czy to koniec „lol"?

Nowe badania analizujące nasze obecne nawyki w cyfrowym wyrażaniu śmiechu mają dla nas niepokojące wieści.

tekst i-D Staff
|
12 Sierpień 2015, 8:54am

Niegdyś wszechobecny akronim, który z angielskiego oznacza „lots of laugh" lub „laughing out loud" - czyli tyle, co po prostu „hahaha" (bądź „hehehe"), może spotkać ten sam los, co wiele innych internetowych trendów czy platform (gdzie się podziały nastolatki używające na przemian dużych i małych liter 'lOfFcIaM', poza tym czy ktoś używa jeszcze gadu gadu?) Nowe badania przeprowadzone przez Facebooka wskazują na to, że obecnie „lolujemy" znacznie rzadziej niż kiedyś.

Używając całej palety przeróżnych wykresów (których miejsce powinno być tylko i wyłącznie w szkolnych podręcznikach do matematyki) badacze Facebooka informują, że zarówno wiek, płeć, jak i położenie geograficzne mają wpływ na to, w jaki sposób anonsujemy śmiech. Badania te pokazują, że młodzi ludzie i kobiety znacznie chętniej używają ikonek emoji lub „haha", podczas gdy mężczyźni preferują łańcuchy „hehe" o zróżnicowanej długości.

Co więcej, według Facebooka, obecnie to nowojorczycy najmniej chętnie używają akronimu „lol", który jest popularny zwłaszcza pośród starszych użytkowników, a dokładniej: ludzi powyżej 30-tki.

Zestawiając tę informację z badaniami mówiącymi o tym, że emoji jest najszybciej rozwijającym się językiem w Wielkiej Brytanii otrzymujemy kolejny dowód na to, że nowinki technologiczne mają bardzo duży wpływ na komunikację międzyludzką. Nasuwa się jednak pytanie: czy śmierć „lol" zostanie zekranizowana w nadchodzącym filmie o emoji? Jeśli tak, to czy mowę pogrzebową wygłosi tańcząca salsę kobieta w czerwonej sukience, a może będzie to demon z wystającymi zębami?

Zobacz też: Czy nie toniemy w inspiracjach z internetu?

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Tłumaczenie: Zuza Bień

Tagged:
Facebook
Internet
LOL
emoji
Kultura
spoleczenstwo