czy mediolan wrócił do gry?

W Mediolanie nastroje są znakomite. Młodzi projektanci i stare domy mody wracają razem do złotej ery włoskiego tygodnia mody. Bellissimo!

tekst Anders Christian Madsen
|
02 Marzec 2015, 9:43am

W tym sezonie w Mediolanie dzieje się sporo. Tak, to prawda - wygląda na to, że minęły czasy komercyjnej nudy i pokazów robionych wyłącznie dla pieniędzy. Zastąpił je odmłodzony duch Mediolanu, którego nadejścia ostatnimi laty domagano się dość głośno. Uświadczyliśmy więc wspaniałych pokazów. I widowni potrafiącej je docenić. W sobotę ukazały ten zwrot bardzo dobrze pełne emocji reakcje publiki na pokazie Emilio Pucci. W branży mówi się, że to ostatnia kolekcja, którą tworzył Peter Dundas. Projektant ma podobno przejść do domu mody Roberto Cavalli. Dundas zawsze potrafił zaaranżować świetne widowisko. Z seksownymi supermodelkami i seksowną ścieżką dźwiękową. Jednak przygotowując ten pokaz przeszedł sam siebie. Nakreślił mapy kosmosu na mieniących się sukienkach kojarzących się z rozgwieżdżonym nocnym niebem. I na powłóczystej, bogato zdobionej pelerynie, którą zaprezentowała na sobie w iście dramatycznym stylu Lily Donaldson. W finale pokazu Dundas wyszedł na wybieg w towarzystwie całej swojej ekipy. Przed którą skłonił się nisko. Na ten widok wszystkim gościom z pierwszego rzędu i jego własnym przedstawicielom od PR zakręciły się łzy w oczach. Hashtag #tachwila, jak mawiają dzieciaki.

Roberto Cavalli jesień/zima 15

Atmosfera panująca na pokazie Emilio Pucci stanowiła niejako odbicie reakcji wzbudzanych przez pokaz mody męskiej Gucci, który odbił się w styczniu. Tamto wydarzenie zakończyło się oklaskami na stojąco dla nowego projektanta marki, Alessandro Michele (który także zaprosił wtedy na wybieg całą swoją ekipę). Co miało tym większe znaczenie w obliczu krążących w świecie mody plotek, że przyspieszone odejście Fridy Giannini zmusiło go do zaprojektowania tej wybitnej kolekcji w zaledwie pięć dni. Pokaz kolekcji przygotowanej przez Michele dla pań, który odbył się podczas bieżącego tygodnia mody, charakteryzowała podobna, bardzo obiecująca aura. Składały się na nią rozbudzone nadzieje i wysokie oczekiwania publiki. Jak również elektryzujący epilog. Już po pokazie zebrane na sali postaci z branży mody (głównie brytyjskiej) ruszyły masowo na zaplecze, by poznać osobiście projektanta. W końcu spodziewamy się, że zacznie on zupełnie nową epokę w Gucci - i, jak się okazuje, także w historii Mediolańskiego Tygodnia Mody. Wystarczy poprosić o opinię na ten temat redaktorów, którzy od dekad przyjeżdżają rok w rok do Mediolanu. W odpowiedzi oznajmiają oni, że tegoroczny tydzień mody przypomina im stare, dobre czasy. Kiedy Milan Fashion Week wyróżniał się jako święto fantastycznej i kreowanej niezmiennie z polotem włoskiej mody.

Bottega Veneta jesień/zima 15

Podobny sentyment podkreśliła także sama Muccia Prada. Prezentowaną przez nią kolekcję można uznać za nostalgiczną odę do jej własnej twórczości. I za powrót „rozrywkowej" Prady, napędzanej błyskotliwym wyczuciem ironii projektantki. Ten pokaz także wzbudził ogromne emocje w weteranach włoskiego tygodnia mody. Skłaniając ich do dzielenia się anegdotami z redaktorskim narybkiem, który nie miał okazji doświadczyć czasów, gdy właśnie na Milan Fashion Week rozkręcała się prawdziwa impreza. Lista świetnych pokazów wcale się na tym nie kończy. W piątek wieczór skoncentrowana na Internecie i bardzo młodzieńcza kolekcja Versace wzniosła na nowe wyżyny mediolańskiego ducha. W sobotę rano obył się pokaz Bottega Veneta, na którym wybrzmiała uwertura do Piotrusia i wilka z narracją Davida Bowie'go. Idealnie pasowała do nasyconej baśniowym przepychem kolekcji zachwycającej mnogością wspaniałych, błyszczących koronek. Popołudniem, na pokazie Roberto Cavalli, dało się zaś wyczuć w powietrzu ogromną ekscytację. Związaną z przekazywaną szeptem wieścią, że dom mody może mieć w zamiarach zatrudnienie Petera Dundasa.

Emilio Pucci jesień/zima 15

Philosophy to siostrzana linia marki Alberta Ferretti. Od paru lat pokazy pod tym szyldem odbywały się w Nowym Jorku. Jednak w tym roku Philosophy wróciło do Mediolanu. Zbierając imponującą ilość widzów. Ciekawych tego, jak prezentuje się pierwsze dokonanie Lorenzo Serafini. Jego kolekcja - której inspiracją była Brooke Shields z czasów młodości - błyskawicznie zyskała sobie znak jakości od przedstawicieli prasy branżowej. Reakcje goście obecnych na tegorocznym tygodniu mody były odzwierciedleniem dążenia, które odbiło się w tym roku zarówno na modzie męskiej, jak i kobiecej. Ogromnej woli sprawienia, by Milan Fashion Week stał się znowu tym ekscytującym całą branżę tygodniem mody, jakim był kiedyś. Młode marki - Marco de Vincenzo, MSGM - wywalczyły sobie stałe miejsce w ofercie wydarzenia. A stare domy mody odzyskały swój dawny wigor. Można więc powiedzieć, że Mediolan nie jest daleko od osiągnięcia tego celu.

Marco De Vincenzo jesień/zima15

Kredyty


Tekst: Anders Christian Madsen
Fotografia: Piczo

Tagged:
Milan
Μόδα
pokazy
mediolan
jesień/zima 15