kolejna filmowa petarda od kenzo

W niekonwencjonalnej kampanii kolekcji wiosna/lato 17 Kenzo zaprezentowało film wyreżyserowany przez twórcę „Lemonade”.

tekst Jane Helpern
|
15 Luty 2017, 3:55pm

kelsey lu in kenzo's spring/summer 17 campaign

W czwartkową noc w Underground Museum w Los Angeles dyrektorzy kreatywni Kenzo — Carol Lim i Humberto Leon — zorganizowali premierę nowego filmu, promującego kolekcję na wiosnę/lato 17. „Music is My Mistress" (muzyka jest moją kochanką) wyreżyserowałKahlil Joseph. Krótkometrażówka jest czwartą w serii filmów zamówionych przez Kenzo. Występują w niej aktor i aktywista Jesse Williams, piosenkarka i wiolonczelistka Kelsey Lu, muzyk Ish oraz nagrodzona Złotym Globem aktorka Tracee Ellis Ross. Film porzuca linearną narrację na rzecz pobieżnych przebłysków pewnej historii. To zlepek rytmów, wizji i nastrojów, napędzany muzyką.

Williams jest chyba najbardziej znany ze swojego przemówienia z gali BET, dotyczącego nierównego traktowania ras. W „Music is My Mistress" wciela się w zdeterminowanego menedżera, szukającego na ulicach Los Angeles Gammy — nieuchwytnego artysty, granego przez Ishmaela Butlera (prywatnie połowę hiphopowego duetu Shabazz Palaces). Razem z równie nieziemską wiolonczelistką Kelsey Lu, Gamma ucieka ze szponów swojego niedoszłego impresario. Gdzieś po drodze w trakcie tej syzyfowej pracy postać menedżera trafia do pałacowej kryjówki należącej do afrykańskiej księżniczki (Tracee Ellis Ross). Tu zostaje mu skonfiskowany telefon — zamiast niego dostaje komórkę na kartę, której może się szybko się pozbyć. Czeka trzy dni, ale enigmatyczny artysta nie nadchodzi.

Głównym bohaterem (i antybohaterem) tej historii jest muzyka, żywa i pulsująca. Ciągle się zmienia i pochłania wszystko. Wiernie odwzorowano to również na premierze, gdzie Kelsey Lu i Ish grali dla zgromadzonych. Na seansie pod chmurką goście (m.in. Sasha Lane,Amandla Stenberg i Alia Shawkat) siedzieli wokół ognisk lub wypoczywali na eklektycznych poduszkach, pufach i kocykach, rozsianych po terenie muzeum.

Amandla Stenberg. zdjęcie dzięki uprzejmości Kenzo.

Bez wątpienia było to wydarzenie modowe, choć nie przypominało przeciętnej premiery kolekcji. Niespodziewana miejscówka — dziecko artysty Noah Davisa i jego żony, artystki Karin Davis — jest darmowym muzeum współczesnym i instytucją kulturową, dumną czarną przestrzenią stworzoną z premedytacją w okolicy zamieszkanej przez klasę robotniczą. Leży zaledwie kilka kilometrów od Hollywood (gdzie odbyła się zeszłoroczna premiera Kenzo), ale jeśli chodzi o sam zamysł to dzieli je gigantyczna przepaść. Wydarzenie jasno pokazało, że każdy zasługuje na nieograniczony dostęp do sztuki.

W trakcie oczekiwania na kolejnego drinka w środku, goście mogli podziwiać prace z obecnej wystawy Underground, „Non-fiction", badającej przemoc wobec czarnych obywateli. Znajdują się na niej m.in. dzieła Kary Walker, Henry'ego Taylora i Marion Palfi. Niektórzy stali zdezorientowani przed toaletą z napisem „Tylko dla białych", która była częścią wystawy lub robili sobie z nią selfie. To wydarzenie samo w sobie było pewnym eksperymentem społecznym i perfromensem.

Sasha Lane.  zdjęcie dzięki uprzejmości Kenzo.

„Ta przestrzeń jest niesamowita, przesłanie — mocne i piękne, a dzieła są sztuką, którą kochamy. Undeground to idealne miejsce na premierę wyjątkowej pracy Kahlila", powiedział Leon. W obliczu wyborów prezydenckich w USA branża mody spotkała się z falą krytyki w związku z milczeniem wobec zatrważającej niesprawiedliwości i nienawiści. Lim i Leon jednak się nie ugięli. „Od naszego pierwszego dnia w Kenzo jasno dawaliśmy znać, że naszym celem jest życie chwilą. Tak, Kenzo to wielka firma z siedzibą w Paryżu, ale jest prowadzona przez dwie osoby, które mają pewne poglądy", wyjaśnił Leon, zapytany o odważny casting. „To ważne, żebyśmy komunikowali się przez nasze kolekcje, pokazy, kampanie i filmy — tak, jakbyśmy rozmawiali z przyjaciółmi. W każdym sezonie obieraliśmy jakieś stanowisko, czasem subtelne, czasem zabawne, a czasem po prostu pokazujące prawdę".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Jane Helpern