gosha rubchinskiy, projektant sztuki

Może się wydawać, że Gosha Rubchinskiy stanowi kwintesencję tego, co w dzisiejszych czasach znaczy bycie twórcą. Jako artysta i projektant mody jest komentatorem współczesnej kultury i na wiele sposobów wyraża swoją wizję męskości. Z pokazu na wiosnę...

tekst Bojana Kozarevic
|
01 Wrzesień 2014, 12:00pm

Gosha Rubchinskiy

Film Transfiguration jest bardzo intensywny - i wizualnie, i jako portret rosyjskich chłopaków. Tworzysz równocześnie sztukę i modę. Czy któraś z tych dziedzin jest dla ciebie ważniejsza?
Według mnie obydwie dotyczą tego samego. Masz modę, ale też inne formy przekazu, i one uzupełniają się nawzajem. Traktuję film jako szansę, żeby pokazać swoje projekty, ale wiem, że dzięki modzie mogę tworzyć rzeczy, których jeszcze nigdy wcześniej nie było. Dzięki niej mogę marzyć. Moja moda opiera się na wyobraźni, a zdjęcia i filmy są raczej dokumentalne. Można to tak podzielić.

Więc rzeczywistość to jedno, a fantazja drugie?
Energię, którą odbieram od ludzi, przetwarzam na różne sposoby - w zależności, jakie uczucia wywołuje.

Zawsze wyczuwa się ją w twoich pracach - jakąś ukrytą ciemną siłę. Czy twoja wizja rosyjskiego mężczyzny, a wizja Rosji, różnią się od siebie?
Film kręciliśmy w Petersburgu, który jest wyjątkowym miastem - zawsze był w nim zachodni duch. Budowano go jako nową stolicę Rosji, jako nowe europejskie miasto i czuć to w architekturze. To tam w latach 80. powstawała rosyjska scena rockowa. Trzy lata temu, gdy kręciłem Transfiguration, w Los Angeles rodziła się nowa kultura deskorolkowa, ale chłopaki z Petersburga wyglądali tak samo jak ci z L.A. Chciałem pokazać, że w dzisiejszych czasach można mieszkać na krańcu świata, ale żyć tak samo jak w jego centrum. W Petersburgu może być ten sam klimat, co w L.A. W Moskwie taki sam jak w Nowym Jorku. Dzieciaki śledzą się na Instagramie i wiedzą, co się dzieje.

Chłopcy w Transfiguration są piękni, wrażliwi i mają w sobie delikatność, ale twój film zawiera też dużo klasycznych odniesień. Filmujesz rzeźby i posągi jako inne wersje męskości. Kryje się w tym jakiś zamysł?
Tak. Chciałem pokazać, że istnieje coś ponadczasowego, klasycznego, co nigdy się nie zmienia i jest w ludziach zawsze takie samo.

To właśnie na tym opiera się mężczyzna Goshy?
Mężczyznami Goshy są rosyjscy faceci. Lubię szukać zjawisk, które mogę przez siebie odbić i przekazać dalej. Jeśli rozpoznam je w chłopaku, staram się pokazać jego punkt widzenia - to dlatego tak lubię robić z nimi wywiady. Chcę pokazywać piękno w tym, jak wyglądają, ale też w tym, jak myślą. Projekt Transfiguration był inspirowany młodymi skejtami z wielkimi marzeniami, ale my wszyscy mamy wielkie marzenia. To dlatego fotografuję też dzieła da Vinci, Michała Anioła…

Mógłbyś zabrać swoją sztukę do Stanów i fotografować amerykańskich nastolatków? Czy zawsze byłby w tym jakiś rosyjski akcent?
Dla mnie najważniejsze jest, żeby pokazywać Rosję taką, jaka jest. Lubię tu mieszkać i przebywać, kocham tych ludzi. Wyjazd gdzie indziej mnie nie interesuje. Jasne, że mogłoby być fajnie robić zdjęcia chłopakom z innych krajów, ale teraz zależy mi na pokoleniu, które jest tutaj.

Jak opisałbyś swoją wersję Rosji - i swój styl - w trzech słowach?
Myślę, że jest jak nastolatek, który może być cichy, ale też gniewny i straszny. Młody chłopak 20 lat po rozwiązaniu ZSRR.

Martwiłeś się kiedyś, że Zachód nie będzie podziwiał twoich prac tylko dlatego, że jesteś z bloku wschodniego?
Nie obchodzi mnie to. Robię, co chcę, mogę bawić się różnymi mediami i pokazywać mnóstwo różnych rzeczy. I zależy mi na tym. To dlatego pokaz na wiosnę/lato 15 utrzymany był w zupełnie innej stylistyce niż poprzednie, wykorzystałem nawet sztuczne futro. Mieliśmy też mnóstwo doskonałych nowych twarzy.

Comme des Garçons wspiera cię przy produkcji. Jak wam się współpracuje?
Świetnie, to dzięki nim znowu zacząłem robić modę. Są genialną firmą, bo mieszają alternatywę i podziemny klimat z biznesowym podejściem i strategią.

Czego możemy spodziewać się po nowym pokazie?
Chcę przedstawić kolekcję w zupełnie nowy sposób. Ale nie powiem jaki!

gosharubchinskiy.com

Kredyty



Tekst: Bojana Konzarevic
Zdjęcia: Gosha Rubchinskiy, z albumu Transfiguration

Tagged:
rosja
Μόδα
Gosha Rubchinskiy
Comme des Garçons
moda wywiady
transfiguration