wreszcie: informacje o drugim albumie franka oceana

Jak twierdzi jego producent, Malay: „To może nastąpić nawet jutro”.

|
mar 30 2016, 1:55pm

W lipcu zeszłego roku Frank Ocean obiecał, że powróci z nową płytą i magazynem. To było trzy lata po jego debiucie. Nie trudno policzyć, że właśnie mija 242 dzień od daty planowej premiery, a albumu jak nie było, tak nie ma. Oczekiwanie fanów wydaje się nie mieć końca. Amerykański magazyn muzyczny „The Fader" przeszukał nawet stronę internetową muzyka w poszukiwaniu wskazówek i znalazł jedynie nowo dodany sklep z gadżetami. Na szczęście zdobywca nagrody Grammy i producent muzyczny Malay ujawnił nowe informacje dotyczące przesuwającej się premiery płyty Franka.

Malay, znany również jak James Ho, po zakończeniu prac nad płytą Zayna Malika „Mind of Mine" ujawnił kilka newsów na temat swojej współpracy z Frankiem Oceanem, która według wywiadu dla Pitchfork przebiegała „w bardziej rozluźnionej atmosferze". „Wiele rzeczy na tym albumie stworzyliśmy za pomocą przenośnego mikrofonu, siedząc za panelem. Frank eksperymentuje z innymi klimatami. Oczywiście wokal utrzymuje na najwyższym poziomie, ale mentalnie dał sobie więcej swobody, nie jest już taki drobiazgowy".

Wielu porównuje debiutanckie krążki, które produkował James, czyli „Channel Orange" Franka Oceana oraz „iT's YoU" Zayna Malika. „Szczerze mówiąc aż do występu Zayna u Jimmiego Fallona nie dostrzegałem podobieństw", stwierdził Malay. Ostatecznie według producenta, debiut muzyczny Franka zachęcił młodych ludzi do tworzenia, a nie kopiowania dźwięków: „Ta płyta zainspirowała dzieciaki do poszukiwania własnej tożsamości. Na pewien sposób każdy chciał być jak Frank — niekoniecznie pod względem muzycznym, chodziło o podążanie własną ścieżką".

Co do pytań dotyczących premiery nowego albumu Oceana, Malay odpowiada: „Ciągle powtarzam: kiedy będzie gotowy, to go dostaniecie. To może nastąpić jutro… no może nie jutro, ale np. za miesiąc. Wszyscy ciężko pracujemy. Frank daje z siebie wszystko, chyba więcej niż kiedykolwiek do tej pory. Nie mogę się doczekać, aż wszyscy będą mogli go usłyszeć. Z całą pewnością będziecie mile zaskoczeni".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Emily Manning
Zdjęcie Todd Cole
Asystent Alex Aristei
Frank ma na sobie koszulkę French Connection. Łańcuszek jest jego własnością.
[The Royalty Issue, Numer 318, Wiosna 2012]