wyśniony świat żałoby i bdsm

Zobacz, jak francuski fotograf Mehryl Levisse łączy zakurzone domy swoich pradziadków z karnawałowymi maskami i kulturą BDSM.

tekst Alice Newell-Hanson
|
12 Czerwiec 2017, 7:06am

Dwie ciotki Mehryla Levisse zajmują się profesjonalnym opłakiwaniem zmarłych. Mieszkają w Urbino, średniowiecznym mieście na północy Włoch (trzecia ciocia również pracowała jako żałobniczka, ale przeszła na emeryturę). Zgodnie z włoską tradycją katolicką uczestnicy pogrzebu powinni być dystyngowani i powstrzymać łzy —  płakać mają jedynie specjalnie opłaceni profesjonaliści. Kiedy Mehryl idzie na pogrzeb kogoś z rodziny, w którym uczestniczą jego ciotki, zatrudnia się żałobników spoza rodziny. W związku z tym nigdy nie widział ich w pracy, która go zafascynowała.

Jego nowa wystawa „Birds of a Feather Fly Together" w Catinca Tabacaru Gallery pokazuje ozdobioną czarnymi perłami koronkową maskę, która jest bezpośrednio zainspirowana jego ciotkami, ale również strojami BDSM. To jedna z sześciu postaci ukazanych w centralnej części galerii, które pokazują dziwną mieszkankę tradycji i przekraczania konwenansów. 

Wszystkie dzieła Mehryla mają początek w jego rodzinie, z jednej strony włoskiej, a z drugiej mającej swoje korzenie w północno-zachodniej Francji. Mehryl dorastał w Szampanii-Ardenach, rolniczym regionie przy granicy francusko-belgijskiej, gdzie jak sam mówi „nic się nie dzieje". Jego dziadkowie i bliscy francuscy krewni żyją w domach rozproszonych po okolicy, które są w rodzinie od czterech czy pięciu pokoleń i nie zostały od tamtej pory nawet odmalowane. „Nic się nie zmieniło", mówi Mehryl, „Ani tapety, zasłony czy meble. Wszystko jest zakurzone".

W dzieciństwie wyobraźnia Mehryla żywiła się tym kurzem, perkalem i rodzinnym folklorem. Gęste roślinne motywy, które są cechą charakterystyczną tapet regionu Szampanii,Ardenów były obecne w jego kreatywnym świecie, od kiedy zaczął tworzyć. „Nie potrafię stworzyć czegoś, co nie ma w sobie tego motywu", mówi. Ściany w Cantica Tabacaru są obecnie owinięte w częściowo nachodzące na siebie arkusze pomarańczowego i purpurowego papieru, które tworzą rodzaj kalejdoskopowego świata snu.

Na samej górze zawieszone są fotografie wielkoformatowe, na których często jego własne ciało jest głównym elementem - zaaranżowane pomiędzy ozdobami z jego rodzinnych domów w pojedynczych żywych obrazach. Scenografie swoich fotografii wypełnia surrealistycznymi motywami, jak np.: setkami muszelek po małżach, kiczowatą rzeźbą jelenia, wypchaną kaczką, ludzkimi włosami i flotą statków-zabawek. „Wszystkie moje zdjęcia są czystym odwzorowaniem projekcji mojego mózgu", mówi Mehryl i dodaje: „Wszystkie elementy widzę w swojej głowie, dokładnie w takim rozmieszczeniu. Następnie szukam materiałów, żeby odwzorować tę konkretną scenę". 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Proces  twórczy Mehryla jest zarówno minimalistyczny (od czwartego roku życia trenował taniec i postrzega swoje ciało jak najbardziej ekonomiczny sposób na wyrażenie siebie) jak i niesamowicie maksymalistyczne. Spójrzcie tylko na „La Monture", zdjęcie, na którym twarz zdaje się być scalona z pokojem jakby pokrytym pomarańczowym dywanem. W rodzinnym domu ma ponad 90 metrów kwadratowych powierzchni do przechowywania, gdzie trzyma każdy rekwizyt, którego użył podczas wykonywania swoich prac. (Okazało się to przydatne: w zeszłym roku w ramach wystawy w Centre Georges Pompidou w Paryżu kurator poprosił go o żywą reprodukcję wybranych prac ze swojego archiwum.)

Wykonanie jednego ze zdjęć, na którym jego były chłopak pokryty muszelkami przybiera pozę odaliski na kuchennym stole, zajęło Mehrylowi trzy lata. Układał muszelki do momentu, kiedy były według niego idealnie umiejscowione. Całość powtarzał sześciokrotnie i odrzucał poprzednie kompozycje, ponieważ obrus nie był idealny. Obrus w biało-błękitną kratę, który znalazł się na finalnej wersji zdjęcia, Mehryl znalazł w domu swojej prababci. Tapeta w sorbetowym kolorze pochodzi z domu jego cioci. 

Postacie w scenach Mehryla (czasami odgrywane przez samego artystę, innym razem przez kogoś z jego rodziny albo przyjaciół) ukazują dziwnie znajomy świat. W „Faire Tapisserie" pośladki wynurzają się spomiędzy rolek wzorzystego dywanu, jak podczas nagiej gry w chowanego. Tytuł pracy jest francuskim idiomem, który dotyczy wtapiania się w tło, podpierania ścian i bycia niewidocznym (dosłownie oznacza wtapianie się w gobelin). Idealnie pracuje do prac Mehryla. Granica, na której kończy się człowiek, a zaczyna pokój, jest bardzo rozmyta.

Tytuł wystawy „Birds of a Feather Fly Together" (Odpowiednik przysłowia „Ciągnie swój do swego") odnosi się do krytycznej teorii organizacji i jest kluczem do zrozumienia procesu twórczego Mehryla. „Wystawa opowiada o tym, że wszystkie te elementy mają wspólny temat", wyjaśnia. „Kiedy ptaki lecą w stadzie, ich ułożenie nie jest przypadkowe, są zorganizowane. Każdy ptak zajmuje pozycję w odniesieniu do ustawienia reszty ptaków. Zdjęcia, maski i tapety w tej wystawie są ze sobą połączone, zupełnie jak te ptaki w kluczu".

Innymi słowy: każde zdjęcie jest bezpośrednim produktem jego świata - wspomnieniem z dzieciństwa albo budzącym się snem, które został w nim po obejrzeniu jakiegoś filmu albo obrazu, który mu się spodobał. Podziwianie wystawy przypomina wycieczkę w głąb czyjegoś hipokampu, gdzie można podziwiać krążące w nim dziwne obrazy.

Źródłem tego wszystkiego jest jego rodzina. Ponownie wspominając żałobne ciotki, Mehryl dodaje, że jego prababcia również nosiła żałobę (nie profesjonalnie) przez trzy lata. Po śmierci pradziadka nosiła jedynie czarne ubrania. „Ten motyw rozpaczy i śmierci jest w mojej rodzinie od zawsze", wyjaśnia. „Ja też noszę jedynie czarny kolor. Nie wiem, czy to po prostu część tego, kim jestem, ale większość mojej rodziny jest taka sama. Ludzie nazywają nas Rodziną Addamsów". 

Wystawę „Birds of a Feather Fly Together" możecie oglądać w Galerii Catinca Tabacaru w Nowym Jorku do 7 lipca.

catincatabacaru.com

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcia: Mehryl Levisse, dzięki uprzejmości: Catinca Tabacaru Gallery

Tagged:
BDSM
Mehryl Levisse