nie obchodzi mnie, co inni o tym myślą. Nikt nie ma prawa mówić, że coś jest dobre lub złe — chyba że jest Bogiem. Jeśli nim nie jesteś, to się zamknij", skomentował całe zamieszanie na promocji swojej kapslowej kolekcji 10 bluz. „Wiedziałem, że ludzie będą reagować w ten sposób, ale tak naprawdę to nie rozumiem tej całej kontrowersji. Faktem jest, że Crocs odniósł wielki sukces, mój udział nie był mu do tego potrzebny. Jak widać mają klientów, a ludzie je lubią. Zależało mi na dotarciu do nowych konsumentów. Nie jesteśmy snobami, chcieliśmy po prostu trafić do wszystkich".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley
Zdjęcie via Twitter