a-z supreme

Alfabetyczny przewodnik po jednej z najbardziej kultowych marek świata.

tekst i-D Staff
|
24 Październik 2016, 8:10am

A jak Ale kwas: Nie da się zdobyć milionów fanów bez nadepnięcia paru osobom na odcisk. Calvin Klein rzucił wyzwanie Supreme na długo zanim Morrissey skrytykował firmę za współpracuję z siecią fastfoodów (czy jak sam to ujął z „imperium wołowych kanapek, znanym jako White Castle") oraz oburzył się swoim „wycieńczonym" wizerunkiem na zdjęciu z kampanii marki. W 1994 roku Kate Moss pojawiła się w jednej z minimalistycznych kampanii CK, które były porozwieszane po całym Nowym Jorku. Jak wspomina magazyn Complex, nowa streetwearowa marka właśnie zaczęła produkować swoje wlepki i wiele z nich wylądowało właśnie na zdjęciach Moss. W odpowiedzi Calvin pozwał Supreme, ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni: w 2004 roku archiwalne zdjęcie Kate z czerwoną nalepką pojawiła się na T-shircie Supreme. Jednak najlepszą ripostę wygłosiła Barbara Kruger — artystka, której prace zainspirowały prostokątne logo. Gdy usłyszała, że Supreme pozywa Married to the Mob za koszulkę z napisem „Supreme Bitch", powiedziała: „Co za niedorzeczna banda drętwych pajaców. Czekam aż pozwą mnie za naruszenie praw autorskich".

B jak Bogata oferta: Cegła jest tylko jednym z wielu dodatków, które Supreme dołączyło do swojego asortymentu. W ich sklepie były już dostępne gaśnicepojemniki na pigułkinunczakodmuchane materaceklaksony ozdobione czerwono-białym logotypem. Dla najbardziej oddanych fanów Supreme jest stylem życia, dlatego nic dziwnego, że marka sprzedaje nawet najbardziej przyziemne produkty codziennego użytku. Niektóre z nich można uznać za narzędzia buntu (młotki, łomy i nożyce do prętów) i wpisać w skejciarski etos marki. Czy robią to dla beki? Czy to ich komentarz dotyczący konsumpcjonizmu? Nie wiemy, ale naprawdę chcemy kupić naszym pupilom tę miskę.

Supreme x Aquascutum, Zdjęcie dzięki uprzejmości Supreme

C jak „cherry": „cherry" to pierwszy pełnometrażowy film Supreme o skejtach. Powstał 20 lat po ich jedynym wideo,  z 1995 roku. Reżyser William Strobeck pokazał nie tylko znane twarze i żyjące legendy (wśród nich takie nazwiska jak Mark Gonzales, Jason Dill, Anthony Van Engelen, Paulo Diaz, Alex Olson i Dylan Rieder), ale także nowe pokolenie utalentowanych nastolatków, Sean Pablo Murphy, Aidan Mackey, Tyshawn Jones, Sage Elsesser, Kevin Bradley i Nakel Smith (który pojawił się w wydanej niedawno fotoksiążce Supreme Davida Simsa). Jak przystało na Strobecka, w filmie pojawiło się także sporo nowojorskich dziwaków. „cherry" przypomina, że jazda na desce to nie sport — to stan umysłu.

Dzieciaki Supreme, czyli świat oczami skateboardera

D jak Dover Street Market: Supreme nie sprzedaje swoich produktów poza własnymi sklepami i stroną internetową. Jedynym wyjątkiem od tej reguły są butiki Rei Kawakubo w Nowym Jorku i Tokio. Adrian Joffe, dyrektor Comme des Garçons i Dover Street Market, powiedział magazynowi New York Times, że Supreme znajduje się wśród trzech najlepiej sprzedających się marek w nowojorskim Dover Street Market. Jak dodał Joffe, Gucci „jest zachwycone, że może znajdować się obok Supreme".

E jak Erin Magee: Dyrektorka ds. produkcji i rozwoju Supreme, Erin Magee, projektuje także własne streetwearowe ubrania w świetnej, dziewczęcej marce MadeMe. Sprawdźcie jej najnowszą współpracę z kultową markę Kim Gordon — X-girl.

