Reklama

gwiazdy orange is the new black oduczą cię zadawania głupich pytań

Natasha Lyonne, Uzo Aduba i Samira Wiley sprzeciwiają się traktowaniu kobiet jak bezmózgich laleczek.

tekst Felicity Kinsella
|
19 Czerwiec 2015, 11:14am

Sprowadzanie inteligentnych, spełnionych się kobiet do roli uczestniczek konkursu piękności znamy aż za dobrze. Co masz na sobie? Wyglądasz wspaniale, jaką dietę stosujesz? Ile zajęły ci przygotowania do dzisiejszego wieczoru? Niestety, tylko takie pytania przewijają się przez czerwone dywany (jeśli nie wierzysz, obejrzyj ten filmik). Dziewczyny wzięły jednak sprawę w swoje ręce i coraz to sprytniej i ironiczniej odpowiadają na tego typu „ataki". Wyrazem sprzeciwu dla tych wszystkich dziennikarzy, którzy chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że robią coś nie tak, jest akcja #AskHerMore.

Buzfeed aż huczy od odwetów aktorek na seksistowskie pytania zadawane podczas wywiadu, a ich liczba wciąż rośnie. Gwiazdy Orange is the New Black, Uzo Aduba (Crazy Eyes), Natasha Lyonne (Nicki) i Samira Wiley (Poussey) znokautowały brazylijskiego reportera Rafaela Corteza, który zapytał je czy na planie serialu są jacyś „prawdziwi" mężczyźni i jak to w ogóle jest możliwe - być tak pięknymi, jak one i równocześnie grać więźniarki? Natasha Lyonne skwintowała to krótko i dosadnie: „Pomińmy kwestię tego całego 'ogromu piękna', na planie wszyscy mają ogromne możliwości, są niesamowicie utalentowani i profesjonalni w tym, co robią. Nie sądzę, żeby ktoś w ogóle w trakcie pracy na planie zastanawiał się nad czymś tak bezsensownym, jak pojęcie piękna, a na pewno nie w tym serialu". Brawo Natasha!

Zobacz też jak Lady Gaga walczy z seksizmem.