oscarowy protest

Asghar Farhadi — irański reżyser nominowany do Oscara — ogłosił, że nie przyjedzie na tegoroczną ceremonię.

|
30 Styczeń 2017, 3:50pm

still from 'the salesman'

Trump podpisał w piątek dekret zawieszający na 120 dni przyjmowanie przez USA uchodźców i wstrzymujący na 90 dni wydawanie wiz wszystkim z Iraku, Iranu, Syrii, Sudanu, Libii, Jemenu i Somalii, co w efekcie zabrania im wstępu na teren kraju. W ten sposób wysłał jasny sygnał dotyczący braku zaufania do ludzi innego wyznania i rasy. Praktycznie od razu dekret wprowadził chaos w życiu tysięcy niewinnych ludzi i zezłościł muzułmańskie społeczności na całym świecie.

Asghar Farhadi jest irańskim reżyserem, którego film „Klient" został nominowany do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Mimo że z uwagi na swoje zasługi prawdopodobnie dostałby zgodę na wstęp do USA, Asghar wydał oświadczenie, w którym ogłosił, że nie weźmie udziału w ceremonii rozdania nagród. Wyjaśnił, że protestuje przeciwko zakazowi, ale nie bojkotuje samych Oscarów. „Wielu w amerykańskiej branży filmowej (...) również sprzeciwia się fanatyzmowi i ekstremizmowi, do którego dziś dochodzi".

W oświadczeniu napisał również:
„Upokarzanie jednego narodu pod pretekstem chronienia bezpieczeństwa innego nie jest nowym zjawiskiem w historii. Zawsze kładło to fundamenty pod tworzenie przyszłych podziałów i wrogości. Niniejszym wyrażam swoje potępienie niesprawiedliwych warunków narzuconych niektórym z moich rodaków oraz obywatelom sześciu innych państw, starających się legalnie dostać do Stanów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że obecna sytuacja nie doprowadzi do pogłębiania podziałów między krajami".

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej, organizacja stojąca za Oscarami, również wydała oświadczenie krytykujące dekret.
„Akademia opiewa osiągnięcia sztuki filmowej, która stara się przekraczać granice i przemawiać do publiczności z całego świata, bez względu na różnice etniczne, religijne i narodowościowe. Jako sprzymierzeńcy filmowców — a także zwolennicy praw wszystkich ludzi — ze świata, uważamy, że to niezwykle niepokojące, że irański reżyser Asghar Farhadi (laureat Oscara za „Rozstanie") oraz jego ekipa i obsada filmu 'Klient' mogą zostać niewpuszczeni do kraju ze względu na ich religię czy pochodzenie".

Asghar nie jest jedynym, który postanowił nie brać udziału w ceremonii. Irańska aktorka, gwiazda „Klienta" Taraneh Alidoosti, również ogłosiła, że nie przyjedzie w ramach protestu. Podejrzewamy, że wielu artystów potępi zakaz również w swoich przemowach.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Isabelle Hellyer