From MadeMe wiosna/lato 16 zin (bluza „Fuck Em" Supreme). Zdjęcie: Petra Collins

F jak Filmy: Supreme wplatało w swoje kolekcje wiele odniesień do kinematografii. Filmy o gangsterach („Ojciec chrzestny", „Chłopcy z ferajny", „Człowiek z blizną") i mistrzowie kung-fu pojawiali się u nich często, ale znajdziecie też nawiązania do mniej oczywistych filmów, jak „Czarnoksiężnik z Krainy Oz", „Milczenie Owiec", „Amadeusz" i „Nędznicy". Jednak najbardziej wpływowym filmem do tej pory jest ten, w którym marka odgrywa znaczącą rolę: „Dzieciaki". Supreme nie da się oddzielić od dzieła Larry'ego Clarka, portretującego zbuntowaną młodzież lat 90, który już wielokrotnie współpracował z marką. Obsada składa się z osób zaprzyjaźnionych z Supreme (Justin Pierce, Harold Hunter, Leo Fitzpatrick i Chloë Sevigny). Najnowszym efektem jest kolekcja stworzona z okazji dwudziestolecia filmu.

G jak Galeria sztuki: Supreme pod tym względem przypomina „Simpsonów": również zmienia się w kulturową encyklopedię, która chłonie mnóstwo odniesień i przetwarza je na swój sposób. O ich geniuszu decyduje to, że są uniwersalne: nie trzeba znać całej sieci odniesień „Simpsonów" ani Supreme, żeby być ich fanem. Burmistrz Quimby śmieszy, nawet jeśli nie wiemy, że jest karykaturą Johna F. Kennedy'ego. Tak samo można pokochać projekt koszulki od Supreme, nie wiedząc, że znajduje się na niej odniesienie do filmu „Amadeusz". Dotyczy to również współpracy z artystami: powielali prace Jean-Michela Basquiata, Pablo Picasso i Keitha Haringa. Przy tworzeniu deskorolek, pożądanych zarówno przez skejtów, jak i kolekcjonerów dzieł sztuki, współpracowali z nimi także Jeff Koons, Damien Hirst, Christopher Wool i Urs Fischer. „Dla nas ważny jest dzieciak, który wchodzi do sklepu", powiedział twórca Supreme, James Jebbia, w rozmowie z Glennem O'Brienem. „Ten dzieciak musi spojrzeć na nasze rzeczy i stwierdzić: 'Nie mam pojęcia co to jest, ani kto to zrobił, ale jest naprawdę fajne".

H jak Humor: Chociaż niektórzy uważają ich za pozbawionych poczucia humoru (patrz: A jak Ale kwas), mają bardzo cięty dowcip. Z okazji 35. urodzin i-D poprosiliśmy 11 projektantów o stworzenie wyjątkowych opakowań na okładkę i-D. J.W.Anderson umieścił na niej swojej dildo, Jeremy Scott zapozował z Królikiem Bugsem, a Supreme zinterpretowało mrugnięcie i-D zdjęciem Slick Ricka —amerykańskiego rapera pochodzenia brytyjskiego, który był znany z noszenia przepaski na oku (oraz mnóstwa złotych łańcuchów). Bardzo sprytnie.

I jak i-D: „Ja i moje pokolenie czerpaliśmy informacje właśnie z i-D", powiedział nam Jebbia. „To był jeden z pierwszych magazynów, który łączył modę uliczną i haute couture. Można było w nim pierwszy raz zobaczyć prace Rei Kawakubo i Katharine Hamnett, na następnej stronie Chanel, a potem przeczytać o dziewczynie, szyjącej sukienki na Kensington Market. Bez względu na to, czy mówili o muzyce, czy o modzie, zawsze mieli nosa i pisali szczerze. Właśnie tam dowiadywałem się o nowych rzeczach, i-D było dla mnie bardzo ważne".

Supreme x Undercover. Zdjęcie Harley Weir, Stylizacja Max Pearmain. Zdjęcie dzięki uprzejmości Supreme

J jak Japonia: W 1998 roku grupa fanów Supreme gwałtownie rosła na drugim końcu świata — w Japonii. Jebbia nawiązał więc współpracę z Kenem Omurą, by otworzyć pierwszy zagraniczny sklep Supreme w Tokio. Teraz ma już dwa kolejne w mieście (Harajuku i Shibuya), a także poza stolicą: w Osace, Nagoyi i Fukuoce. Supreme regularnie współpracuje z japońskimi markami (Undercover, Sasquatchfabrix i oczywiście Comme des Garçons). Co ciekawe, marka pracuje nad sesjami praktycznie tylko z japońskimi magazynami. Gosha Rubchinskiy niedawno sfotografował Supreme dla Popeye, a wcześniej dla GRIND. Większość sesji pojawia się właśnie w PopeyeGRIND, WARP, SENSE, Lightning i Clutch. Magazyn Complex zastanawiał się, czemu tak jest i zapytał o to W. Davida Marxa, autora „Ametora: How Japan Saved American Style". „Tego dnia, którego ukazuje się magazyn, ludzie do nas dzwonią i pytają: 'Macie w sprzedaży tę koszulę z dwudziestej strony Popeye?", powiedział Marx.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

