100 nagich kobiet

Zobaczcie wideo „I Heart Girl – Screen Tests”.

tekst Tish Weinstock
|
15 Marzec 2016, 4:05pm

Nowojorska artystka Jessica Yatrofsky bada temat ograniczeń płci. Najpierw stworzyła książkę „I Heart Boy", a potem „I Heart Girl". Na przestrzeni kilku lat sfotografowała 100 kobiet, podważając typowy sposób przedstawiania ich w mediach. Są nagie, ale nie uprzedmiotowione, albo ubrane, ale w sposób niepodkreślający płci. W filmiku „I Heart Girl - Screen Tests" artystka dekonstruuje utrwalone definicje tego, co uważamy za kobiece i przypomina, że piękno ma wiele rozmiarów, kształtów i kolorów.

Skąd wzięło się twoje zainteresowanie kobiecym ciałem?
Inspirowała mnie wrodzona siła i piękno. Chciałam pracować z kobietami, żeby stworzyć zdjęcia, które mogą przedstawiać zarówno kobiecość, jak i męskość. To mnie intrygowało. Interesuje mnie, jak decydujemy się prezentować jako kobiety, ale co ważniejsze, także jako indywidualne osoby.

Jaka idea stoi za wideo „I Heart Girl - Screen Tests"?
Te klipy są przedłużeniem mojej pracy z aparatem. Kręcę je ze wszystkimi osobami, które fotografuję, bo można je wtedy zobaczyć w ruchu, w pełnej krasie. Można dostrzec, jak każda z nich się porusza, jaką ma mimikę. Możliwość uchwycenia tych chwil i analizowania niuansów dodaje kolejną warstwę ekspresji i reprezentacji, wybiegającą poza zdjęcia.

Tego typu zdjęcia próbne zawsze są występem dla jakiegoś niewidzialnego obserwatora, przeważnie mężczyzny.
Co to zmienia, gdy kobieta występuje dla kobiety?
Moim zdaniem, eliminuje to tradycyjny podział sił, bo zarówno modelka, jak i operator, są kobietami - są sobie równe. Nagrywając, czułam, że przez nie pokazuję też siebie, więc właśnie tak podeszłam do tematu.

Jak film, jako medium wpływa na element nagości?
Moim zdaniem to daję prawdę, surowość i bezpretensjonalność.

Czy twoje modelki czuły się przed kamerą równie komfortowo, jak podczas sesji zdjęciowej?
Każdy jest teraz oswojony i przyzwyczajony do filmowania, więc nie zauważyłam zmiany w poczuciu swobody czy sposobie, w jaki modelki się prezentowały.

W twoich pracach wyraźnie widać element podglądactwa. Jakie emocje chciałaś w ten sposób wywołać u widza?
Interesuje mnie zarówno różnorodność, jak i powtarzalność. Lubię widzieć swoje modelki na różne sposoby i łapać drobne zmiany w powtarzanych pozach. W „I Heart Girl - Screen Tests" chciałam zawrzeć ruch w portrecie, pokazać dziewczyny z innej strony.

Co dla ciebie znaczą piękno i płeć?
Piękno jest jednocześnie ulotne i nieprzemijające. Dla mnie to energia, tak jak płeć - jest wyrazem indywidualnych doświadczeń.

Nad czym teraz pracujesz?
Tworzę kolejną serię fotografii, na których wystąpi wiele osób. Oczywiście skupiam się na portretach i na ciele. Dobieram ludzi w pary i robię zdjęcia w plenerze, a potem zestawiam je z portretami z wnętrz. Wyreżyserowałam też film, który jest w fazie postprodukcji. Opowiada o relacji między dwoma mężczyznami: ich tożsamości, seksualności i intymności.

iheartgirl.com

jessicayatrofsky.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska

Tagged:
feminizm
i heart girl
jessica yartofsky
i heart girl screen test