ocenzurowana wersja „carol” bez pocałunków

Nic wielkiego, w końcu to tylko główny wątek filmu.

tekst Emily Manning
|
08 Sierpień 2016, 2:47pm

W 2012 roku Fox News przeprowadziło rozmowę z pisarzem Bobem DeMossem, który był „zszokowany, gdy niedawno podczas lotu liniami Delta stanął twarzą w twarz z nagimi piersiami i sceną seksu". DeMoss opowiedział z przezabawnym przerażeniem, jak sięgnął po torebkę na wymioty, żeby zakryć nią ekran, gdy nagle jedna z bohaterek dramatu politycznego „Boss" obnażyła „swe piersi 15 centymetrów od [jego] twarzy... zerwała z siebie bluzkę i sięgnęła do rozporka jej partnera".

Pasażerowie Delty, którzy mieli okazję obejrzeć na pokładzie „Carol", wybitny romans Todda Haynesa, nie musieli sięgać po torebkę. Linia wyświetla ocenzurowaną wersję filmu, w której wszystkie momenty zbliżeń między głównymi bohaterkami zostały wycięte. Dotyczy to każdej sceny, w której Cate Blanchett i Rooney Mara po prostu się całują. Nic wielkiego, w końcu to tylko główny wątek filmu. Efekt był podobny w przypadku ocenzurowanej wersji „Wilka z Wall Street", która leciała na Polsacie. W okrojonej wersji zabrakło potoków przekleństw, seksu, orgii i narkotyków, które stanowiły co najmniej ¾ fabuły filmu Martina Scorsese. Ale co tam.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Komediantka Cameron Esposito wyraziła na Twitterze frustrację, spowodowaną mocno zmienioną wersją filmu. Inne kobiety ze społeczności LGBT+, które w samolocie widziały ten film po raz pierwszy, myślały, że brak kontaktu fizycznego między bohaterkami był zamysłem reżysera. „Przy okazji, mój współpasażer oglądał jakiś film, w którym Paul Giamatti bawił się w BDSM z kobietą, ale w 'Carol' wycięli wszystkie pocałunki? JESTEM BARDZO ZŁA", napisała Esposito. I z pewnością nie jest osamotniona w tej opinii.

Serio Delta, latam z wami cały czas, należę do waszego programu Platinum Medallion. Dlaczego z „Carol", którą pokazujecie na pokładzie, wycięto wszystkie pocałunki?

że CO?! Widziałam ten film podczas lotu Deltą i myślałam, że to była zamysł artystyczny reżysera lub producenta.

Popkulturowa strona skupiająca się na lesbijkach — AfterEllen — skontaktowała się z zespołem Delty, który wyjaśnił: „Studio udostępnia dwie wersje tego filmu: oryginalną i ocenzurowaną. W ocenzurowanej nie ma dwóch scen erotycznych, które nie spełniają naszych kryteriów. W tej wersji nie ma również pocałunków. W oryginale są za to sceny pocałunków oraz erotyczne. Niestety, Delta nie ma prawa przemontować filmu, aby usunąć tylko kilka scen". Przez śmiałe momenty w oryginalnej wersji, Delta wybrała wersję z cenzurą. „Jest zgodna z innymi treściami, dostępnymi we wszystkich liniach lotniczych", zakończono oświadczenie.

Phyllis Nagym — scenażystka, która napisała „Carol" na podstawie powieści Patricii Highsmith z 1952 roku — zdradziła na Twitterze, że dwie amerykańskie linie lotnicze postanowiły puścić wersję kinową: American i United. „Bez bliskości ten film nie ma sensu", dodała.

Gdy wieści się rozniosły, kolejni użytkownicy Twittera zaczęli reagować tagiem #FreeCarol (Uwolnić Carol) i wyrażać swoje niezadowolenie z ocenzurowanej wersji. Spora część krytyki uderza w Deltę, ale być może zamiast tego internauci powinni pytać wytwórnię Weinstein Company, dlaczego istnieje cenzurowana wersja, która jest zupełnie sprzeczna z zamysłem filmu.

To smutne, że homoseksualność w filmach od dawna sprowadza się do subtelnych, zawoalowanych zachowań — wystarczy obejrzeć dokument „Celuloidowy schowek" czy „Kolor purpury" Stevena Spielberga, w którym kompletnie zniszczono główny wątek romansu między dwiema kobietami, żeby film został dozwolony od lat 13. Gdy Highsmith wydała powieść, czymś niesłychanym było zakończenie, w którym lesbijki nie giną pod koniec filmu, a nawet żyją z godnością. Mimo że film nakręcono 60 lat później, jego stosunkowo szczęśliwe zakończenie nadal jest wyjątkiem, a nie regułą. Dlatego cenzura „Carol" i ograniczenie relacji bohaterek wyłącznie do ukradkowych spojrzeń jest krokiem wstecz, a do tego zionie homofobią.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcie © 2015 The Weinstein Company. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska

Tagged:
LGBT+
LGBTQ
delta
miłość
lesbijki
Kultura
cenzura
linie lotnicze
Carol
sceny erotyczne