K jak Kolejki: Oprócz czerwonego logotypu Supreme ma jeszcze jeden znak rozpoznawczy: ciągnącą się bez końca kolejkę, która ustawia się pod butikiem na Lafayette w każdy czwartek rano. Zdezorientowani dziennikarze często przeprowadzają tam dziwne wywiady. Jeszcze częściej zaglądają tam funkcjonariusze policji, którzy w przeszłości odwoływali premiery kolekcji Supreme, jeśli uważali, że może dojść do zamieszek (nawet nie dali szans Supreme x Nike Foamposite). Jebbia nie jest wielbicielem hajpowych kolesi, którzy kupują produkty hurtowo i odsprzedają je za wyższą cenę. Wszystko przez to, że utrudniają zakup jego docelowym klientom — skejtom z Nowego Jorku. Linie bardzo dobrze reprezentują etykę marki. Supreme i fani szanują ciężką pracę i drobne udogodnienia, a niekończąca się kolejka oznacza, że produkty mają znaczenie. „Zawsze staramy się zrobić jak najlepsze rzeczy, ale nigdy nie wiadomo jaki będzie efekt. Gdy widzę kolejkę przed sklepem, myślę sobie: 'Fajnie, ludzie nadal lubią nasze ciuchy", podsumował Jebbia.

Ile kosztowałby dom z cegieł Supreme?

L jak Logo: Chociaż najbardziej znaną wersją logo Supreme jest biały napis (czcionka Futura Heavy Oblique) na tle czerwonego tła, logotyp przybierał różne formy. Niektóre z nich to ody do „Rodziny Soprano", Jacksona Pollacka, Nate'a Lowmana, Burberry, jedna z wersji logo to hołd złożony ofiarom zamachów z 11. września.

M jak Moda: Teraz branża mody ma obsesję ba punkcie skejtów. Niektórzy zawodnicy nie są przekonani do „pieprzonych klaunów" (jak nazwał modnisiów redaktor Thrashera, Jake Phelps), ale Jebbia od dawna uwielbiał modę. Supreme bawiło się motywami znanymi z takich domów mody, jak Hermès, Louis Vuitton, Gucci, Versace, Vivienne Westwood i DKNY. Na jednym z ich pierwszych T-shirtów widnieje przeróbka logo Courrèges. Jednak dla Jamesa prawdziwym królem jest ktoś inny. „Bardzo inspiruje mnie Chanel i to, czego dokonał Karl Lagerfeld", powiedział w wywiadzie z New York Times na otwarciu sklepu w Paryżu (na które wpadli Rick Owens i Kris Van Assche). „Często pytają mnie: 'Po co robisz gaśnicę?', a ja na to: 'No cóż, skoro Chanel może, to ja też'".

Deski z okazji 20-lecia „Dzieciaków". Zdjęcie dzięki uprzejmości Supreme

N jak Nuty: Supreme ma świetne ucho i wyczucie różnych gatunków muzycznych oraz subkultur. Marka jest najbardziej utożsamiana z hip-hopem i nic dziwnego: inspirowali się (lub współpracowali) z takimi raperami jak Raekwon, Ghostface Killah, RZA, Gucci Mane, a także grupami Public Enemy, Three 6 Mafia i Dipset — a to zaledwie ułamek. Supreme uwielbia jednak również post-punka, reggae, jazz, a nawet pop. We wszechświecie marki jest miejsce dla tak różnych artystów, jak Miles Davis, Bow Wow Wow, Joy Division, Daniel Johnston, Britney Spears, Neil Young, Lou Reed, Curtis Mayfield, Swans, Madonna i Nirvana.

O jak Obliczenia: Internauci z forum Reddit policzyli dla nas ile kosztowałby dom z cegieł Supreme. Odpowiedź? Około 18 mln zł, nie licząc kosztów robocizny oraz zawyżonej ceny cegły z eBaya.

P jak Polityka: Chociaż Supreme czerpie garściami z popkultury, historyczne, społeczne i polityczne tematy nie są im obce. Malcom X i JFK są często pojawiającymi się postaciami. W grafikach pojawiały się motywy z wojny w Wietnamie, wyborów, a nawet drugiej wojny światowej. Ciekawe co by się stało, gdyby wzięli na warsztat Trumpa...

