Reklama

rewolucja w londynie

„Czy twoje ciało jest gotowe na plażę?”, to hasło wpłynęło na politykę miasta.

tekst Blair Cannon
|
14 Czerwiec 2016, 9:30am

Nowowybrany burmistrz Londynu, Sadiq Khan, ogłosił, że podejmie zdecydowane kroki w związku z obiecywanym w trakcie kampanii przeciwdziałaniu i zakazywaniu niezdrowych, idealizujących ciało reklam. Khan, którego wybrano w zeszłym miesiącu, według oficjalnego oświadczenia nie pozwolił na umieszczanie w komunikacji miejskiej żadnych reklam, które „mogą wywierać presję na posiadania ciała o niezdrowych lub nierealnych kształtach", lub „mogą wpływać na problemy z akceptowaniem własnego ciała, zwłaszcza wśród młodych ludzi".

Khan ma dwie nastoletnie córki, dlatego mówi, że jest zaangażowany w tę sprawę osobiście i deklaruje: „Jestem bardzo zaniepokojony tego rodzaju reklamami, które mogą poniżać ludzi, a zwłaszcza kobiety, sprawiając że będą wstydziły się swoich ciał. Najwyższy czas, by z tym skończyć". Ten konkretny komentarz zdaje się reakcją na kontrowersyjną reklamę Protein World, która wisiała w metrze i wzbudziła wiele negatywnych emocji wśród londyńczyków, skutkiem czego zebrano 70 tys. podpisów pod petycją wzywającą do jej usunięcia. Na reklamie widać chudziutką, wysportowaną modelkę w bikini i podpis: „Czy twoje ciało jest gotowe na plażę?". Protest zaostrzył się w odpowiedzi na slogan sugerujący, że tylko niektóre sylwetki nadają się „na plażę".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Burmistrz Khan chciałby doprowadzić do wyeliminowania tego typu treści z przestrzeni publicznej. „Nikt nie powinien czuć presji, kiedy jeździ metrem lub autobusem, związanej z nierealistycznymi oczekiwaniami co do własnego ciała", mówi. „Chcę wysłać jasny komunikat do branży reklamowej w tej sprawie".

Graeme Craig, Dyrektor do spraw Rozwoju Transport for London, zauważył, że reklamy w metrze czy innym publicznym transporcie są „inne niż te w telewizji, internecie, czy prasie", a pasażerowie „nie mogą po prostu ich wyłączyć, przełączyć kanału czy zmienić strony, jeśli materiał ich obraża lub irytuje". Craig dodaje: „Naszym obowiązkiem jest upewnienie się, że treści, które przekazujemy, uwzględniają specyfikę tego środowiska". Metropolia, w której reklamy kosmetyków i mody promujące nierealistyczne standardy, nie pokrywają każdego skrawka wolnej przestrzeni to wciąż coś, co bardzo trudno sobie wyobrazić, ale wygląda na to, że Londyn jest już o krok bliżej do świata, w którym reklama staje się etyczna.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Blair Cannon

Tagged:
reklama
londyn
Sadiq Khan
Protein World
ciało