przyjemność kąpieli nago

Zobacz odę do pięknego ciała i kalifornijskiego lata.

tekst Alice Newell-Hanson
|
23 Maj 2016, 3:55pm

Deanna i Ed Templeton obecnie mieszkają w Huntington Beach w Kalifornii. Poprzednią właścicielką ich domu była pewna starsza pani. Dlatego ich basen jest idealny dla kogoś niskiego. „Jest płytki, nie za długi, w kształcie orzeszka ziemnego", mówi Deanna.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

W nowej fotoksiążce, „The Swimming Pool", którą w czerwcu opublikuje wydawnictwo Um Yeah Arts, Deanna uchwyciła osiem sezonów wizyt miłośników kąpieli nago — przyjaciół, znajomych, a później także znajomych znajomych — zawieszonych w turkusowej wodzie basenu. Ciała pływających zastygają w chwilowych pozach już na zawsze jak żyjątka w bursztynie. Lecz daleko im do statyczności: wydają się raczej wolno dryfować przez niekończące się lato. Deanna fotografowała tylko latem, bo wciąż nie wie, jak włączyć podgrzewanie wody.

Seria rozpoczęła się osiem lat temu, kiedy pewnego popołudnia Ed postanowił, że popływa nago („on po prostu woli tak pływać"), a Deanna przyniosła aparat z domu. „Zrobiłam jakieś 10 zdjęć", mówi. „Jedno z nich wyglądało, jakby było naszkicowane ołówkiem. Nie wyglądało realistycznie. A kilka miało naprawdę ciekawe zniekształcenia. Nie żeby porównywać moje prace do Francisa Bacona, ale...". Deannie podoba się, w jak nieoczekiwany sposób woda załamuje światło i jak słońce rozbłyskuje na nagich ciałach. „Zaczęłam zapraszać przyjaciół, pytać czy nie chcieliby trochę popływać. I wiedziałam, że nie chcę żeby pływali w kostiumach".

Oprócz Eda, nigdy wcześniej nie fotografowała nikogo nagiego. Denerwowała się i bała, że osoby, które zaprosiła, też będą zestresowane. Zaproponowała, że zasłoni żaluzje w domu na czas sesji i będzie stać tyłem, dopóki jej nadzy modele nie wejdą do wody. „Starałam się stworzyć bezpieczną przestrzeń. Wszystkim pozwalałam pływać tak, jak chcieli", mówi. „Jeśli chcieli pokazać mi tylko plecy i pośladki, to w porządku. Gdy tylko wchodzili do wody, czuli się wyzwoleni. Kiedy jesteś pod wodą, czujesz, że jesteś we własnym świecie, a ja robiłam zdjęcia z góry".

Niektórzy z jej znajomych byli surferami i robili kilka okrążeń bez wynurzania się na powierzchnię. Jej modele i modelki pływali, a Deanna przesuwała się wzdłuż krawędzi basenu „jak krab", uważając, żeby w kadr nie weszły cienie ani brzeg. „Starałam się unikać wszelkich zakłóceń, zależało mi tylko na ciele, na jego formie", mówi. „Trzymałam się też z dala od wszystkiego, co zbyt chaotyczne, zbyt abstrakcyjne. Wybierałam zdjęcia ciche i spokojne — te, które naprawdę oddawały zwolnienie tempa".

Deanna spędziła lata, fotografując prawie obcych ludzi, na kalifornijskich pomostach, deptakach i poza nimi — od wytatuowanych nastolatków do punków. „Chociaż to były krótkie sesje, starałam się nawiązać jakąś więź", mówi. To doświadczenie było inne. „Dzięki temu poznałam wielu nowych przyjaciół. Cały projekt sprawił, że wszyscy się do siebie zbliżyliśmy. Ci ludzie mi zaufali i poświęcili swój czas. To była współpraca. Chciałam, żeby mogli swobodnie wyrazić siebie".

@deannatempleton

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcia: Deanna Templeton

Tagged:
California
ED TEMPLETON
Wywiady
Kultura
Deanna Templeton
The Swimming Pool