Morrissey kontra Supreme

R jak Ralph Lauren: Jedną z największych inspiracji Supreme jest inna nowojorska marka, która także jest otoczona kultem, Ralph Lauren. Niezliczone tańsze linie chłopaka z Bronxu (jak np. słynne koszulki polo) stanowią źródło nieustannego natchnienia dla skejciarskiej firmy. W przeciwieństwie do filmów, muzyki, wydarzeń i innych marek, Lauren wpłynął nawet na najdrobniejsze detale dotyczące projektowania ubrań.

Wielki fan Supreme w kolejce do sklepu na Lafayette. Zdjęcie Stef Mitchell

S jak Sport: Marka tworzyła kolekcje we współpracy z drużyną New York Yankees, często nawiązywała do barw kolorów ze strojów szkolnych drużyn i przerabiała codzienne stroje fanatyków sportu (jak piłkarskie szorty Umbro). Jedną z największych inspiracji ze świata sportu nie jest jednak drużyna ani sport, lecz jeden zawodnik. Jebbia ubóstwia Muhammada Aliego. Stworzył już niezliczone projekty na jego cześć. W tym roku wypuścił kolekcję zrodzoną ze współpracy z Andy Warhol Foundation. Wcześniej mogliśmy podziwiać także portret boksera autorstwa Basquiata, grafikę z komiksu DC z 1978 roku (w której Ali walczył z Supermanem) oraz świetną koszulkę z 1997 roku.

T jak Turbofani: Supreme jest otoczone globalnym kultem i ma wielu oddanych fanów, którzy czekają w kolejkach nawet kilka dni. Tworzą także rekonstrukcje ich produktów z klocków Lego i dziergają buciki dla dzieci na wzór ich sneakerów. Zmieniają także torby na zakupy w meble i niestrudzenie śledzą źródła ich inspiracji (polecamy projekt @supreme_copies). Jeden z wielbicieli odwiedziłnawet wszystkie sklepy Supreme na świecie i napisał o tym książkę.

U jak UK: Jebbia urodził się w USA, ale spędził pierwsze 19 lat swojego życia godzinę drogi od Londynu, w Crawley, West Sussex. Supreme jest kultową, nowojorską marką, ale wiele zawdzięcza miejscu, w którym założyciel mieszkał tyle czasu. Do współpracy zaprosił już m.in. Dr. Martens i Aquascutum, często oddaje też hołd brytyjskiej kulturze. Wiersze Philip Larkina pojawiły się na jednej z koszulek w tym sezonie. Supreme nawiązywało także, do takich zespołów jak Siouxsie and the Banshees oraz The Wedding Present.

W jak William Strobeck: Jeden z najlepszych kronikarzy świata skejtów, William Strobeck, użyczył swojego stylu najbardziej kochanym skejciarskim filmom dekady. Był kluczowym graczem w projektach Alien Workshop, jak np. „Photosynthesis". Strobeck od dawna jest związany z Supreme, a w 2014 roku wyreżyserował swój pełnometrażowy debiut, „cherry". Oprócz tego sfilmował też wiele krótszych spotów, w których wystąpili starzy i młodzi przyjaciele Supreme. Jego prace pokazują esencję marki: różne style i osobowości, gloryfikuje charakterystyczne dla Nowego Jorku skejciarskie sporty i ulicznych dziwaków. Ma świetne ucho do muzyki — w jego filmach pojawiały się piosenki Cure, Bauhaus, Cypress Hill oraz „Bette Davis Eyes" Kim Carnes.

Z jak Zero wywiadów: Mimo wrzawy, która towarzyszy każdemu najmniejszemu ruchowi Supreme, wszyscy z marki wiernie milczą. Jebbia unika prasy, dyrektor marki — Angelo Baque — praktycznie nie udziela wywiadów, a o ludziach projektujących ubrania prawie nic nie wiadomo. Wcześniej znaliśmy dyrektora kreatywnego, Brendon Babenzien, ale odszedł do Noah. „Im mniej wiadomo, tym lepiej", powiedział kiedyś Jebbia. Baque dodał: „Ralph Lauren ma Ralpha Laurena, Tommy Hilfiger ma Tommy'ego Hilfigera. Chcemy, żeby gdy pomyślicie o Supreme, do głowy przychodziło wam tylko to: Supreme". Mimo kultu, jakim otoczono markę, piekielnie długich kolejek i zaszyfrowanych odniesień, Supreme to po prostu marka, która robi świetne ciuchy.

Kredyty


Zdjęcie główne: i-D, Numer z okazji 35. urodzin magazynu, [Numer 337, wiosna2015]. Obwoluta limitowanej edycji autorstwa Supreme