raj dla skejtów

Jeśli przemawia do ciebie rytm: deska, imprezka, deska, imprezka, to na Copenhagen Open poczujesz się jak w domu.

|
07 Sierpień 2017, 6:00am

Artykuł pierwotnie ukazał się we włoskim wydaniu i-D.

Jeśli dorastałeś przyklejony do swojej deskorolki, na pewno zawsze marzyłeś o mieście, w którym wszystko kręci się wokół skateboardingu. Betonowej dżungli całej dla ciebie, pełnej ramp, balustrad, schodów - może nawet stołów piknikowych. Chociaż skejtowe niebo nie istnieje, na parę dni powstanie na szerokich ulicach duńskiej stolicy. Podczas Copenhagen Open miasto na pięć dni staje się wielkim skateparkiem, gdzie fani desek z całego świata przybywają, by imprezować i konkurować. Wydarzenie przyciąga wszystkich, od wielkich nazwisk po poczatkujące dzieciaki, a chodzi wyłącznie o dobrą zabawę, radość z otwartej przestrzeni, pogawędki i niekończące się możliwości do wykonywania trików. Pojechaliśmy zatem do Kopenhagi uwiecznić rozradowanych skejtów i radzimy ci z całego serca: wybierz się tam w przyszłym roku. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Zdjęcia: Maurizio Annese

Tagged:
Skateboarding
Skate
Fotografia
deskorolka
deska
Δανία
kopenhaga
skejci
DESKI
Copenhagen Open