makelovenotporn.com, czyli nowe oblicze mediów społecznościowych

„Tworzymy nową jakość, którą jest social sex”.

tekst Stasia Wąs
|
26 Lipiec 2016, 10:05am

Ogólnie dostępna pornografia ma dwie znaczące wady - jest konwencjonalna do granic możliwości, przez co trudno uchwycić w niej intymność czy bliskość i przedstawia seks w sposób, który nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.

Dziewczyny coraz częściej głośno mówią o tym, że nie chcą oglądać filmów, które są nudne, schematyczne i stworzone wyłącznie dla męskich odbiorców. Dlatego pojawiła się Erika Lust, autorka artystycznych filmów porno, która mówi: „Oczywiście, że jest możliwe inne kino dla dorosłych, to jest właśnie to, co robię! I wiele osób, które przychodzi z działów innych niż pornografia tradycyjna, też to robi. Moje kino nie jest tylko dla kobiet, jest robione z kobiecego punktu widzenia, ale skierowane do wszystkich tych, który lubią erotyzm i kino dobrej jakości".

Z podobnego założenia wychodzi Cindy Gallop, która w 2009 roku przedstawiła podczas Ted Talks swój pomysł na stronę makelovenotporn.com, która ma być platformą szczerej rozmowy nie tylko o prawdziwym seksie, w którym ważna jest akceptacja ciała, poczucie humoru i bliskość. W tej przestrzeni mówi się też o negatywnych wzorcach, jakimi jesteśmy od dzieciństwa bombardowani przez branżę reklamową i producentów filmów dla dorosłych.

Jak narodził się pomysł? Przez wiele lat Cindy pracowała przy tworzeniu reklam i zauważyła pewien paradoks. Z jednej strony hasło „sex sells" jest stosowane w przekazie skierowanym do coraz młodszej grupy odbiorców, a dzieciaki mają swobodny dostęp do pornografii, z drugiej rodzice wciąż nie rozmawiają z nimi o tym, jak naprawdę wygląda seks. To prowadzi do przekonania, że rzeczywistość wygląda tak jak w klipach, które możesz znaleźć w sieci.

Cindy postanowiła zareagować i stworzyć witrynę, na której każdy może opublikować swój własny film. Jej celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której pokazywanie seksu bez przekłamań będzie tak naturalne, jak wrzucanie innych treści do mediów społecznościowych. Równocześnie rozpoczęła serię spotkań z ludźmi reklamy, które mają zachęcić ich do zmiany postawy, inaczej pokazywać seksualność,w szczególności dziewczyn.

„Nikt nie jest amatorem", mówi Cindy, obalając przekonanie, że istnieją odrębne kategorie profesjonalnych aktorów i amatorów kina dla dorosłych. Mamy różne sylwetki, kolor skóry czy orientacje, ale to nie jest najważniejsze - liczy się prawdziwa bliskość, emocje i śmiech. To właśnie one są ważną częścią filmów, które pojawiają się na makelovenotsex. Cindy idzie o krok dalej niż akcja #freethenipple w walce z hipokryzją i cenzurą w mediach społecznościowych. Chce, żeby kobiety mogły całkowicie odzyskać prawo do swojego ciała w internecie.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Komentarze dziewczyn i chłopaków, które możesz znaleźć na stronie Cindy, jednoznacznie świadczą o tym, jak ważne jest to, co robi: „Dzięki, dzięki, dzięki za to, że powstała taka strona. Mam 18 lat i uważam, że każdy przymusowo powinien ją przeczytać, kiedy wchodzi w okres dojrzewania!". Zachęcona pozytywnymi reakcjami na swój poprzedni projekt i tak dużą ilością niespożytkowanej energii ludzi, Cindy postanowiła stworzyć drugą platformę, IfWeRanTheWorld, która pomaga dobre intencje zamienić w realne działania, głównie na rzecz praw człowieka i ochrony środowiska.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcia: @oliviab33

Tagged:
Internet
Kultura