Christopher Nunn

beztroska i wolność w cieniu wojny

Fotograf Chris Nunn na rok przed Rewolucją na Majdanie przyjechał do Kałuszu na Ukrainie, żeby poznać swoje korzenie. Wkrótce zaczął fotografować mieszkańców tej miejscowości, którzy próbowali żyć normalnie w kraju ogarniętym wojną.

|
05 maja 2016, 9:15am

Christopher Nunn

Każdego roku w grudniu, wszystkie rzeki na Ukrainie pokrywają się lodem. Ten stan utrzymuje się do marca — wtedy zaczynają się roztopy, które przywracają je do życia. Tym samym koryta rzek ponownie łączą różne części kraju, które ostatnimi czasy zostały podzielone nie tylko przez siły natury.

Te wydarzenia stały się tłem dla fotografii Chrisa Nunna, który przyjechał w 2013 roku do Kałuszu na Ukrainie, aby poznać swoje korzenie. Podróżując dalej na wschód, znalazł się w Doniecku w momencie, gdy konflikt nabierał tempa. Im poważniejsza była sytuacja, tym bardziej jego uwagę przyciągały niepozorne rzeczy: zimne piwo wypite nad rzeką, nieład na kuchennym stole, chwile czułości.

Rzeki w tym kraju — zarówno na jego wschodzie, jak i zachodzie, przed i w trakcie konfliktu — stały się tłem tych zdjęć. Nunn wraz z okolicznymi mieszkańcami, szukał nad nimi chwili wytchnienia. To miejsca, w których można beztrosko grillować, wygłupiać się, pływać, albo po prostu leżeć w trawie i patrzeć na niebo. I tak jak zamarznięte rzeki, rzeczne plaże wydawały się zatrzymane w czasie: życie zawieszone w czasoprzestrzeni, nad świętą wodą.

Zobacz też:

Kredyty


Tekst: Matthew Whitehouse
Zdjęcia: Christopher Nunn
"Holy Water" można kupić w sklepie Village Books