Zdjęcie: Cristóbal Severino

czyste piękno bierze się z natury

Fotografka Cristóbal Severino robi zdjęcia kobietom poznanym przez internet.

tekst André-Naquian Wheeler; tłumaczenie Patrycja Śmiechowska
|
15 Grudzień 2017, 11:14am

Zdjęcie: Cristóbal Severino

„Muszę połączyć nastoletni brokat z dojrzałym blaskiem", dwudziestoparoletnia Sylvia Plath napisała w swoim dzienniku o dorastaniu. Właśnie tę metamorfozę stara się uchwycić fotografka Cristóbal Severino z Chile. Jej zdjęcia robione starymi, analogowymi aparatami podkreślają, jak delikatni jesteśmy, gdy nasze ciała i osobowości wciąż się zmieniają i kształtują. Motywami powracającymi w jej fotografii są świeżo zerwane kwiaty, blade światło słoneczne i jego promienie na skórze.

„Staram się cieszyć wieczną młodością", 24-letnia fotografka mówi ze śmiechem, wyjaśniając co inspiruje ją do działania. „Lubię żyć chwilą, a większość moich zdjęć pokazuje, co właśnie przeżywam", dodaje. „W przeszłości żyłam w nostalgii i tęsknocie za czymś, co nie istniało. Moje prace odzwierciedlały to uczucie. Teraz chcę pokazać, jak człowiek się rozwija przez różne formy, kolory i emocje". To intuicyjne podejście pozwala Cristóbal tworzyć portrety tak szczere i intymne, jak wpisy z pamiętnika.

Kiedy zainteresowałaś się fotografią?
Dziewięć lat temu, gdy studiowałam komunikację audiowizualną. Korzystałam z analogowego Zenita XP i cyfrowego Canona Reflex moich rodziców, gdy potrzebowałam zdjęć do mniejszych projektów. Dzięki temu odkryłam artystyczne możliwości, jakie skrywa fotografia.

Jakimi aparatami teraz robisz zdjęcia?
Korzystam teraz z wielu aparatów i różnych formatów. Kwadratowe zdjęcia na filmie 120 mm robię Hasselbladem 500c. Jest idealny do delikatnych zdjęć. Zdjęcia na filmie 35 mm robię Pentaxem k1000 albo Zenitem 122. Bardzo je lubię, bo są szybkie i wygodne w obsłudze w różnych warunkach.

Wiele twoich zdjęć powstaje na łonie natury. Czy natura odgrywa ważną rolę w twojej twórczości?
Natura jest wszystkim. Dla mnie więź między naturą i ludźmi jest bardzo ważna. Błogość osiąga się przez naturę: las, drzewa, promienie słońca. Kwiaty również są bardzo ważne, bo symbolizują nowe życie. Czyste piękno bierze się z natury.

Co chcesz przekazać ludziom swoimi zdjęciami?
Bardzo lubię, gdy przeżywają emocje — gdy patrząc na zdjęcie czują empatię i postrzegają je jako dzieło sztuki. Żyjemy w świecie przesyconym zdjęciami. Dlatego sądzę, że trzeba robić zdjęcia, które wybiją się ponad zgiełk. Liczy się też dla mnie, by przekazywały coś na temat człowieczeństwa, żeby przyszłe pokolenia widziały jak się czuliśmy i co myśleliśmy.

Jak poznajesz osoby, które fotografujesz?
Przeważnie ludzie, którzy są zainteresowani moją fotografią, sami się ze mną kontaktują. Rozmawiamy przez internet i ustalamy czego chcemy. Potem się spotykamy, rozmawiamy o moich pomysłach, spacerujemy po parkach i robimy zdjęcia.

jak inspiruje cię sztuka i kultura w Chile?
W Chile istnieje wielu artystów tworzących w różnych stylach — muszą stać się bardziej znani na szerszą skalę. Internet otwiera drzwi i daje im możliwość bardziej efektywnej dystrybucji ich prac. W Ameryce Południowej mamy wiele możliwości. Na przykład wkrótce jadę do Boliwii, by pracować nad komercyjnym projektem dokumentalnym.


Artykuł pochodzi z amerykańskiego wydania i-D.