rosyjska agencja modeli zmienia oblicze mody

Poznajcie Lumpen, ulubioną agencję Goshy Rubchinskiyego i Demny Gvasalii.

tekst Jack Moss
|
27 Kwiecień 2016, 3:15pm

photography masha demianova

Słowo „Lumpen" określa wyrzutków społeczeństwa, pozbawionych środków do życia, bez edukacji i kwalifikacji, brzydkich i powykrzywianych. Nie bez powodu przypomina polskie słowo „lump", które również określa człowieka z marginesu społecznego.

Z pewnością nie kojarzy się z agencją modelingową. Tym bardziej nie z taką, która zalewa pokazy uznanych projektantów armią nowych twarzy.

Ale moskiewska agencja Lumpen jest wyjątkowa. Założyła ją młoda reżyserka, Avdotja Alexandrova. Lumpen obraca reguły modelingu o 180 stopni: rosyjscy chłopcy i dziewczęta, których Avdotja wypatruje na ulicy, zmienili tę agencję w imperium młodzieży zza dawnej żelaznej kurtyny, która w ostatnim sezonie zdominowała wybiegi. Alexandrova uchwyciła ducha naszych czasów — jej modele i modelki chodzili w pokazach marek Gosha Rubchinskiy, Vetements i Balenciaga.

Strona agencji Lumpen

Na stronie Lumpen możemy przeglądać kwadratowe zdjęcia, które bardziej przypominają portrety do kartoteki policyjnej, niż typowe polaroidy. Patrzące na nas twarze nie wpisują się w stereotypowy wygląd modeli i modelek. Pełno tu tatuaży, zgarbionych ciał, blisko osadzonych oczu i dużych nosów. Mają w sobie pewną srogość, wzbudzają lekki niepokój.

To właśnie siła Lumpen. „Najpierw zwracam uwagę na twarz", mówi Alexandrova. „Przyciągają mnie oryginalne rysy. Dopiero potem biorę pod uwagę inne rzeczy, np. wzrost. W naszej agencji nie ma określonych wymiarów — niektórzy są niscy, inni bardzo wysocy". Nigdy nie interesowała jej typowa uroda. Wcześniej zajmowała się filmami i zawsze podkreślała, że twarz ma moc i może opowiedzieć całą historię. Zawsze szuka oryginalności.

Jej rodak Gosha Rubchinskiy, którego poznała na imprezie w Moskwie, przyczynił się do powstania Lumpen. „Kręciłam filmiki na różnych imprezach. Bardzo podobała mi się twarz Goshy, łaziłam za nim z kamerą i mówiłam, jaki jest przystojny, a on był zawstydzony i zmieszany", wspomina. „Dopiero później dowiedziałam się, kim jest i co robi".

Gdy zaprzyjaźniła się już z projektantem, zaczęła robić zdjęcia na jego pokazach. Kilka lat później założyła agencję, odpowiadając na rosnący w branży popyt na chłopaków i dziewczyny „z ulicy". Zaledwie kilka miesięcy przed powstaniem Lumpen, Gosha poznał Avdotję ze stylistką Lottą Volkovą, która z kolei poznała ją z Demną Gvasalią na początku istnienia Vetements. Potem przyszedł czas na magazyny i wielkie domy mody.

Sukces agencji przypada na czas zmian w branży mody. Definicje piękna zmieniają się, a granice ciągle się przesuwają. Niedoskonałości są nie tylko podziwiane, ale też pożądane. Na pokazie marki Eckhaus Latta wystąpiła cała armia prawdziwych nowojorskich kobiet: od performerki Indii Menuez, po artystkę i DJ-kę Julianę Huxtable. Chromat wypełnił wybieg modelkami o różnym kolorze skóry i zatrudnił dziewczyny plus size, które pozowały w futurystycznej bieliźnie. Radykalny homoseksualny artysta Jarosław „Sława" Mogutin prowokował u Hood by Air, bez koszulki prezentując swoje tatuaże. Nawet na pokazie Gucci pojawiła się transpłciowa modelka i aktywistka Hari Nef oraz fotografka Petra Collins.

Rosnące zapotrzebowanie na tworzenie przez projektantów wizji, która odzwierciedla nasz coraz bardziej zróżnicowany świat to motor zmian. Od naśladowania rosyjskich subkultur Goshy, po brytyjskie multikulti Grace Wales-Bonner — modele i modelki mają teraz opowiadać pewną historię, a nie tylko być idealnymi wieszakami na ubrania.

Dlatego agencja przeciwstawiająca się regułom branży odniosła sukces. „Najpierw robiłam filmy modowe i chciałam dodać 'dokumentalne' twarze do mody", mówi Avdotja. „Podoba mi się wszystko za kulisami mody, rozmowy z ludźmi od castingów i szefami marek. W trakcie tych rozmów próbuję rozgryźć, czego potrzebują i sama sugeruję im wybrane twarze".

Eva Godel, szefowa berlińskiej agencji Tomorrow Is Another Day (TIAD) potwierdza, że nie istnieje już sztywna definicja tego, jak powinni wyglądać modele i modelki. „Żeby być dobrym modelem w świecie mody, nie musisz być tym chłopakiem, który w szkole podobał się wszystkim dziewczynom. W głównej mierze to inni chłopcy", mówi o modelach z TIAD, wśród których znajdziemy skejtów i drag queen, a nie typowych pakerów. „Myślę, że obecnie to otwarty temat. Liczy się głównie osobowość", mówi.


Strona agencji TIAD

Ale w twarzach z Lumpen jest coś specyficznego, bardzo rosyjskiego, czego nie potrafimy określić innym słowem. „Myślę, że Rosjanie są charakterystyczni i atrakcyjni, tylko przez pewien wzór zachowania i to właśnie kręci obcokrajowców. Szczodrość, brawura, niezależność jako reakcja na system oraz nieufność", mówi Avdotja.

Modelki z Rosji już dawno temu zawojowały zachodnie wybiegi, od Natashy Poly po Natalię Vodianovą. „Rosyjskie agencje pośredniczą zagranicznym agencjom — znajdują chłopca lub dziewczynę, wysyłają ich do innych krajów i dostają procenty od ich pracy. Nie interesuje mnie takie reguły gry". To branża mody, która jest jej zupełnie obca. „Pracowałam przy filmach, daleko mi było do mody. To zupełnie inny świat. Bez smaku, kapryśny i pretensjonalny".

Rosja, przez tyle lat skryta za żelazną kurtyną, jest źródłem brutalnej egzotyki dla Zachodu, światem pełnym niepewności. Wydaje się, że to właśnie ona napędza sukces radzieckiej estetyki, która obecnie rządzi światem mody. Jak powiedział o Rosji Gosha Rubchinskiy, „cały czas dzieją się tu rzeczy, których nikt się nie spodziewał. Dlatego lubię tu mieszkać: ta niepewność sprawia, że jest ciekawie i prowadzi do ciągłych zmian".

Modele Lumpen są ucieleśnieniem tej zmiany. Odrzucają konwenanse branży i stają się nowym wzorcem, który podważa istniejące ideały, związane z uprzywilejowaną pozycją. Chociaż do prawdziwej różnorodności na wybiegach jeszcze długa droga, Lumpen stawia na indywidualność i daje nam przykład. Może czas, żeby polskie agencje poszły w ślady Lumpen?

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Jack Moss
Zdjęcie główne: Masha Demianova
Pozostałe zdjęcia: strony agencji Lumpen, TIAD oraz Instagram @lumpenmen
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska