pogadajmy o courtney love

Łatwo jest się śmiać z wokalistki Hole, ale to naprawdę podważa cały jej wkład we współczesny świat. Oto kontrowersyjna, ostra jak żyleta, utalentowana i niepozbawiona wad osobowość, która figuruje przede wszystkim jako „wdowa po Cobainie”, lecz bez...

|
16 Lipiec 2015, 3:40pm

Foto: David LaChapelle

Pewnego razu, Courtney Love wysłała mi prywatną wiadomość na Twitterze, nazywając mnie „kutasem". Gdy ją odczytałem, aż zawyłem z radości. Zatweetowałem wcześniej, że Courtney powiedziała coś śmiesznego, co sprawiło, że aż chciałem sam sobie przybić piątkę, doświadczywszy tego. Najwyraźniej Courtney przeczytała mojego tweeta i chciała mi podziękować na swój własny, uroczy sposób. Wiadomość, którą ma się rozumieć, zapisałem, przedstawiała się następująco: „you can quit punching the air!! prick! bwaaha xoxo dont think i didnt see your lilll tweet there. ;)" [możesz przestać już machać łapskami! kutasie! heheh xoxo nie myśl sobie, że nie widziałam twojego tweeciku ;)]

Ta prywatna wiadomość sprawiła, że przeszedł mnie dreszcz, typowy dla podnieconego małolata, bo od zawsze miałem słabość do Courtney Love, nawet w jej najgorszych momentach. Oczywiście, ona nie jest normalna - któż inny odważyłby się na wosk okolic bikini na oczach dziennikarza, wylanie sobie na głowę butelki szampana i bieganie po Park Lane całkiem nago, co właśnie zrobiła Courtney podczas legendarnego spotkania z magazynem Q w 2002 roku. Poza tym trudno też wyobrazić sobie inną gwiazdę, która przedarłaby się przez ochroniarzy i wbiła bez zaproszenia na wywiad Madonny na żywo w telewizji, czego również nie omieszkała zrobić Courtney podczas nagród VMA w 1995 roku. „Ta, parę razy się spotkałyśmy", odpowiedziała na pytanie prezentera czy zna Madonnę osobiście. „Trochę nie leży mi jej gość od repertuaru..."

Oczywiście, nie będę zaprzeczał, że ta żyłka szaleństwa często zamieniała się w przypadku Courtney w autodestrukcję, borykała się w końcu z uzależnieniami dużą część swego życia, a w pewnym momencie jej rodzona córka, Frances Bean Cobain wniosła o jej tymczasowy zakaz zbliżania się. Jednak Courtney zawsze szczerze przyznaje się do swoich fuck-upów i zawsze, jakimś cudem, udaje jej się powstać na nowo. „Myślę o sobie, jak o trzeźwym człowieku", wyznała w wywiadzie w 2012 roku dla portalu The Fix, piszącym o radzeniu sobie z nałogami. Przyznała jednak, że dla niej „trzeźwy" zawsze będzie pojęciem względnym. „Jak jesteś przyzwyczajony do koksu i hery, to parę piguł nie wydaje się tragedią. Jak to mówią w AA, chodzi o postęp, a nie o perfekcję".

Jako że jej publiczny wizerunek jest nierozerwalnie kojarzony ze śmiercią jej męża oraz ich wspólnych, narkotykowych ekscesów, bardzo łatwo zapomnieć o wszystkich świetnych rzeczach, które przez lata zrobiła Courtney. Wraz ze swoją kapelą Hole, była jedną z najjaśniejszych gwiazd grunge'owej ery lat 90. oraz popularyzatorką stylu na tzw. kinderdziwkę (poszarpane słodkie sukienki i wydatnie rozmazany make-up). Gdy Marc Jacobs zainspirował się tą estetyką, w sposób, który nie do końca spodobał się Courtney, ta nie bała się powiedzieć na głos, że projektantowi „nigdy nie udało się tego skopiować".

