„young and promising", czyli norweska odpowiedź na „dziewczyny"

„Pomyślałam, że nie było serialu o tutejszych dwudziestolatkach, które orientują się, że życie jest nie do końca tym, czego się spodziewały”, powiedziała twórczyni serialu.

tekst Colin Crummy; tłumaczenie Patrycja Śmiechowska
|
24 Sierpień 2017, 10:28am

Screenshot von YouTube aus dem Video “Young And Promising - Unge Lovende Trailer - English Subtitles“ von Nordic Drama

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Dwudziestoletnim bohaterom serialu „Young and Promising" (Młodzi i obiecujący) ciężko jest sprostać wymaganiom z tytułu. Elise, Alex i Nenne mieszkają w Oslo i chcą odnieść sukces (w świecie komików, teatru i pisarzy), ale nie wszystko idzie po ich myśli. Elise nie radzi sobie podczas rozmowy z konsulem USA, aplikując o wizę, by wyjechać do Los Angeles i próbować sił w aktorstwie. Alex zawala przesłuchanie do szkoły aktorskiej, a Nene co prawda udaje się znaleźć wydawców jej prozy — mówią jednak, że jej teksty mówią wiele o życiu młodej kobiety we współczesnym świecie, a ona odpowiada: „To tak, jakbyście powiedzieli, że 'Moby Dick' opowiada o wielorybie" i ucieka.

Nie sądźcie jednak, że skandynawski serial o dziewczynach, które szukają swojej drogi w życiu, jest kopią pewnej produkcji zza oceanu. Jasne, Oslo pełne pięknych roślinek i plecaków Fjallraven jest miodem na serce wszytkich tęskniących za hipsterskim Brooklynem Hanny Horvath z „Dziewczyn". Jednak tak jak inny skandynawski serial „Skam" nie był po prostu norweską wersją „Skinsów", tak „Young and Promising" nie idzie na łatwiznę i znajduje swój własny głos, czerpiąc z miejscowego środowiska.

„Young and Promising" znajduje się na globalnej platformie streamingowej Walter Presents, należącej do C4, a w Norwegii nadawany jest już trzeci sezon. Serial jest dziełem Siri Seljeseth, która wciela się z Elise, komediantkę z problemami z wizą i byłym chłopakiem. Seljeseth zainspirował pomysł zburzenia postanowień z poradników stylu życia hygge (praktyki wprawiania się w dobre samopoczucie) i zgłębiania skandynawskiej codzienności, która stawia przed ludźmi wyjątkowe wyzwania. „Pomyślałam, że nie było serialu o tutejszych dwudziestolatkach, które orientują się, że życie jest nie do końca tym, czego się spodziewały", powiedziała Guardianowi. Przez narodowe testy wprowadzone do wszystkich norweskich szkół pojawiła się „ogromna presja, by młodzi ludzie byli wybitni", co doprowadziło do nazwania ich „pokoleniem perfekcji", jak mówi Siri.

Młode kobiety z „Young and Promising" nie są idealne, a może nawet wcale nie są już takie młode i obiecujące — pierwszą pracą Elise w Los Angeles była posada maskotki Boba Budowniczego w centrum handlowym, a Alex już nie pierwszy raz próbuje się dostać do szkoły aktorskiej. Są jednak świetnie napisanymi postaciami. Nie są przerysowane i kreskówkowe jak te z „Fleabag", a ich wady nie są tak uwydatnione jak w „Dziewczynach". Przez to stonowanie produkcja przypomina bardziej coś w stylu „Spojrzeń", dramatu HBO opowiadającego o gejach z San Francisco, który podobnie potraktował farsę dorastania.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Co nie znaczy, że „Young and Promising" tylko ślizga się po powierzchni. Tak jak „Skam" znajduje mnóstwo tematów do rozłożenia na części pierwsze. Jeden z pierwszych odcinków świetnie pokazuje, jak kreatywność może zboczyć na zły tor. Na odczycie poezji młody hipster wygłasza swoje tragiczne wiersze (przykładowy wers: „sperma ścieka po szkle"), a Elise wdaje się w równie kłopotliwą dyskusję ze swoim byłym chłopakiem.

Jednym z najbardziej intrygujących wątków (i przy okazji burzących wizerunek Norwegii jako raju równouprawnienia płci) jest relacja Elise z jej ojcem. Pod koniec sezonu pierwszego osiąga ona toksyczny punkt kulminacyjny. Gdy Elise wraca z Los Angeles, jej matka oznajmia, że ojciec po raz kolejny zostanie tatą — ale dziecko nosi inna kobieta. To przepełniona emocjami chwila, która wbija się jak nóż w ich idealnie zaprojektowane, skandynawskie życie. Mimo równowagi i opanowania „Young and Promising" zadaje głębokie rany. I właśnie dlatego jest takie dobre.

„Young and Promising" można oglądać na channel4.com

Przeczytaj też:

Tagged:
Oslo
telewizja
norwegia
Skam
your next binge watch
young and promising