Reklama

fernanda ly wyznaje, że była molestowana przez stylistę

Różowowłosa gwiazda okładki i-D opowiedziała o złym traktowaniu młodych modelek.

tekst Charlotte Gush
|
03 Kwiecień 2017, 3:40pm

Australijska modelka Fernanda Ly otworzyła się w ankiecie przeprowadzanej przez portal Models.com i odważnie opowiedziała o tym, jak przy pewnej sesji stylista nadużył swojej pozycji i dotykał jej w niestosowny sposób. Poruszyła także ogólnie problem złego traktowania młodych modelek. Portal zadał modelkom proste pytanie „Jak chcesz być traktowana?" i zebrał 9 anonimowych wypowiedzi oraz 13 podpisanych imieniem i nazwiskiem, a Fernanda jest najbardziej znaną z drugiego grona.

„Robiłam kiedyś lookbook, a stylista pomagający mi się ubrać, wykorzystał okazję, by podotykać mojego ciała o wiele bardziej, niż to konieczne. Robił to dalej przez całą sesję", pisze Ly. „Niezliczoną ilość razy musiałam rozbierać się w niesprzyjających sytuacjach publicznych, ale nawet teraz pamiętam obrzydliwe uczucie rąk tego mężczyzny na swoim ciele", dodaje. „Zbyt wielu wykorzystuje młody wiek modelek i korzysta z tego, by się zadowolić", mówi Ly i zaznacza, że „normalny człowiek o zdrowym umyśle nie powinien próbować żerować na dziewczynie, która przyszła pracować i boi się odezwać (bo nie chce stracić zleceń przez łatkę 'trudnej we współpracy')".

Fernanda poruszyła także temat bezwzględności w branży mody. „Modelki odnoszą sukcesy bardzo gwałtownie, ale gdy ich czas już się skończy, zostają porzucone jak zużyty towar, a na ich miejscu od razu pojawia się nowa modelka", napisała. Ly opisuje też, jak ciężko może być modelkom faktycznie coś zarobić: „Pewne modelki są uwięzione długimi, niewolniczymi kontraktami, a mają z tego niewiele. Osobiście znam wiele dziewczyn, które po podatkach, prowizji agencji i przeliczeniu waluty dostają grosze. Karmiono je marzeniami, które zmieniły się w koszmary, gdy ich dług wobec agencji zaczął rosnąć. Kto ma płacić za ciągłe podróże, zakwaterowanie, jedzenie, lekcje języka, zdjęcia? Oczywiście, że modelka. Dziewczyny, które znałam, zniknęły z branży i wróciły do swoich odległych wiosek bez obiecanego sukcesu". Potwierdza to Ekaterina Ozhiganova, która napisała: „(...) Wyobraźcie sobie, że pracujecie dla wielkiej firmy i w ramach zleceń musicie podróżować i zatrzymywać się w hotelach w różnych miastach. Co jeśli wasz szef powiedziałby wam kilka miesięcy później: 'Wiesz co, musisz sam pokryć wszystkie koszty'?".

Pewna anonimowa modelka twierdzi, że została odrzucona z obsady pokazu, gdy projektant dowiedział się, że jest transpłciowa. Chwali także kierownika castingów, Jamesa Scully'ego, za post na Instagramie, w którym ujawnił skandal związany z castingiem dla Balenciagi. „Chociaż to cudownie, że w końcu ktoś z władzą w branży odnosi się do tych spraw, nie da się mieć tylko jednego rzecznika", dodała.

W wielu odpowiedziach pojawia się też kwestia nacisku na utrzymanie niekiedy niebezpiecznie chudej sylwetki. Jedna z anonimowych modelek (której odpowiedź została oznaczona jako „zweryfikowana") pisze: „[Zagraniczna] agencja powiedziała, że mnie uwielbia, ale powinnam trochę schudnąć i przesłać nowe zdjęcia. Dali mi na to miesiąc. Dlatego w krótkim czasie straciłam dużo wagi i wpadłam w obsesję. Zapadłam na anoreksję i miałam poważną niedowagę, mdlałam na próbach. Po tym miesiącu już nie odezwali się do mnie ani mojej agencji matki". Inna modelka zwraca uwagę na wiek: „Jednym z największych problemów z wykorzystywaniem dziewczyn poniżej 18 roku życia na wybiegu jest to, że jeszcze nie skończyły dojrzewać. Jeśli zaczęły pracę wcześnie i potem ich ciało zaczęło się zmieniać, pojawia się ogromna presja, by wrócić do sylwetki 14-latki. Sądzę, że to nie jest zdrowe". Inna modelka tylko to potwierdza, dodając: „Potrzebujemy różnorodności: wszystkich ciał, typów sylwetek, kolorów, rozmiarów, płci, wieków i w różnych stopni niepełnosprawności. Różnorodność jest bardzo ważna. Reprezentacja jest bardzo ważna". Wszystkie odpowiedzi możecie przeczytać na Models.com.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Charlotte Gush