I wprawdzie niektórzy fani muzyki nie uważają Courtney za prawdziwą Riot Grrrl jak Kathleen Hannę z Bikini Kill, to jej charyzmatyczna osobowość sceniczna niewątpliwie zainspirowała aspirujące żeńskie artystki. „Chciałabym, aby każda dziewczyna na świecie, wzięła gitarę i zaczęła się drzeć", powiedziała kiedyś. Dwie dekady później, dużo muzyki Courtney nadal się utrzymało. Album kapeli Hole Live Through Thisz 1994 roku to niepodważalny grunge'owy klasyk, a płyta z 1998 roku była próbą odejścia od oryginalnego dźwięku zespołu, wyobraźcie sobie Fleetwood Mac w wersji alternatywnego rocka. Jako tekściarka, Courtney zawsze była bardzo niedoceniana. Tytułowa piosenka albumu Celebrity Skin nadal wbija szpilę Hollywoodzkiej idylli oraz dzikiej gospodarce. „When I wake up in my makeup, have you ever felt so used up as this?" [gdy się budzę rano w niezmytym make-upie, czy kiedykolwiek czujesz się tak zużyty, jak ja?], śpiewa Courtney. „It's all so sugarless - hooker/waitress, model/actress, oh just go nameless..." [temu wszystkiemu brakuje cukru, dziwka/kelnerka, modelka/aktorka, kurde, po prostu nie używaj nazw...]

Właśnie to jest ten myk z Courtney - ona po prostu zawsze była cholernie rozrywkowa. Gdy Lana Del Rey zaśpiewała cover Nirvany Heart-Shaped Boxpodczas swojego występu na żywo, Courtney uraczyła Lanę przydatną ciekawostką: „Zdajesz sobie sprawę, że ta piosenka jest o mojej waginie, no nie? Także następnym razem, jak będziesz to śpiewać, to myśl o mojej waginie, dobra?" Lana chwyciła żart i niedawno zaprosiła Courtney, aby supportowała ją podczas jej trasy. Courtney ochrzciła duet wdzięczną nazwą „the queen of rage and the queen of anguish" [królowa gniewu i królowa udręki].

Tyle samo pamiętnych cytatów mieści się w jej wywiadzie o jedzeniu w 2012 roku, w którym to Courtney wytłumaczyła, na czym polega jej tzw. nowojorska dieta: „Każdego dnia, mój domowy pomocnik Hershey, którego ukradłam z hotelu Mercer, wraz z błogosławieństwem od samego André Balazsa, budzi mnie ciepłym okładem na twarz, masażem nóg oraz żołnierzykami z tostów", powiedziała Love. „Potem ktoś zamawia kurczaka z jarzynami w cieście i sałatkę ziemniaczaną z D.D, no wiesz, z Dean & Deluca. Jak mnie nie stać na D.D., to po prostu nie jem..." Z kolei parę lat temu, Courtney dokonała rzeczy niemożliwej, a mianowicie sprawiła, że e-papieros wyglądał cool w zajebistej reklamie TV dla NJOY.

Więc następnym razem, jak będziesz przewracać oczami, czytając kolejną skandaliczną plotkę o Courtney Love, może się zastanów. Jeśli Courtney byłaby kolesiem, to pewnie wiele z jej wyczynów określałoby się jako zachowanie typowe dla gwiazdy rocka. Jeśli urodziłaby się w Wielkiej Brytanii, to pewnie dziś nazywalibyśmy ją brytyjską ekscentryczką. Tymczasem należy ona do swej własnej kategorii: ostra, kontrowersyjna, utalentowana, niepozbawiona wad i fascynująca. Jest jedną z ocalałych na polu popkultury, kobietą, która sprzeciwia się etykietce „rockowej wdowy", która mogłaby z łatwością do niej przylgnąć.

Kredyty


Tekst: Nick Levine
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcia: David LaChapelle

Tagged:
grunge
courtney love
Hole
Nick Levine
muzyka