Reklama

źli tatuśkowie

Malarze, rzeźbiarze i majsterkowicze w surrealistycznym świecie Wesa Andersona.

tekst Colin Crummy
|
09 Sierpień 2016, 1:55pm

Christine Aria Hostetler Baggage Brothers, © 2016 Spoke Art Gallery

Wystawę w San Francisco, która jest hołdem złożonym twórzości Wesa Andersona i jego filmom (takim jak „Rushmore" czy „Genialny Klan"), odnalazł sam ojciec reżysera dzięki funkcji Google Alert i oczywiście powiadomił o tym syna. Anderson senior nie był zbyt zachwycony tym, że wystawę zatytułowano „Bad Dads" (źli ojcowie), szczególnie, że w większości filmów Wesa pojawia się archetyp dysfunkcyjnego ojca. Jednak sam reżyser pochwalił surrealistyczną, ekscentryczną i inteligentną sztukę na wystawie.

Nic dziwnego. Doroczna wystawa, po raz pierwszy otworzona w San Francisco w noc Halloween w 2010 roku, podkreśla zarówno oddanie fanów Wesa Andersona i bogactwo światów, które sam tworzy. Ponad stu artystów — malarzy, rzeźbiarzy, projektantów, ilustratorów i majsterkowiczów — którzy wzięli udział w pierwszej wystawie, powróciło z pracami równie osobliwymi, jak filmy, które je zainspirowały. Wystawa odniosła na tyle duży sukces, że jej kurator Ken Harman mógł porzucić pracę i przenieść się z pop upu do prawdziwej przestrzeni wystawowej, Spoke Art w centralnej dzielnicy Tenderloin. Od tamtej chwili, wieść o „Bad Dads" lawinowo obiegła świat. W zeszłym roku wernisaż odbył się w nowojorskim Chelsea, gdzie wystawa cieszyła się tak ciepłym przyjęciem, że przedłużono ją z dwóch do pięciu dni. Niektórzy z uczestników przebrali się nawet za postacie z filmów Andersona.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Najlepsi ze złych ojców zostali uwiecznieni w postaci albumu, która jest przykładem na to, jak bogata wizualnie jest twórczość Wesa Andersona. Każda z prac jest inna, a łączy je bezpośrednia więź ze sztuką reżysera. W przedmowie do „The Wes Anderson Collection: Bad Dads", kurator Harman tłumaczy, co tak przyciąga artystów w twórczości reżysera: „Szczególnie artyści wizualni mają wyjątkowo bogatą pulę inspiracji. Plany zdjęciowe, kostiumy, zdjęcia, kolory — materiały i metafory niczym poszczególne porcje farb na palecie malarza są równie mocne, gdy połączy się je w odpowiednich proporcjach i odpowiednio wykorzysta". Inspiracje widać w sprycie, dziwactwach i specyficznej, nieco skrzywionej wizji świata.

Złych ojców jest mnóstwo — i głównie są to dzieła nawiązujące do ról Billa Murraya — ale eksponaty dotyczą całej gamy filmowych odwołań, jak na przykład miniaturka statku Belafonte z „Podwodnego Życia ze Stevem Zissou" w skali 1:160, wytworne plakaty „Grand Budapest Hotel" czy zestaw kart z Wesem Andersonem dla prawdziwych maniaków. Prace są żartobliwe i czasem można z nich sobie zażartować. Krytyk z „New York Magazine", Matt Zoller Seitz, pisze we wstępie do książki: „Sztuka w albumie oddaje to charakterystyczne dla Wesa poczucie istnienia wiecznego dziecka, drzemiącego w każdym dorosłym. Do tego obsesję na punkcie nostalgii i powrotu do okresu niewinności. Sugeruje też inne sposoby postrzegania postaci z jego filmów: jako ikony, symbole, produkty, obiekty marzeń, pożywkę dla wyobraźni albo okrutnego świata".

Chociaż tata Wesa nie jest fanem nazwy wystawy, sam Wes Anderson oficjalnie zaaprobował tę inicjatywę. Odwiedził wernisaże i, jak tłumaczy we wstępie do albumu, zaprosił niektórych artystów do współpracy przy przyszłych projektach. Malarza Richa Pellegrino poprosił na przykład, aby ten namalował obraz do „Grand Budapest Hotel", który znany jest jako „Dwie masturbujące się lesbijki". To zabieg, za który uwielbiamy Wesa Andersona. Tylko on potrafi z taką gracją połączyć świat, który sam inspiruje, razem z tym, który tworzy.

Max Dalton, © 2016 Spoke Art Gallery

Julian Callos, The Royal Tenenbaums, © 2016 Spoke Art Gallery

The Wes Anderson Collection: Bad Dads, Spoke Art Gallery

Bruce White, Steve Zissou, © 2016 Spoke Art Gallery

James R. Eads, You Really Are Kind of "Fantastic", © 2016 Spoke Art Gallery

Kemi Mai, Suzy, © 2016 Spoke Art Gallery

Fernando Reza, Take This, It's a Map, and You Might Need a Magnifying Glass to Read It but It Tells You Exactly Where and How to Find "Boy with Apple", © 2016 Spoke Art Gallery

Przeczytaj też:


Kredyty


Tekst: Colin Crummy
Zdjęcia © 2016 Spoke Art Gallery